biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Do Polski wchodzi potentat z branży zbrojeniowej. Wcześniej sprzedawał swoje systemy Ukrainie
Julia Bogucka
Julia Bogucka 10.05.2026 12:53

Do Polski wchodzi potentat z branży zbrojeniowej. Wcześniej sprzedawał swoje systemy Ukrainie

Do Polski wchodzi potentat z branży zbrojeniowej. Wcześniej sprzedawał swoje systemy Ukrainie
Fot. Aterrassi/Getty Images/CanvaPro

Innowacje na polu walki nie znają granic, a nowoczesna technologia coraz częściej wyprzedza tradycyjną dyplomację. Firma założona przez byłego obywatela Rosji, który dostarczał pociski dla Kijowa, planuje właśnie wejście na polski rynek. Rozmowy z Polską Grupą Zbrojeniową trwają.

Wojna Rosji z Ukrainą trwa. Państwa NATO modernizują armie

Pełnoskalowa agresja Rosji na Ukrainę, która rozpoczęła się w lutym 2022 roku, brutalnie zakończyła erę tzw. dywidendy pokojowej. Mechanizm tego konfliktu, będącego połączeniem pozycyjnej wojny rodem z XX wieku z najnowocześniejszymi rozwiązaniami cyfrowymi, obnażył krytyczne braki w europejskich arsenałach. Skutki są widoczne gołym okiem: państwa NATO w pośpiechu modernizują swoje armie, a przemysł zbrojeniowy przechodzi najgłębszą transformację od dziesięcioleci.

Do Polski wchodzi potentat z branży zbrojeniowej. Wcześniej sprzedawał swoje systemy Ukrainie
Fot. Mathias Reding/Pexels/CanvaPro

Kluczowym wnioskiem z walk na wschodzie jest rosnąca rola asymetryczności, relatywnie tanie systemy bezzałogowe potrafią skutecznie eliminować warte miliony dolarów jednostki pancerne. Na rynku funkcjonują dziś dwa rodzaje podmiotów. Z jednej strony mamy tradycyjne, ociężałe koncerny, a z drugiej zwinne firmy technologiczne (defense-tech), które operują w modelu start-upowym. Te drugie sprzedają produkty modułowe, łatwe w naprawie i produkcji masowej.

Głównym odbiorcą pozostaje obecnie wojsko ukraińskie, które stało się najbardziej wymagającym poligonem doświadczalnym świata. Czy Europa jest gotowa na to, że o jej bezpieczeństwie decydować będą inżynierowie z Doliny Krzemowej i ich europejscy naśladowcy? Trend ten jest nieodwracalny, ponieważ nowoczesne pole walki wymaga tempa innowacji, którego państwowe zakłady często nie są w stanie utrzymać. Właśnie w tę lukę wchodzi amunicja krążąca oraz systemy dalekiego zasięgu, które stają się fundamentem nowoczesnej obrony narodowej.

Firma założona przez Rosjanina sprzedała pociski Ukrainie

W centrum tego zbrojeniowego zamieszania znajduje się Destinus, przedsiębiorstwo, którego korzenie i misja mogą wydawać się paradoksalne. Założycielem firmy jest Michaił Kokorich, fizyk i seryjny przedsiębiorca, który wcześniej budował satelity w ramach Dauria Aerospace. Kokorich, będący niegdyś obywatelem Rosji, od lat żyje na emigracji, a po wybuchu wojny stał się jednym z najgłośniejszych krytyków reżimu Władimira Putina. Jego sprzeciw nie ograniczył się jednak do sfery werbalnej. Kokorich oficjalnie zrzekł się rosyjskiego paszportu i postawił na realne wsparcie militarne Ukrainy

Firma Destinus wyspecjalizowała się w projektowaniu bezzałogowców hipersonicznych oraz dronów o napędzie wodorowym. Co się wydarzyło, że o firmie usłyszał cały świat? Jak wynika z raportów branżowych, część z ponad 2000 produkowanych rocznie systemów pocisków manewrujących, w tym operacyjnie używane pociski Ruta, trafia do sił zbrojnych Ukrainy. Skutki tej współpracy są obustronne: Ukraińcy zyskali skuteczne narzędzie do rażenia celów na zapleczu wroga, a firma otrzymała bezcenne dane z warunków bojowych.

Do Polski wchodzi potentat z branży zbrojeniowej. Wcześniej sprzedawał swoje systemy Ukrainie
Fot. Brittany Graham/Getty Images/CanvaPro

Rosjanin prowadzący firmę zbrojącą kraj napadnięty przez jego byłą ojczyznę to sytuacja, która jeszcze dekadę temu brzmiałaby jak scenariusz filmu szpiegowskiego. Dziś to dowód na to, że w sektorze wysokich technologii lojalność buduje się wokół wartości i wspólnych interesów bezpieczeństwa, a nie tylko miejsca urodzenia. 

Destinus udowodnił przy tym, że potrafi przeskoczyć barierę, która dla wielu jest nie do przejścia - drogę od ambitnego projektu na papierze do masowej produkcji sprzętu, który realnie wpływa na losy bitew. Firma została założona w Szwarcarii, a obecnie stacjonuje w Holandii. Podkreśla się, że w jej skład wchodzą obywatele różnych nacji.

Podkreślamy, że nasz management, nasi inżynierowie pochodzą z wielu krajów europejskich. Nasz wiceprezes jest pochodzenia ukraińskiego. Technologowie są z Hiszpanii, Niemiec, Francji czy Szwajcarii. Mam kolegów z Bułgarii, a także dosyć spory komponent polski - powiedział w rozmowie z WNP Michał D. Kalinowski, szef Destinusa na Polskę..

Zobacz też: Masz te aplikacje? Firmy zbierają o Tobie cenne dane. Sprawdź, jak nie dać się wykorzystać

Firma Destinus wchodzi do Polski. Chcą współpracować z MON

Sukcesy na ukraińskim niebie sprawiły, że firma Destinus zaczęła intensywnie szukać stałej bazy operacyjnej w Unii Europejskiej, a wybór padł na nasz kraj. Co się dokładnie dzieje w tej materii? Zapowiedź wejścia na polski rynek poprzez przyszłe dostawy i wspólne przedsięwzięcia to dopiero początek szeroko zakrojonej strategii. 

Polska, wydająca obecnie rekordowe 4 proc. PKB na obronność, stała się naturalnym hubem dla globalnych firm zbrojeniowych. Wejście Destinusa do Polski opiera się na planach dostaw i współpracy w ramach europejskiej bazy rakietowej, podczas gdy główne zaplecze inżynieryjne i zakłady produkcyjne firmy pozostają ulokowane w Niderlandach i Hiszpanii.

Wszystkie komponenty, które produkujemy, są produkowane w naszej grupie. Począwszy od silników turboodrzutowych do płatowca, awioniki, głowic, systemów AI czy systemów naprowadzania. Jesteśmy niezależni, jesteśmy całkowicie europejskim podmiotem, który ma siedzibę w Holandii. Natomiast zakłady produkcyjne są zlokalizowane w Hiszpanii, Francji, Niemczech i Szwajcarii - powiedział WNP Kalinowski.

Co to oznacza dla polskiej gospodarki i bezpieczeństwa? Przede wszystkim szansę na transfer unikalnego know-how w zakresie napędów hipersonicznych i technologii wodorowych, które są przyszłością lotnictwa. Obecność tak innowacyjnego gracza może wymusić na polskim przemyśle obronnym, w tym na podmiotach z grupy PGZ, szybszą adaptację do cyfrowych standardów produkcji. Czy wejście firmy założonej przez Rosjanina budzi kontrowersje? W świecie wywiadów i kontraktów wojskowych każda taka decyzja jest poprzedzona drobiazgową weryfikacją służb, ale jasna postawa polityczna Kokoricha i jego dotychczasowe wsparcie dla Kijowa stanowią mocną kartę przetargową.

Chcemy dostarczać nasze systemy, rozwijać je wspólnie z polskim przemysłem i dostarczać je polskiemu Ministerstwu Obrony Narodowej - powiedział szef Destinusa na Polskę.

Jak deklarował, firma prowadzi już wstępne rozmowy z Polską Grupą Zbrojeniową. W centrum zainteresowania znajduje się program San, czyli system przeznaczony głównie do zwalczania dronów przeciwnika. Projekt zakłada wykorzystanie różnego rodzaju środków rażenia, od karabinów maszynowych oraz działek kalibru 30 i 35 mm, po kierowane pociski rakietowe i drony służące do przechwytywania bezzałogowców.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jezioro, wypoczynek
Prognoza IMGW na wakacje 2026. Ten miesiąc może okazać się strzałem w dziesiątkę
Targowisko
Czesi przeczesują polskie bazary. Ten towar wykupują na potęgę, znika w mgnieniu oka
Pieniądze
Od 2027 r. renta wdowia na nowych zasadach. To wpłynie na wysokość wypłat
Donald Tusk
Donald Tusk ogłosił historyczny sukces. Orlen "pokonał" rosyjskich gigantów
Fabryka soda
Niemcy przejmują polski zakład. Kupili biznes za 1,6 mld złotych
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: