biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Przyszłość PiS pod znakiem zapytania? Politykom grozi wykluczenie z partii
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 21.07.2026 15:44

Przyszłość PiS pod znakiem zapytania? Politykom grozi wykluczenie z partii

Przyszłość PiS pod znakiem zapytania? Politykom grozi wykluczenie z partii
Fot. Paweł Wodzyński/East News

Napięcie po prawej stronie sceny politycznej sięga punktu wrzenia. Choć oficjalne przekazy mówią o zachowaniu jedności, w kulisach toczy się twarda walka o przyszłość ugrupowania. Decyzje, które zapadną w najbliższych dniach, mogą raz na zawsze zmienić dotychczasowy układ sił.

W partii Prawo i Sprawiedliwość dyscyplina zderzyła się z ambicjami

Uchwała kierownictwa ugrupowania wyznaczyła twardą granicę politycznej lojalności. Członkowie władz postawili działaczom jasne warunki: udział w zewnętrznych inicjatywach grozi natychmiastowym wykluczeniem z szeregów formacji. Termin złożenia pisemnych deklaracji wyznaczono na czwartek, 23 lipca.

Wywołany w ten sposób kryzys pokazał, jak głębokie podziały narastały pod powierzchnią od miesięcy. Część polityków uznała, że podporządkowanie się dyrektywie jest jedyną drogą do uniknięcia wewnętrznej destabilizacji. Poseł Jacek Sasin zareagował bez zwłoki, ogłaszając zakończenie działalności przez powiązane z nim stowarzyszenie „Po pierwsze Polska”. Jednak ten ruch wcale nie uciszył spekulacji o tym, czy realny rozpad PiS staje się wysoce prawdopodobnym scenariuszem.

Dziś w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości założyliśmy stowarzyszenie "Po Pierwsze Polska" - poinformował w czerwcu Jacek Sasin.

Wręcz przeciwnie, ujawnił różnice zdań co do strategii na kolejne lata. Równolegle w strukturach parlamentarnych rozpoczęło się masowe zbieranie podpisów pod oświadczeniami o braku przynależności do pobocznych organizacji.

Do piątku 17 lipca na taki krok zdecydowało się około 130 parlamentarzystów. Statystyka ta z jednej strony pokazuje siłę aparatu partyjnego, lecz z drugiej ujawnia grupę polityków, którzy postanowili stawić opór odgórnym nakazom. Czy ryzykowna gra doprowadzi do pęknięcia?

Punktem sporu "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego

Głównym punktem oporu stało się stowarzyszenie „Rozwój Plus”, skupione wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Jego twórca zadeklarował chęć pozostania w partii, jednocześnie odrzucając pomysł likwidacji swojego zaplecza. Osią sporu staje się koncepcja poszerzania elektoratu i docierania do wyborców umiarkowanych.

Odpowiedzią na ultimatum stał się list otwarty skierowany bezpośrednio do prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Pod dokumentem podpis złożyło 45 parlamentarzystów, w tym posłowie, senatorowie oraz europosłowie. To poważna siła polityczna, której skreślenie pozbawiłoby ugrupowanie kluczowych struktur eksperckich.

Przyszłość PiS pod znakiem zapytania? Politykom grozi wykluczenie z partii
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Próbą rozładowania napięcia było piątkowe spotkanie na szczycie między prezesem a byłym szefem rządu. Choć rozmawiano w cztery oczy, z ustaleń wynika, że twarde stanowisko Nowogrodzkiej pozostało formalnie aktualne.

Sytuacja stała się na tyle poważna, że Jarosław Kaczyński w niedzielnym wystąpieniu zaapelował do współpracowników o chwilę oddechu i łyk zimnej wody, przypominając, że główny przeciwnik znajduje się poza własnymi szeregami. Zamiast wyciszenia, deklaracja ta uruchomiła dyplomatyczne zabiegi w kulisach. Przyszłość obecnego kształtu Prawa i Sprawiedliwości stanęła pod znakiem zapytania?

Zobacz też: Koniec z „bilokacją” lekarzy? Ministerstwo szykuje ważne zmiany. Jest komunikat NFZ

Politycy nie zamierzają porzucać swoich stowarzyszeń

Zamiast biernego wyczekiwania na upływ terminu, pełną parą ruszyły poufne rozmowy wysłanników obu stron. Prezes ugrupowania wyznaczył pełnomocników odpowiedzialnych za wypracowanie warunków brzegowych porozumienia.

Fakt prowadzenia negocjacji potwierdzają politycy z otoczenia byłego premiera, m.in. poseł Łukasz Kmita oraz były minister Krzysztof Szczucki. Kluczowym celem sygnatariuszy listu jest skłonienie władz do wycofania ultimatum bez konieczności rozwiązywania stowarzyszenia. Jednocześnie deklarują oni, że nie zamierzają podpisywać oświadczeń o rezygnacji z działalności społecznej.

Rzeczywiście, trwają zabiegi ze strony niektórych naszych członków, żeby prezes to ultimatum wycofał. (…) Niektóre koleżanki, niektórzy koledzy pewnie rozmawiają i przekonują. Więc wszystko może się zdarzyć - potwierdził Krzysztof Szczucki, który podpisał się pod listem do prezesa PiS, cytowany przez Interię Biznes.

Jeśli ultimatum pozostanie bez zmian, usunięcie 45 parlamentarzystów wymagałoby decyzji komitetu politycznego, który może spotkać się w dowolnym terminie, neutralizując bezwzględność czwartkowej daty. Rozłam przestałby być wówczas hipotezą, stając się faktem o konsekwencjach gospodarczych i stabilizacyjnych. Rynki finansowe z niepewnością reagują na fragmentację sił politycznych, gdyż destabilizacja opozycji wpływa na przewidywalność procesu legislacyjnego oraz perspektywy kluczowych reform. 

Dla obozu konserwatywnego stawka jest najwyższa z możliwych. Wynik negocjacji zdecyduje, czy partie prawicowe utrzymają zdolność do wspólnego działania, czy też polska scena polityczna wejdzie w fazę nowej rekonstrukcji.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: