Kolejny wzrost cen paliw na stacjach. Jest ruch Orlenu, wydano ważny komunikat ws. ropy
Kierowcy mają kolejny powód do niepokoju. Sytuacja na światowym rynku ropy staje się coraz bardziej skomplikowana, a zakłócenia dostaw z Arabii Saudyjskiej uderzają w europejskich odbiorców. W tej sytuacji ORLEN wydał ważny komunikat dotyczący dostępności surowca.
Wielu kierowców już drży o kolejny wzrost cen paliw na stacjach. Niepewność na rynku ropy może bowiem przekładać się na koszty zakupu surowca i w konsekwencji wpływać na ceny paliw. ORLEN zapewnia jednak, że stale monitoruje sytuacje. Wystosował specjalny komunikat, w którym szerzej omawia kontrowersyjny temat.
ORLEN działa, aby utrzymać ciągłość dostaw ropy. Co dalej z cenami paliw?
W obliczu problemów z dostawami z Arabii Saudyjskiej ORLEN zdecydował się na szybkie zwiększenie liczby alternatywnych ładunków. Reuters podał, że koncern kupił 16 dodatkowych ładunków ropy, które mają zabezpieczyć pracę rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie. Surowiec zakontraktowano z wielu kierunków, w tym z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i obu Ameryk. Według Reutersa działania te mają pomóc utrzymać nieprzerwaną pracę rafinerii w kolejnych tygodniach.
W związku z sytuacją na rynku surowcowym Grupa Orlen od piątku zakontraktowała 16 dodatkowych dostaw na kierunku polskim, czeskim i litewskim, m. in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i obu Ameryk. Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest m. in. na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem. Grupa monitoruje sytuację na rynku surowcowym i na bieżąco korzysta ze zdywersyfikowanego portfela dostawców — przekazuje też koncern.
Koncern równocześnie prowadzi stały monitoring światowego rynku i zarządza portfelem dostaw. Reuters informował również, że ORLEN poszukiwał kolejnych ładunków z Morza Północnego oraz z dalszych kierunków, które mogłyby zastąpić zakłócone dostawy saudyjskie. Spółka nie ujawnia jednak szczegółów konkretnych transakcji ani prowadzonych postępowań zakupowych.

Istotnym zabezpieczeniem pozostaje także zawarty w sierpniu kontrakt z Equinorem. Dostawy z norweskiego złoża Johan Sverdrup rozpoczęły się we wrześniu, a ropa może trafiać do rafinerii ORLENU w Polsce, Czechach i na Litwie. Według spółki umowa ma zwiększyć udział przewidywalnego norweskiego kierunku w strukturze dostaw i ograniczać zależność od pojedynczych źródeł.
Na razie ORLEN zapewnia, że dostawy surowca do rafinerii przebiegają bez zakłóceń. Nie oznacza to jednak, że światowe problemy z podażą ropy pozostają bez wpływu na rynek. Zakłócenia transportu i konieczność pozyskiwania alternatywnych ładunków mogą zwiększać presję na ceny surowca, a ta z kolei może mieć znaczenie dla cen paliw w kolejnych tygodniach.
Dlaczego występują trudności z dostawami ropy?
Problemy z dostawami są związane przede wszystkim z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Jak informował Reuters, ataki dronów uszkodziły kluczowy saudyjski rurociąg Wschód–Zachód, który transportuje ropę z pól naftowych w rejonie Zatoki Perskiej w kierunku wybrzeża Morza Czerwonego. Po atakach praca magistrali została wstrzymana, a dodatkowym problemem stało się ograniczenie załadunków ropy w porcie Yanbu. Rurociąg był szczególnie istotny, ponieważ pozwalał Arabii Saudyjskiej omijać część problemów związanych z transportem przez cieśninę Ormuz.
Zakłócenia szybko przełożyły się na europejski rynek. Saudi Aramco poinformowało europejskich klientów o anulowaniu części dostaw ropy zaplanowanych na koniec września. Według Business Insidera, powołującego się na Reutersa, Arabia Saudyjska odpowiada za około 40 proc. ropy przerabianej w rafineriach ORLENU. Oznacza to, że problemy z saudyjskimi dostawami mają bezpośrednie znaczenie dla polskiego koncernu. Jednocześnie Reuters informował, że skala i czas trwania zakłóceń pozostają niepewne.
Sytuację dodatkowo komplikuje niestabilność na innych szlakach transportowych. Na początku września doszło do ofensywy Hutich w Jemenie, obejmującej obszary w pobliżu Morza Czerwonego i strategicznej cieśniny Bab al-Mandab. Jest to kolejna trasa wykorzystywana do transportu surowców energetycznych. W efekcie światowy rynek ropy musi mierzyć się jednocześnie z problemami infrastrukturalnymi, zagrożeniami dla transportu oraz ograniczeniami części dostaw z Bliskiego Wschodu.
Nowy komunikat ORLENU. Koncern uspokaja kierowców
W związku z rosnącymi problemami na światowym rynku ropy ORLEN wydał komunikat dotyczący sytuacji z dostawami surowca. Koncern przekazał, że dostawy ropy do Polski oraz pozostałych rafinerii Grupy ORLEN są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie. Oznacza to, że według stanu przedstawionego przez spółkę nie ma obecnie przerwy w dostawach surowca do rafinerii.

ORLEN poinformował jednocześnie, że od piątku zakontraktował 16 dodatkowych dostaw ropy przeznaczonych dla rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie. Surowiec ma pochodzić m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu oraz obu Ameryk. Koncern podkreślił, że pozostała część zapotrzebowania jest zabezpieczana m.in. dzięki zawartej w sierpniu umowie z norweskim Equinorem.
Robimy wszystko, aby stabilność dostaw ropy była zachowana — dodał minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.
To właśnie dywersyfikacja dostaw ma obecnie znaczenie dla bezpieczeństwa pracy rafinerii. ORLEN już wcześniej zwiększał udział surowca pochodzącego z Norwegii. W sierpniu spółka zawarła z Equinorem trzyletnią umowę na dostawy ropy ze złoża Johan Sverdrup. W zależności od potrzeb zakontraktowany wolumen może wynosić od blisko 5 mln do ponad 9 mln ton rocznie, co według ORLENU może odpowiadać nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania całej Grupy na ropę.