Nowy obowiązek dla polskich kierowców. To będzie musiało znaleźć się w konkretnych autach. Mandaty do 3 tys. zł
Kierowców w Polsce może czekać zmiana dotycząca obowiązkowego wyposażenia samochodów osobowych. Opublikowany w lipcu projekt przewiduje, że kolejny przedmiot stanie się wymagany w części pojazdów od 2027 roku. Na razie propozycja nadal przechodzi proces legislacyjny, jednak właściciele aut powinni pilnować regulacji. Wkrótce znany zestaw może się rozszerzyć.
Kierowcy w Polsce najczęściej jeżdżą samochodami osobowymi. Te błędy prowadzą do wypadków
Uprawnienia do prowadzenia samochodów posiada w Polsce ponad 22 mln osób. Jeszcze lepiej skalę motoryzacji pokazuje liczba pojazdów poruszających się po krajowych drogach. Na koniec 2025 roku zarejestrowanych było ponad 24,35 mln samochodów osobowych, blisko 3,2 mln samochodów ciężarowych i ponad 1,6 mln motocykli. To właśnie auta osobowe pozostają podstawowym środkiem transportu wykorzystywanym do dojazdów do pracy, szkoły, sklepów oraz podczas dalszych podróży.

Duża liczba kierowców i samochodów przekłada się również na skalę niebezpiecznych zdarzeń. W 2025 roku Policja odnotowała 20 925 wypadków drogowych. Zginęło w nich 1660 osób, a 24 590 zostało rannych. Do jednostek Policji zgłoszono ponadto ponad 391 tys. kolizji, które nie zakończyły się śmiercią ani obrażeniami uczestników.
Najczęstszym błędem popełnianym przez kierujących było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. Zachowanie to doprowadziło do 5091 wypadków. Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu wskazano przy 4278 zdarzeniach, a nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu przy 2096. Kolejnym problemem było niezachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy samochodami.
Policyjne dane pokazują również skutki zmęczenia i zaśnięcia za kierownicą, które były przyczyną 476 wypadków. W odniesieniu do młodych kierowców Policja zwraca uwagę na brak doświadczenia, niedostateczne umiejętności oraz większą skłonność do brawury i podejmowania ryzyka. Obowiązkowe wyposażenie może pomóc po wystąpieniu zdarzenia, ale nie zastąpi prawidłowego zachowania na drodze.
Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce. Apteczki nadal nie trzeba mieć
Obowiązujące przepisy wymagają, aby zwykły samochód osobowy był wyposażony między innymi w trójkąt ostrzegawczy oraz gaśnicę. Trójkąt służy do ostrzegania innych uczestników ruchu o obecności unieruchomionego pojazdu. Gaśnica musi natomiast znajdować się w miejscu łatwo dostępnym, tak aby kierowca mógł szybko po nią sięgnąć w razie pożaru.
W prywatnym samochodzie osobowym nie trzeba obecnie wozić apteczki, kamizelki odblaskowej, zapasowego koła, linki holowniczej ani kompletu dodatkowych żarówek. Ministerstwo Infrastruktury jednoznacznie potwierdziło, że 1 czerwca 2026 roku nie został wprowadzony obowiązek posiadania apteczki. Wcześniejsza zapowiedź dotycząca tej daty nie odpowiadała więc rzeczywistemu stanowi prawnemu.
Apteczka jest jednak obowiązkowa w niektórych pojazdach wykorzystywanych do szczególnych celów. Muszą mieć ją między innymi autobusy, taksówki, samochody przeznaczone do nauki jazdy i przeprowadzania egzaminów oraz pojazdy ciężarowe przystosowane do przewozu osób poza kabiną kierowcy. Obowiązek wynika z dodatkowych wymagań odnoszących się do konkretnych kategorii pojazdów, a nie ze wspólnej zasady dotyczącej wszystkich samochodów.

Brak wymaganego wyposażenia może zostać ujawniony podczas kontroli drogowej. Artykuł 97 Kodeksu wykroczeń przewiduje za naruszenie przepisów ruchu drogowego lub rozporządzeń wydanych na ich podstawie grzywnę do 3 tys. zł albo naganę. Kwota 3 tys. zł jest jednak ustawową górną granicą, a nie automatycznym mandatem za brak każdego elementu. Kierowca prywatnego samochodu nie może obecnie dostać kary za sam brak apteczki, ponieważ prawo jeszcze jej od niego nie wymaga.
Mimo braku obowiązku warto ją wozić. Podstawowe opatrunki, rękawiczki, bandaże oraz koc ratunkowy mogą umożliwić udzielenie pomocy przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego.
Zobacz też: Prezydent podpisał ustawę frankową. Zmiany już od sierpnia, na to czekali kredytobiorcy
Apteczka może dołączyć do wyposażenia nowych aut. Zmiany od 2027 roku
Ministerstwo Infrastruktury rzeczywiście pracuje nad rozszerzeniem obowiązkowego wyposażenia samochodów. Pierwsze informacje o planach pojawiły się wiosną 2026 roku. Dopiero 10 lipca opublikowany został projekt nowelizacji rozporządzenia, który zawiera konkretną propozycję i termin.
Zgodnie z projektem apteczka doraźnej pomocy ma stać się obowiązkowa w samochodach osobowych zarejestrowanych po raz pierwszy po 31 marca 2027 roku. W praktyce nowe wymaganie objęłoby pojazdy po raz pierwszy rejestrowane od 1 kwietnia 2027 roku. Nie chodzi więc o każde przerejestrowanie używanego auta po zakupie, lecz o pierwszą rejestrację danego samochodu.
Właściciele pojazdów po raz pierwszy zarejestrowanych wcześniej nie zostaliby zobowiązani do ich późniejszego doposażenia. Ministerstwo chce w ten sposób uniknąć nakładania dodatkowych kosztów na właścicieli kilkudziesięciu milionów samochodów już znajdujących się w ewidencji. Resort szacuje, że obowiązek dotyczyłby około 650 tys. aut osobowych rejestrowanych po raz pierwszy w ciągu roku.
Celem zmiany ma być zwiększenie dostępu do podstawowych materiałów potrzebnych przy udzielaniu pierwszej pomocy. Apteczka mogłaby zostać wykorzystana nie tylko po wypadku drogowym, lecz również podczas innych zdarzeń, w których osoba znajdująca się w pobliżu potrzebuje opatrunku lub zabezpieczenia rany.
Projekt nie określa jeszcze jednolitej zawartości apteczki ani obowiązku spełniania konkretnej normy. Pozostaje również na etapie opiniowania. Dopiero zakończenie prac i publikacja ostatecznego rozporządzenia w Dzienniku Ustaw przesądzą, czy przepisy zaczną działać od 1 kwietnia 2027 roku w zaproponowanym kształcie. Do tego czasu apteczka w zwykłym prywatnym samochodzie pozostaje wyposażeniem zalecanym, ale dobrowolnym.