Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Masowa praca zdalna znów na horyzoncie. Tym razem powodem nie jest wirus
Maciej Wapiński
Maciej Wapiński 03.04.2026 10:52

Masowa praca zdalna znów na horyzoncie. Tym razem powodem nie jest wirus

Masowa praca zdalna znów na horyzoncie. Tym razem powodem nie jest wirus
Praca zdalna wróci? Fot. Canva

Kolejny wstrząs na Bliskim Wschodzie winduje ceny paliw do nienotowanych od lat poziomów. W obliczu przerwanych łańcuchów dostaw i deficytu gotowych produktów naftowych międzynarodowe instytucje sięgają po ostateczne rozwiązania, które znamy z czasów pandemii. Główną bronią w walce z globalnym kryzysem energetycznym ma być radykalne ograniczenie popytu, w tym masowy powrót pracowników do trybu home office.

Rekordowe koszty transportu i widmo inflacji

Polska gospodarka z niepokojem obserwuje wykresy na stacjach benzynowych. W skali zaledwie miesiąca hurtowe ceny diesla podskoczyły o 57 procent, zbliżając się do historycznych maksimów z początku wojny w Ukrainie. Sytuacja jest o tyle poważna, że na świecie brakuje nie tyle samej surowej ropy, co możliwości jej przetworzenia i transportu z azjatyckich rafinerii, co uderza w firmy logistyczne i przewoźników.

– Średnio około cztery miesiące może potrwać przełożenie wyższych cen z paliw na produkty w sklepach – ocenia w rozmowie z BiznesInfo Daniel Kostecki, analityk rynkowy. 

– Firmy transportowe muszą się dziś zastanowić, czy już teraz podnosić cenniki, czy na chwilę zdławić własne marże. Ostatecznie jednak to konsument będzie zmuszony zapłacić więcej.

Powrót do home office jako globalna strategia

Zamiast szukać nowych dostawców, światowe rynki próbują ratować sytuację poprzez ręczne sterowanie zachowaniami społeczeństw. Wobec fizycznego braku surowca, jedynym skutecznym mechanizmem amortyzującym potężny wzrost kosztów okazuje się tak zwane niszczenie popytu (z ang. demand disruption). Oznacza to, że obywatele zachęcani są do drastycznej zmiany codziennych nawyków.

– Międzynarodowa Agencja Energetyczna wydała ogólnoświatowe zalecenia w stylu Światowej Organizacji Zdrowia z czasów pandemii. Komunikat jest prosty: drodzy ludzie, jak tylko możecie, pracujcie z domu – zauważa ekspert.

Rekomendacje te uderzają w podstawy mobilności. Obejmują nie tylko masowe przejście na pracę zdalną, ale również ograniczanie prędkości na autostradach do 110 km/h, rezygnację z podróży lotniczych, organizowanie wspólnych dojazdów w kilka osób jednym autem czy przesiadanie się na rowery. To próba chłodzenia gospodarki z poziomu portfeli i nawyków zwykłego Kowalskiego.

– Mamy do czynienia z potężnymi zakłóceniami po stronie podażowej paliw gotowych. Musimy na to odpowiadać i zmuszeni jesteśmy ratować sytuację właśnie poprzez ograniczanie popytu tam, gdzie to tylko możliwe – dodaje analityk.

Zyskowny chaos dla amerykańskich koncernów

Kiedy Europa przygotowuje się do cięcia kosztów, ogranicza mobilność własnych obywateli i wysyła ich na home office, Stany Zjednoczone perfekcyjnie wykorzystują swoją rynkową przewagę. Sektor paliwowy za oceanem notuje historyczne hossy, skutecznie przejmując rynki azjatyckie i europejskie, które borykają się z brakiem dostaw chociażby katarskiego gazu czy niezbędnego w technologiach helu.

– Wyszło ostatecznie tak, że to Amerykanie i tamtejsze koncerny naftowe zarobią na tym kryzysie wywrotkę pieniędzy – podkreśla Kostecki.

Waszyngton, dzięki wykorzystaniu wojskowych technologii satelitarnych nowej generacji, bez problemu zabezpiecza swoje interesy i kontroluje rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie, jednocześnie pompując miliardy dolarów z gigantycznych różnic w cenach ropy pomiędzy Azją a Zachodem.

Cała rozmowa dostępna tutaj:

Polska w obliczu podwójnego ryzyka

Dla naszej gospodarki przymusowe dławienie popytu i wizja narzucanej pracy zdalnej to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Historycznie, w momentach potężnych kryzysów naftowych barierą ochronną dla portfeli Polaków był słabnący dolar i umacniający się złoty. Dziś te zasady gry uległy drastycznej zmianie – rekordowo drożejącej ropie wprost towarzyszy potężniejąca amerykańska waluta, potęgując skalę inflacyjnego uderzenia.

Dodatkowo, w tak newralgicznym momencie na światowych rynkach, polscy decydenci dokładają inwestorom powodów do niepokoju. Agresywne spory polityczne skupione na podważaniu niezależności Narodowego Banku Polskiego fatalnie rzutują na wycenę polskiego długu. W środowisku, w którym globalny kryzys wymusza na firmach odsyłanie ludzi do domów, podkopywanie zaufania do własnych instytucji finansowych drastycznie zawęża możliwości wprowadzenia ewentualnych tarcz ochronnych przez państwo.

Źródło: BiznesInfo

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Ciasto w sklepie
Tak oszukują na ciastkach i wypiekach. Producenci wciskają kit, a ty nadal za to płacisz
ubrania
Wojna na Bliskim Wschodzie podbija ceny odzieży. Polacy do jesieni będą mieć duży problem
Dom podwórko
Lepiej pozbądź się takich dekoracji sprzed domu. 1000 zł kary za każdy dzień
CPN
Sejm zdecydował ws. obniżki paliw. Tyle Polacy zaoszczędzą na litrze
Donald Tusk, tankowanie
Ile naprawdę spadną ceny paliw w Polsce? Rząd studzi emocje kierowców, jest haczyk
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: