Polka pokazała ceny nad niemieckim Bałtykiem. Tyle trzeba zapłacić za nocleg na plaży
Polka podróżująca po niemieckim wybrzeżu Morza Bałtyckiego pokazała w mediach społecznościowych, jak wygląda wypoczynek w jednym z tamtejszych kurortów. Nagranie powstało w Grömitz i zwróciło uwagę w środku sezonu wakacyjnego 2026. Turystkę zachwyciły czyste plaże oraz nietypowa forma noclegu dostępna bezpośrednio nad wodą. Pokazane ceny sprawiły, że Niemcy zaczęły być przedstawiane jako interesująca alternatywa dla urlopu w popularnych polskich miejscowościach.
Trwają wakacje, a Polacy ruszyli na urlopy. Najczęściej wybieramy krajowe kierunki
Letnie miesiące są najważniejszym okresem dla krajowej turystyki. Polacy wyjeżdżają na dłuższe urlopy, krótkie pobyty weekendowe i jednodniowe wycieczki, a miejscowości wypoczynkowe przeżywają największe oblężenie w roku. Z badania przedstawionego przez Polską Organizację Turystyczną wynika, że latem 2026 roku co najmniej jeden wyjazd planuje 74 proc. ankietowanych. Kolejne 5 proc. zamierza wybrać się przynajmniej na jednodniową wyprawę.

Większość podróżujących pozostanie w Polsce. Krajowy urlop planuje 58 proc. badanych, natomiast 34 proc. wybiera wakacje za granicą. Najpopularniejszym celem podróży jest odpoczynek i relaks, wskazany przez 58 proc. uczestników badania. Kolejne 22 proc. chce przede wszystkim zwiedzać, a mniejsza grupa stawia na aktywność fizyczną, odwiedziny u rodziny lub spotkania ze znajomymi. Aż 80 proc. osób wyjeżdża z bliskimi.
Wśród krajowych kierunków największym zainteresowaniem cieszy się Morze Bałtyckie. Pas nadmorski wybiera 37 proc. osób planujących wypoczynek w Polsce, podczas gdy 20 proc. kieruje się w góry, a 13 proc. nad jeziora. Oznacza to tłumy w kurortach, większy ruch na drogach i kolei, wysokie obłożenie noclegów oraz rosnące zapotrzebowanie na gastronomię i atrakcje. Dla turystów oznacza to natomiast konieczność wcześniejszej rezerwacji oraz dokładnego planowania pieniędzy przeznaczonych na wyjazd.
Wakacje nad Bałtykiem potrafią słono kosztować. Polacy szukają plaż, atrakcji i odpoczynku
Wypoczynek nad polskim morzem najczęściej kojarzy się z plażowaniem, kąpielami, spacerami po promenadach oraz odwiedzaniem nadmorskich restauracji. Rodziny z dziećmi szukają dodatkowo parków rozrywki, placów zabaw, aquaparków i obiektów zapewniających atrakcje także podczas deszczowej pogody. Turyści zwracają uwagę na odległość od plaży, dostęp do parkingu, wyżywienie i standard pokoju. Wszystkie te elementy wpływają jednak na końcowe ceny pobytu.

Morze Bałtyckie odpowiada za 49 proc. krajowych rezerwacji wakacyjnych dokonanych za pośrednictwem Travelist.pl, a liczba zaplanowanych pobytów nad morzem wzrosła o 13 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Średnia cena doby w hotelach i obiektach o podobnym standardzie wynosiła 748 zł. W Świnoujściu lipcowe oferty zaczynały się od 579 zł za dobę dla pary i 686 zł dla rodziny z dzieckiem. W Jarosławcu można było znaleźć pobyt od odpowiednio 440 i 500 zł.
Do kosztów noclegu trzeba doliczyć dojazd, jedzenie, parkingi oraz atrakcje. Według wyliczeń dotyczących wakacyjnych wydatków tygodniowy wynajem apartamentu w Gdańsku dla rodziny 2+2 kosztuje przeciętnie 5114 zł. Jednorazowy zestaw obiadowy dla czterech osób to średnio 322 zł, a cały tygodniowy pobyt może pochłonąć kwotę zbliżoną do 10 tys. zł.
Rozpiętość cen jest jednak bardzo duża. Kilogram dorsza kosztuje w zależności od miejscowości od około 120 do nawet 250 zł, a gofr z dodatkami może kosztować 30 zł. Turyści coraz częściej porównują więc nie tylko poszczególne polskie kurorty, lecz także zagraniczne miejscowości położone nad tym samym morzem.
Zobacz też: To najdroższa miejscowość nad Bałtykiem. Ceny wprawiają w osłupienie
Niemiecka strona Bałtyku zaskoczyła Polkę. Pokazała nietypowy nocleg i jego cenę
Jedną z alternatyw może być wypoczynek po niemieckiej stronie Morza Bałtyckiego. Polka prowadząca konto na TikToku odwiedziła Grömitz, nadmorską miejscowość uzdrowiskową położoną w Szlezwiku-Holsztynie. W opublikowanym nagraniu zwróciła uwagę na czystość plaż oraz rozwiązanie, które pozwala spędzić nad wodą również noc.
Chodzi o tak zwany Schlafstrandkorb, czyli powiększony, zamykany kosz plażowy przystosowany do spania. Konstrukcja mieści dwie osoby i może zostać rozłożona. W środku znajduje się lampka oraz miejsce do przechowywania rzeczy, a wypoczywający otrzymują również krzesła i stolik. Cena wynajęcia takiego miejsca wynosi 99 euro za dobę. Nie jest to więc zwykły leżak, lecz nietypowy nocleg pozwalający zasnąć bezpośrednio na plaży.
W środku jest lampka, miejsce na przechowywanie rzeczy. Całość można rozkładać. Spokojnie w środku zmieszczą się dwie osoby. To super alternatywa, żeby spędzić razem czas i odpocząć np. w weekend. Ekstra tu jest - powiedziała kobieta w opublikowanym na TikToku filmie.
Do podstawowej ceny dochodzi opłata klimatyczna w wysokości 8 euro. Pobierana jest również kaucja wynosząca 28 euro. Śniadanie nie jest uwzględnione w cenie, ale można je dokupić osobno. Polka uznała rozwiązanie za dobrą propozycję przede wszystkim dla par, które chcą spędzić nad morzem weekend lub przeżyć coś innego niż pobyt w tradycyjnym hotelu.
Nagranie pokazuje, że niemieckie wybrzeże nie musi być traktowane wyłącznie jako drogi i odległy kierunek. Jednocześnie oferta za 99 euro nie jest typowym tanim noclegiem, dlatego trudno bezpośrednio porównywać ją z pokojem lub apartamentem w Polsce. Jej największym atutem jest samo doświadczenie spania na plaży. Rozgłos wokół nagrania może jednak skłonić kolejnych turystów do sprawdzania cen w Niemczech i poszukiwania mniej oczywistych miejsc na wakacje.