Na początku przyszłego roku przyjdzie nam zapłacić nowy podatek
Flickr/Marco Verch
Autor Radosław Święcki - 27 Lipca 2020

Nowy podatek od stycznia 2021 roku. Na zakupach zapłacimy wszyscy bez wyjątku

W przyszłym roku przyjdzie nam zapłacić tzw. podatek od plastiku. Podczas niedawnego posiedzenia Rady Europejskiej unijni przywódcy zdecydowali, że kraje członkowskie zapłacą 80 eurocentów za każdy kilogram plastikowych opakowań, które zużyto, ale nie poddano recyklingowi. Dla Polski w perspektywie najbliższych lat wiązało się to będzie z miliardowymi kosztami.

Podatek od plastiku już w przyszłym roku

Podczas ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej unijni przywódcy zdecydowali o wprowadzeniu od 1 stycznia 2021 roku tzw. podatku od plastiku. Kraje członkowskie UE będą musiały zapłacić 80 eurocentów za każdy kilogram plastikowych opakowań, które zużyto, ale nie poddano recyklingowi.

Danina ta - jak zauważa “Gazeta Wyborcza” - obciążać będzie przede wszystkim państwa, które niezbyt dobrze radzą sobie ze zbiórką i recyklingiem odpadów. Piotr Barczak z Europejskiego Biura Ochrony Środowiska (EBB) w rozmowie z gazetą zwraca uwagę, że danina ma motywować państwa unijne do doskonalenia selektywnej zbiórki tworzyw sztucznych i ich efektywnego recyklingu. – A także do ogólnej redukcji tworzyw sztucznych w obiegu, gdyż to automatycznie zmniejszy pulę, od której będzie musiał być odprowadzany podatek – podkreśla Barczak.

Unijne przepisy zakładają, że poziom recyklingu opakowań z tworzyw sztucznych w poszczególnych państwach ma w tym roku wynieść 44 proc., zaś w 2025 roku niemal 55 proc. Jak jest w Polsce? Z danych przywołanych przez “Wyborczą” wynika, że w 2017 roku osiągnęliśmy poziom 35 proc. recyklingu plastikowych opakowań. Większość odpadów z tworzyw sztucznych w naszym kraju wciąż trafia do spalarni i na składowiska.

Podatek od plastiku martwi przetwórców tworzyw sztucznych, którzy podkreślają, że za sprawą niesprawnego systemu recyklingu w naszym kraju, większość kosztów zostanie przeniesiona na nich.

– Co z tego, że Maspex, Coca-Cola czy Pepsico wprowadzają na rynek butelki przydatne nawet w 100 proc. do recyklingu, skoro administracja państwowa nie potrafi zorganizować efektywnego systemu zbiórki i recyklingu? – zauważa w rozmowie z gazetą Robert Szyman, dyrektor generalny Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych.

– To rozwiązanie nie da żadnego efektu środowiskowego. Jego cel to chęć podreperowania unijnego budżetu - dodaje.

Piotr Barczak patrzy na tę kwestię nieco inaczej. – Owszem, jeśli państwa członkowskie po prostu zapłacą podatek z budżetu ogólnego, to rzeczywiście niewiele on da. Ale jeśli zostanie adekwatnie nałożony na producentów plastikowych opakowań, odwrotnie proporcjonalnie do poziomu recyklingu ich produktów, będą się oni starali projektować je tak, aby można je było poddać recyklingowi - tłumaczy Barczak.

Kto dostanie po kieszeni?

Robert Szyman przyznaje, że jeśli podatek zostanie przerzucony na producentów, wówczas wzrosną ceny produktów w plastikowych opakowaniach. Z wyliczeń dyrektora generalnego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych wynika, że danina będzie stanowiła od 25 do 80 proc. produktu. – To uderzy po kieszeniach tych, którzy kupują najwięcej produktów w opakowaniach plastikowych – podkreśla Szyman.

Wstępne wyliczenia, które podaje “Wyborcza” wskazują, że w ciągu najbliższych siedmiu lat Polska będzie musiała zapłacić ok. 3 mld euro podatku od plastiku.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News