Wyszukaj w serwisie
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Rodzinna piekarnia działała 80 lat. Teraz zamyka się przez ceny gazu
Redakcja BiznesInfo
Redakcja BiznesInfo 02.12.2023 20:55

Rodzinna piekarnia działała 80 lat. Teraz zamyka się przez ceny gazu

Rodzinna piekarnia
PRZEMYSLAW SZYSZKA / SE / EAST NEWS

Niestety, ale sytuacja wielu przedsiębiorców w ostatnim czasie nie jest godna pozazdroszczenia. Znaczna cześć małych firm ledwo wiąże koniec z końcem, będą narażonym na potencjalne problemy finansowe. Na pewien drastyczny ruch zdecydowała się pewna piekarnia z Katowic. Jej właściciele na drzwiach zakładu wywiesili osobliwy list. Niestety, ale w tym konkretnym przypadku ceny gazu okazały się “zabójcze”. 

Dramat rodzinnej piekarni. Ceny gazu okazały się za wysokie

W ostatnim czasie coraz więcej mniejszych przedsiębiorstw notuje potężne problemy finansowe. Rosnące ceny podstawowych usług, prądu, gazu ma negatywny wpływ na funkcjonowanie większości biznesów. Kryzys nie omija również piekarni, które muszą się liczyć z naprawdę okazałymi wydatkami. 

Niestety, ale pewna rodzinna piekarnia z Katowic została zmuszona do zakończenia swojej działalności, ponieważ nie była w stanie udźwignął drastycznie wysokich cen gazu. 

Zrozpaczeni właściciele wywiesili na drzwiach zakładu specjalny list, w którym poinformowali o zaistniałej sytuacji, a także dziękując mieszkańcom i klientom za lata zaufania, a przede wszystkim udane zakupy. 

Dziennikarze z lokalnego oddziału “Gazety Wyborczej” poinformowali, że piekarnia “Bąk” rozpoczęła swoją działalność w 1945 roku, czyli funkcjonowała niemal przez 80 lat. Mieszkańcy Katowic bardzo cenili jej usługi, jednak wiele wskazuje na to, że jej historia zostanie brutalnie zakończona. Wszystko przez drakońskie ceny gazu, które w ostatnich miesiącach poszybowały mocno w górę

Masz niewykorzystany urlop? Dostaniesz ekwiwalent. Tak obliczysz, jaką kwotę otrzymasz

Rodzinna piekarnia przegrała z wysokimi cenami gazu. Funkcjonowała niemal przez 80 lat

Niestety, ale zasłużona piekarnia Bąk, która była regularnie odwiedzana przez pokolenia Katowiczan została zmuszona do zakończenia swojej działalności. Taka, a nie inna decyzja jest w głównej mierze podyktowana drastyczną podwyżką stawek za gaz. 

Aktualna właścicielka piekarni, w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", ujawniła, że rachunki za gaz w kulminacyjnym momencie sięgnęły drastycznej kwoty 8 tysięcy złotych miesięcznie. Jak można się spodziewać, dla małych przedsiębiorców taka suma jest po prostu zabójcza. 

Również i w tym przypadku rachunek za gaz mocno wpłynął na kondycję finansową piekarni, dlatego podjęta została tak drastyczna decyzja. 

Ważnym faktem, który w ostatnich latach mocno utrudnił funkcjonowanie piekarni jest brak sumiennych i wykwalifikowanych pracowników. Warto podkreślić, że właściciele, Tadeusz i Dorota Bąk mają ponad 70 lat i nie są w stanie zająć się wszystkimi czynnościami będącymi wpisanymi w codzienne funkcjonowanie ich biznesu

-Najgorsze jest to, że nie ma z kim pracować. Trudno o piekarzy, i to jeszcze takich, którym można zaufać, których można zostawić i tylko sprawdzić raz na jakiś czas. Dlatego mąż wciąż musi pracować, nie ma kim go zastąpić w fachu - żaliła się w rozmowie z “Gazetą Wyborczą” właścicielka piekarni “Bąk”. 

Piekarnia powiesiła na drzwiach wyjątkowy list. Ważne słowa do klientów

Tuż po zamknięciu biznesu, właściciele piekarni “Bąk” zdecydowali się pożegnać z klientami, którzy przez wiele lat stanowili o sile ich biznesu. Na drzwiach ich zakładu pojawił się wyjątkowy list, który rozczuli każdego. 

- Drodzy klienci, spędziliśmy razem 78 lat. Byliście z nami w dobrych i trudnych momentach, za co z tego miejsca serdecznie Wam dziękujemy. Tradycyjne wyroby rzemieślnicze i kolejne pokolenia zadowolonych klientów miały dla nas zawsze najważniejszą wartość, a nasz wieloletni staż na rynku jest największym wyróżnieniem. Dziękujemy państwu za uznanie w imieniu własnym oraz pracowników - podkreślili Tadeusz i Dorota Bąk.