Unia zmienia podejście do uchodźców z Ukrainy. Od 2027 roku część osób może mieć trudniej
Miliony obywateli Ukrainy od początku pełnoskalowej wojny korzystają w Unii Europejskiej ze szczególnych zasad ochrony. Dają one prawo pobytu, dostęp do pracy, edukacji i podstawowych usług bez przechodzenia długiej procedury azylowej. Ten system ma jednak wejść w kolejny etap, a planowane zmiany od 2027 roku mogą szczególnie dotknąć osoby, które dopiero będą chciały wyjechać z Ukrainy.
Wojna Rosji z Ukrainą. Uchodźcy ruszyli przede wszystkim do Europy
Wojna Rosji z Ukrainą trwa od 2014 r., kiedy Rosja zajęła Krym i rozpoczął się konflikt we wschodniej Ukrainie. Przełom nastąpił 24 lutego 2022 r., gdy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję. Ataki na ukraińskie miasta, ostrzały infrastruktury, walki frontowe i zagrożenie dla ludności cywilnej doprowadziły do największego kryzysu uchodźczego w Europie od dekad. Miliony osób opuściły swoje domy w pierwszych tygodniach wojny. Część przemieściła się wewnątrz Ukrainy, do bezpieczniejszych regionów kraju, a część przekroczyła granice.
Najwięcej uchodźców kierowało się do państw sąsiadujących z Ukrainą, przede wszystkim do Polski, Rumunii, Słowacji, Węgier i Mołdawii. Później wiele osób jechało dalej, m.in. do Niemiec, Czech, krajów bałtyckich, Skandynawii, Hiszpanii, Włoch czy Francji.

Polska stała się jednym z najważniejszych państw przyjmujących uchodźców wojennych. Zadziałała geografia, bliskość kulturowa, wcześniejsza obecność dużej społeczności ukraińskiej, rynek pracy i szybka reakcja społeczeństwa. W pierwszych miesiącach wojny pomoc organizowali zwykli mieszkańcy, samorządy, organizacje pozarządowe, firmy, szkoły, parafie i administracja państwowa.
Unia Europejska uruchomiła wobec Ukraińców mechanizm ochrony czasowej. Rada UE przypomina, że od marca 2022 r. bezpieczeństwo i schronienie w ramach tej dyrektywy uzyskało ponad 4 mln uchodźców z Ukrainy. Mechanizm pozwolił uniknąć przeciążenia systemów azylowych, bo osoby uciekające przed wojną mogły legalnie przebywać i pracować w państwach UE bez indywidualnej, długotrwałej procedury uchodźczej.
Dla państw przyjmujących oznaczało to ogromne wyzwanie organizacyjne. Trzeba było zapewnić zakwaterowanie, dostęp do edukacji, ochrony zdrowia, rynku pracy, dokumentów i świadczeń. Dla uchodźców najważniejsze było bezpieczeństwo, możliwość legalnego pobytu i szybkie odnalezienie się w nowym kraju. Skutki wojny są więc widoczne nie tylko na froncie. Zmieniły demografię wielu europejskich miast, rynek pracy, szkoły, systemy świadczeń i debatę publiczną.
Po ponad czterech latach od eskalacji konfliktu państwa UE zaczynają jednak coraz mocniej pytać, jak długo utrzymywać nadzwyczajny model ochrony i jak przejść do bardziej trwałych rozwiązań prawnych.
Pomoc dla Ukraińców po eskalacji wojny. Polska uruchomiła specjalne zasady
Po 24 lutego 2022 r. Polska wprowadziła specjalne rozwiązania dla obywateli Ukrainy uciekających przed wojną. Chodziło o szybkie zalegalizowanie pobytu, nadanie numeru PESEL ze statusem UKR, dostęp do pracy, edukacji, ochrony zdrowia i wybranych świadczeń. Specustawa ukraińska miała odpowiadać na sytuację wyjątkową, w której setki tysięcy osób potrzebowały natychmiastowej pomocy.
Pomoc miała kilka wymiarów. Prawny polegał na tym, że pobyt Ukraińców uciekających przed wojną uznano za legalny bez konieczności przechodzenia standardowej procedury pobytowej. Finansowy obejmował m.in. świadczenia rodzinne, wsparcie dla osób przyjmujących uchodźców, pomoc społeczną oraz finansowanie zadań dla samorządów. Organizacyjny dotyczył szkół, przedszkoli, placówek medycznych, urzędów i rynku pracy. Polska umożliwiła też obywatelom Ukrainy szybkie podejmowanie pracy. Pracodawcy mogli korzystać z uproszczonego mechanizmu powiadomienia o zatrudnieniu, zamiast przechodzić pełne procedury zezwoleń na pracę. Dzięki temu wielu uchodźców mogło szybciej uzyskać dochód, wynająć mieszkanie i usamodzielnić się po pierwszym okresie pomocy humanitarnej.

Z czasem system zaczął się zmieniać. Rząd uznał, że po kilku latach od wybuchu pełnoskalowej wojny część rozwiązań nadzwyczajnych trzeba przenieść do bardziej standardowych przepisów. MSWiA wyjaśniało przy projekcie ustawy, że specustawa z marca 2022 r. była odpowiedzią na masowy napływ uchodźców, ale po blisko czterech latach sytuacja uległa stabilizacji: większość dorosłych obywateli Ukrainy pracuje, a dzieci uczęszczają do polskich szkół.
Zmiany miały również wymiar budżetowy i polityczny. Państwo musiało ograniczać koszty wyjątkowych rozwiązań, ujednolicać zasady wobec cudzoziemców i dostosowywać prawo do kierunku przyjmowanego w Unii Europejskiej. W debacie publicznej pojawiały się pytania o świadczenia, dostęp do usług, obowiązek pracy i to, czy wsparcie powinno wyglądać tak samo po kilku latach wojny jak w pierwszych miesiącach po inwazji. Dla Polski pomoc Ukraińcom miała też konkretne skutki gospodarcze. Uchodźcy zasilili rynek pracy, zwiększyli popyt na mieszkania, usługi i edukację, ale jednocześnie obciążyli część systemów publicznych. Najbardziej odczuły to samorządy, szkoły, przychodnie i rynek najmu w dużych miastach.
Dlatego obecna dyskusja nie dotyczy już wyłącznie tego, czy pomagać, ale jak pomagać po kilku latach wojny. Coraz większe znaczenie mają zasady przejścia z ochrony tymczasowej do zwykłych form legalizacji pobytu, pracy, nauki albo powrotu do Ukrainy, jeśli warunki na to pozwolą.
Wsparcie dla Ukraińców do końca 2026 roku. Co może zmienić się później?
Obecnie najważniejszą datą jest 4 marca 2027 r. Rada UE jednogłośnie poparła przedłużenie ochrony czasowej dla uchodźców z Ukrainy właśnie do tego dnia. Oznacza to, że system legalnego pobytu, dostępu do pracy i podstawowych praw w państwach Unii ma działać co najmniej do początku marca 2027 r. W Polsce obywatele Ukrainy ze statusem PESEL UKR mogą legalnie przebywać w kraju do 4 marca 2027 r. Ministerstwo Rodziny przypominało, że pobyt przedłuża się automatycznie i nie trzeba w tej sprawie składać dodatkowych wniosków. Automatycznie przedłużana jest także ważność części dokumentów, takich jak wizy, karty pobytu czy zezwolenia na pobyt czasowy.
Jednocześnie od 2026 r. Polska stopniowo wygasza część rozwiązań specustawy i przenosi system na bardziej ogólne zasady. Oznacza to m.in. większe znaczenie standardowych procedur pobytowych i pracy, a także ograniczanie rozwiązań wyjątkowych, które były wprowadzane w pierwszym okresie masowego napływu uchodźców. Straż Graniczna wskazuje, że pracodawcy zatrudniający cudzoziemców z ochroną czasową mogą korzystać z powiadomień do 4 marca 2027 r., a później, przy spełnieniu warunków legalnego pobytu, na innych zasadach.
Na poziomie Unii pojawił się jednak kolejny kierunek zmian. Komisja Europejska zaproponowała przedłużenie ochrony czasowej do marca 2028 r., ale z istotnym ograniczeniem dla nowych przyjazdów. Według Reutersa propozycja zakłada, że nowo przybywający ukraińscy mężczyźni w wieku mobilizacyjnym, którzy nie będą mieli zgody ukraińskich władz na opuszczenie kraju, nie mieliby być objęci tymczasową ochroną.
AP podawała, że ograniczenie miałoby dotyczyć nowych przyjazdów, a nie Ukraińców, którzy już przebywają w Unii Europejskiej. W propozycjach pojawia się przedział wieku 23-60 lat i powiązanie z obowiązkami wojskowymi wynikającymi z ukraińskiego prawa. Celem ma być pogodzenie wsparcia humanitarnego z potrzebami Ukrainy, która prowadzi wojnę i potrzebuje ludzi do obrony kraju.
Dla uchodźców już mieszkających w Polsce i innych państwach UE najważniejsze jest to, że obecne uprawnienia nie znikają z dnia na dzień. System ochrony ma obowiązywać do 4 marca 2027 r., a dalsze rozwiązania będą zależeć od decyzji Unii i państw członkowskich. Dla osób planujących dopiero wyjazd z Ukrainy sytuacja może być jednak trudniejsza, zwłaszcza jeśli obejmą je nowe ograniczenia.
Skutki mogą być szerokie. Polska i inne państwa UE będą musiały przygotować przejście części osób na zwykłe dokumenty pobytowe, zezwolenia na pracę, pobyt związany z nauką albo inne formy legalizacji. Pracodawcy zatrudniający Ukraińców będą musieli pilnować nowych terminów i zasad. Uchodźcy będą musieli częściej myśleć nie tylko o ochronie tymczasowej, ale też o długofalowym statusie prawnym.