biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Dubajska to już przeszłość. Czekolada Labubu podbija sklepy, cena to nie żart
Julia Bogucka
Julia Bogucka 27.08.2025 08:37

Dubajska to już przeszłość. Czekolada Labubu podbija sklepy, cena to nie żart

Dubajska to już przeszłość. Czekolada Labubu podbija sklepy, cena to nie żart
Fot. Towfiqu barbhuiya/Pexels/CanvaPro

Dubajska czekolada przejęła rynek słodyczy na kilka dobrych miesięcy. Wiele wskazuje na to, że właśnie pojawił się jej następca. W sklepach pojawił się zupełnie nowy produkt inspirowany figurkami Labubu, które są jednym z najnowszych trendów w mediach społecznościowych. Jego cena zwala z nóg, tyle trzeba zapłacić za ten słodycz.

Popularne słodycze przejmują rynek spożywczy

Rynek słodyczy żyje dziś trendami, które rodzą się i umierają w rytmie przewijanych rolek na Instagramie i TikToku. Doskonałym i niezwykle świeżym przykładem jest fenomen tzw. dubajskiej czekolady. Gruba tabliczka od Fix Dessert Chocolatier, wypełniona gęstym kremem pistacjowym i chrupiącą prażynką kataifi, stała się globalnym obiektem pożądania. 

Jej fenomen nie opierał się na unikalności receptury, lecz na audiowizualnym doświadczeniu, a więc charakterystycznym dźwięku łamania, który masowo powielali influencerzy. W Polsce trend rozlał się błyskawicznie, początkowo w formie domowych przepisów i testów przeprowadzanych przez food bloggerów. Chwilę później rzemieślnicze cukiernie i pączkarnie podchwyciły temat, tworząc własne wariacje. Na rynku pojawiły się pączki, lody, a nawet serniki "w stylu dubajskim”. W ten sposób jeden produkt stworzył całą, krótkotrwałą niszę smakową, a producenci FMCG dostrzegli w tym potężny mechanizm rynkowy. 

Dubajska to już przeszłość. Czekolada Labubu podbija sklepy, cena to nie żart
Fot. Africa Images/CanvaPro

Teraz na horyzoncie pojawia się kolejny produkt, który próbuje zdyskontować podobną popularność. Jego siła ma leżeć nie w smaku, lecz w nawiązaniu do globalnego trendu ze świata kolekcjonerskich gadżetów nazywanych Labubu. To właśnie ten fenomen producenci próbują zamknąć w formie słodyczy. Wiele wskazuje na to, że już wkrótce półki będą się uginały pod kolejną fascynującą przekąską, a do kas ustawią się długie kolejki klientów.

Trendy w mediach społecznościowych żyją krótko

Inwestycja w produkty oparte na popularności w mediach społecznościowych jest strategicznym koszmarem i jednocześnie ogromną pokusą dla gigantów FMCG. Podstawowym problemem jest fundamentalny konflikt z tempem. 

Czas życia trendu w social mediach liczy się w tygodniach, a korporacyjny cykl wprowadzania nowego produktu na rynek to w optymistycznym wariancie kilka miesięcy. Proces ten obejmuje badania i rozwój, pozyskanie dostawców specyficznych składników, projekt opakowania, testy konsumenckie, negocjacje z sieciami handlowymi i wreszcie logistykę. 

Dubajska to już przeszłość. Czekolada Labubu podbija sklepy, cena to nie żart
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Każdy z tych etapów generuje koszty, które wpływają na kalkulację zwrotu z inwestycji. Tymczasem zjawiska takie jak kawa Dalgona pokazują, że zanim produkt trafi na półki, jego pierwotna popularność może spaść do zera. Statystyki rynkowe są bezlitosne, według analiz nawet 75 proc. nowych produktów FMCG nie utrzymuje się na rynku dłużej niż rok. Dlaczego więc firmy podejmują to ryzyko? Nagrodą jest coś, czego nie da się łatwo kupić, czyli organiczne zaangażowanie i niemal darmowy, globalny marketing napędzany przez samych konsumentów

Sukces oznacza dotarcie do nieuchwytnego pokolenia Z i błyskawiczny skok sprzedaży, który może zrekompensować kilka porażek. Producenci rezygnują więc z powolnego budowania lojalności na rzecz szybkiego, choć ryzykownego, "surfowania po trendach”.

Można zakładać, że producenci nowego produktu spożywczego z potencjałem mają podobny cel. Choć sukces czekolady inspirowanej Labubu nie jest gwarantowany, Polacy z pewnością z zainteresowaniem będą przyglądać się temu nowemu trendowi.

Zobacz: Polacy szturmują słowackie sklepy. Furorę robi kilka produktów. “Wywożą nawet 3 kontenery”

Czekolada Labubu już na półkach, tyle kosztuje

Tym nowym, ryzykownym produktem jest czekolada inspirowana figurkami Labubu. Aby zrozumieć jej potencjał, trzeba wyjść poza kategorię słodyczy i wejść w świat psychologii kolekcjonerstwa i statusu. Figurki te to nie tylko zabawki, stają się bowiem również elementem tożsamości i symbolem przynależności do określonej subkultury. Całość jest napędzana marketingowo za pomocą mechanizmu "blind boxów”, który działa jak loteria i dostarcza ekscytacji. 

Posiadanie rzadkiego wzoru staje się formą cyfrowego i realnego manifestowania swojego statusu. Wprowadzenie na rynek czekolady Labubu to przykład rozwinięcia trendu i przeniesienia go na zupełnie nowe kategorie. Można się spodziewać, że słodycz trafi w gusta przedstawicieli pokolenia Z, dla którego produkt staje się narzędziem do stworzenia angażujących treści. Pojawia się pytanie, czy smak również okaże się satysfakcjonujący.

W Polsce kolorowe tabliczki, dostępne w czterech wariantach smakowych (truskawkowym, jagodowym, pistacjowym i orzechowym), pojawiły się już m.in. w warszawskim sklepie Kuchnie Świata w galerii Arkadia. Ich cena, 17,90 zł za sztukę, jasno pokazuje produkt nie jako zwykłą przekąskę, ale jako modny gadżet. Media społecznościowe podają, że można ją dostać również w sieci Dealz za kwotę 14 zł. Warto zaznaczyć, że same figurki są sprzedawane za 20 do 40 dolarów, co w przeliczeniu daje ok. 80-160 zł.

Jak wskazują prognozy, rynek social commerce rośnie lawinowo, skracając ścieżkę od obejrzenia filmu do zakupu do kilku kliknięć. Producenci to widzą i tworzą produkty, których smak staje się drugorzędny wobec ich zdolności do generowania "lajków”. Pozostaje czekać, aż wyjdzie na jaw, jak jest w tym przypadku.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Bogucka
O autorze
Julia Bogucka
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka specjalizująca się w tematyce nowych technologii, innowacji oraz ich wpływu na gospodarkę i codzienne życie. W swojej pracy łączy doświadczenie dziennikarskie z zainteresowaniem sztuczną inteligencją, mediami cyfrowymi i rozwojem nowoczesnych rozwiązań technologicznych.Obszary specjalizacji:Nowe technologie, sztuczna inteligencja, innowacje, media cyfrowe, biznes i gospodarka.Doświadczenie dziennikarskie zdobywała między innymi w radiu akademickim. Obecnie pracuje jako redaktorka portalu biznesowo-finansowego, gdzie przygotowuje materiały dotyczące technologii, gospodarki, rynku pracy, finansów i zmian istotnych dla konsumentów. Do redakcji BiznesINFO dołączyła w styczniu 2025 roku, w Iberionie pracuje od stycznia 2024 roku.Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół komunikacji człowieka ze sztuczną inteligencją, mediów oraz relacji rozwijanych z technologiami komunikacyjnymi.Stypendystka Stypendium im. Leopolda Ungera w X edycji. Do jej osiągnięć należą również działalność w radiu akademickim oraz rozwijanie dorobku naukowego w obszarze komunikacji społecznej, mediów i sztucznej inteligencji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Pusta półka w sklepie
Klienci wykupują ze sklepów w mgnieniu oka. Kolejne sieci potwierdzają problem z dostępnością
Lokum
Ten przysmak kojarzy się z wakacjami w Turcji. Teraz zawojował polskie stragany
Action
Kosmetyczny hit z Action kupisz za 11,95 zł. Pachnie jak luksusowe perfumy za tysiąc zł
Biedronka
Hitowe poduszki z Biedronki w mig zniknęły z półek. W sieci sprzedają je za krocie
Instagram AI
Nowe zasady na Instagramie. Te konta będą miały ograniczony dostęp
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: