Prognoza cen paliw na weekend. Coraz bliżej kolejnej granicy
Kierowcy przed weekendem nie mają powodów do optymizmu. Ceny paliw po zakończeniu rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej” mocno wzrosły, a najnowsza prognoza e-petrol.pl nie wskazuje na szybki powrót do niższych stawek. Pb95 zbliża się do granicy 8 zł za litr, a diesel może kosztować nawet 8,87 zł za litr.
Na ceny paliw w znacznym stopniu wpływa trwająca od miesięcy niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie. Szczególne znaczenie ma ryzyko zakłóceń dostaw ropy i transportu surowca przez Cieśninę Ormuz. W ostatnich dniach napięcia ponownie przełożyły się na wzrost notowań ropy, co zwiększa presję na ceny paliw także na polskim rynku.
Benzyna zbliża się do 8 zł, diesel jeszcze droższy
Najnowsza prognoza e-petrol.pl na okres 7–13 września pokazuje, że wysokie ceny paliw mogą utrzymać się także w najbliższy weekend. Analitycy przekazali, że benzyna Pb95 będzie kosztować średnio od 7,83 do 7,99 zł za litr. Górna granica oznacza, że średnia cena znajdzie się zaledwie o 1 grosz poniżej bariery 8 zł za litr.
Jeszcze wyżej przedstawiają się prognozy dla oleju napędowego, przewidywany przedział wynosi 8,79–8,87 zł za litr. Oznacza to, że diesel może zbliżyć się do poziomu 9 zł za litr.
Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku LPG. E-petrol.pl prognozuje, że autogaz w najbliższych dniach będzie kosztował średnio 2,90–2,99 zł za litr. Z kolei dla benzyny Pb98 przewidywany przedział wynosi 8,71–8,86 zł za litr.
Warto podkreślić, że są to przewidywania a ceny mogą różnić się w zależności od sieci, lokalizacji oraz marży konkretnego punktu.
Program CPN już się skończył. Wrócił 23-procentowy VAT
Jednym z powodów wrześniowego wzrostu cen jest zakończenie rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej”. Rozwiązanie obowiązywało od 17 do 31 sierpnia. W ramach programu VAT na paliwa został czasowo obniżony z 23 do 8 proc. Państwo określało również maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego.
Program zakończył się wraz z końcem sierpnia. Od początku września ponownie obowiązuje podstawowa 23-procentowa stawka VAT. Zbiegło się to z wyraźnym wzrostem cen paliw na stacjach.
Oznacza to, że kierowcy nie korzystają już z mechanizmu, który w drugiej połowie sierpnia ograniczał poziom cen detalicznych. Na razie nie ma również gwarancji szybkiego powrotu podobnej osłony. Minister energii Miłosz Motyka mówił na początku września, że obecnie nie ma możliwości budżetowej, aby kontynuować program w dotychczasowej formule. Resort chce szukać kolejnych rozwiązań finansowych, ale kierowcy nie mają obecnie zapewnienia, że program zostanie szybko przywrócony.
W efekcie ceny paliw muszą być obecnie kształtowane przy uwzględnieniu warunków rynkowych oraz obowiązującej stawki podatku.
Zobacz także: Biedronka przebija promocję na masło w Lidlu. Cena jednej kostki za mniej niż 1 zł po spełnieniu warunków
Droższe paliwo w hurcie zwiększa presję na stacje
Na ceny przy dystrybutorach wpływa także sytuacja na krajowym rynku hurtowym. 4 września e-petrol.pl informował, że średnia hurtowa cena benzyny Pb95 wynosiła 6358,40 zł za metr sześcienny. W przypadku oleju napędowego było to 7073 zł za metr sześcienny.
W porównaniu z końcem sierpnia oznaczało to wzrost ceny hurtowej benzyny o 447,20 zł za metr sześcienny, a diesla aż o 554 zł za metr sześcienny. Analitycy wskazywali, że część tej zmiany dopiero będzie przenoszona na stacje. Wyższe ceny hurtowe zwiększają więc presję na dalsze podwyżki cen detalicznych.
Na sytuację wpływa również światowy rynek ropy. We wtorek 8 września ropa Brent z dostawą na listopad kosztowała około 98,08 dolara za baryłkę, a amerykańska WTI około 93,46 dolara. Inwestorzy obserwują przede wszystkim sytuację w rejonie Cieśniny Ormuz oraz ryzyko kolejnych zakłóceń transportu surowców. Także 9 września pojawiały się sygnały o dalszym wzroście notowań ropy.
