biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Lidl zachęca klientów. Po tej godzinie produkty nawet o połowę taniej, aż żal nie skorzystać
Julia Bogucka
Julia Bogucka 24.02.2026 06:40

Lidl zachęca klientów. Po tej godzinie produkty nawet o połowę taniej, aż żal nie skorzystać

Lidl zachęca klientów. Po tej godzinie produkty nawet o połowę taniej, aż żal nie skorzystać
Fot. Andrzej Kulpita/East News

Tempo wzrostu cen w Polsce ostatnio spowolniło, ale skutki wcześniejszej inflacji wciąż odczuwamy. Polacy zmieniają strategie zakupowe, poza promocjami analizują też cykle produktów i logistykę sklepów, by kupować taniej. Sieć Lidl oferuje duże obniżki w określonych porach dnia, aby ograniczyć marnowanie żywności.

  • Polacy uwielbiają zakupy w dyskontach
  • Lidl dołącza do walki z marnowaniem żywności
  • O tej porze warto zrobić zakupy w Lidlu

Polacy uwielbiają zakupy w dyskontach

Polski rynek handlu detalicznego przeszedł w ostatniej dekadzie fascynującą transformację, której głównym beneficjentem stały się dyskonty. Model biznesowy oparty na ograniczonej liczbie asortymentu, wysokiej rotacji towaru i agresywnej polityce cenowej idealnie wpisał się w potrzeby konsumentów znad Wisły. Lidl, będący częścią niemieckiej grupy Schwarz, do której należy również sieć Kaufland, stał się w Polsce synonimem nowoczesnego dyskontu, skutecznie rywalizując o palmę pierwszeństwa z portugalską Biedronką.

Lidl zachęca klientów. Po tej godzinie produkty nawet o połowę taniej, aż żal nie skorzystać
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Ta rywalizacja, często przybierająca formę otwartej wojny cenowej, napędza rynek i zmusza operatorów do ciągłego poszukiwania przewag konkurencyjnych. Warto zauważyć, że popularność tego formatu sklepów w Polsce nie wynika już tylko z chęci oszczędzania, ale także z wygody i poprawy jakości oferowanych produktów, w tym marek własnych, które przestały być postrzegane jako tańsze zamienniki gorszej kategorii.

Ekspansja Lidla w Polsce jest imponująca, sieć posiada już kilkaset placówek i nieustannie zagęszcza swoją obecność, wchodząc nawet do mniejszych miejscowości. To właśnie dostępność i powtarzalność oferty sprawiają, że klienci traktują wizytę w dyskoncie jako stały element tygodniowego harmonogramu. Jednak w dobie wysokich kosztów życia, rutynowe zakupy ustępują miejsca przemyślanym strategiom. Konsumenci stają się łowcami okazji, a sieci handlowe, świadome tego trendu, dostosowują swoje działania operacyjne. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w analizie koszyka zakupowego. Polacy coraz rzadziej robią wielkie zapasy w hipermarketach raz na dwa tygodnie, a częściej odwiedzają mniejsze sklepy, kupując mniej, ale częściej. To stwarza idealne warunki dla dyskontów do zarządzania świeżym asortymentem, który z natury rzeczy ma krótszy termin przydatności do spożycia. Właśnie tutaj, na styku logistyki i psychologii konsumenta, rodzi się szansa na największe oszczędności, z której sprytnie korzysta niemiecki detalista, wdrażając system dynamicznych przecen.

Lidl dołącza do walki z marnowaniem żywności

Z perspektywy czysto biznesowej, utylizacja niesprzedanej żywności jest dla sieci handlowej podwójnym kosztem. Po pierwsze, sklep traci przychód, który mógłby wygenerować ze sprzedaży towaru. Po drugie, musi zapłacić za jego fizyczną utylizację, co w obliczu zaostrzających się przepisów środowiskowych i rosnących kosztów gospodarki odpadami, stanowi coraz poważniejszą pozycję w budżecie operacyjnym. Dlatego też obniżki cen produktów z krótką datą ważności nie są przejawem altruizmu korporacji, lecz twardym rachunkiem ekonomicznym. W przypadku Lidla strategia ta jest realizowana pod hasłem "Kupuję, nie marnuję”. To systemowe podejście do problemu food waste, który w skali globalnej generuje gigantyczne straty. W Polsce marnuje się rocznie miliony ton żywności, a handel detaliczny odpowiada za istotną część tego wolumenu.

Lidl zachęca klientów. Po tej godzinie produkty nawet o połowę taniej, aż żal nie skorzystać
Fot. Marek BAZAK/East News

Wprowadzenie drastycznych przecen na produkty, którym kończy się termin przydatności, pozwala sieci odzyskać choćby część zainwestowanego kapitału, a jednocześnie buduje wizerunek marki odpowiedzialnej społecznie. Dla klienta mechanizm jest prosty: otrzymuje pełnowartościowy produkt, często mięso, ryby czy nabiał, który musi jedynie zużyć w krótkim czasie, płacąc za niego ułamek ceny wyjściowej. Co ciekawe, zmienia się również społeczne postrzeganie takich zakupów.

Jeszcze kilka lat temu sięganie po produkty z naklejką przeceny mogło być dla niektórych powodem do wstydu. Dziś, w dobie rosnącej świadomości ekologicznej i mody na zero waste, takie działanie jest postrzegane jako przejaw zaradności i troski o środowisko. Klienci chętnie dzielą się w mediach społecznościowych zdjęciami "upolowanych” towarów, nakręcając tym samym darmowy marketing dla sieci. Lidl doskonale wykorzystuje ten trend, eksponując przecenione produkty w specjalnych strefach lub oznaczając je charakterystycznymi, pomarańczowymi etykietami, które działają na kupujących jak magnes.

Zobacz też: Nagminny błąd popełniany w Biedronce. Kasa zablokuje zakupy i wezwie na kontrolę

O tej porze warto zrobić zakupy w Lidlu

Kluczem do maksymalizacji oszczędności w Lidlu jest wyczucie odpowiedniego momentu. Choć pomarańczowe naklejki z obniżką rzędu 50 proc. można znaleźć w sklepach o różnych porach, to istnieje niepisana "złota godzina”, kiedy szansa na trafienie wyjątkowych okazji drastycznie rośnie. Doświadczeni łowcy promocji wskazują przede wszystkim na godziny wieczorne. Tuż przed zamknięciem sklepów, choć moment rozpoczęcia obniżek może różnić się w zależności od konkretnej placówki i nie jest regulowany sztywną zasadą godzinową, pracownicy często przeceniają pieczywo, wyroby cukiernicze oraz przekąski słone wypiekane na miejscu. W ramach akcji mającej na celu wyprzedanie asortymentu przed końcem dnia, można kupić chleb, bułki czy pączki za połowę ceny. To logiczne posunięcie, pieczywo następnego dnia nie będzie już świeże, więc dla sklepu jest to ostatni dzwonek na spieniężenie towaru.

Jeszcze ciekawiej sytuacja wygląda w przypadku produktów świeżych, takich jak mięso, drób, ryby oraz produkty chłodnicze. Tutaj kluczowym terminem są sobotnie popołudnia. Ze względu na obowiązujący w Polsce zakaz handlu w niedziele (z nielicznymi wyjątkami), sklepy muszą pozbyć się towarów, których termin ważności upływa w poniedziałek lub niedzielę. Przetrzymywanie ich przez dzień wolny od pracy wiązałoby się z koniecznością ich wyrzucenia w poniedziałkowy poranek. Dlatego w soboty, często już od godzin popołudniowych, a najintensywniej wieczorem, Lidl stosuje agresywne przeceny na "wrażliwy” asortyment.

To właśnie wtedy można znaleźć najdroższe produkty, takie jak steki, świeże ryby czy gotowe dania, przecenione o 50 proc., a czasem nawet więcej. Warto również polować na wizualnie niedoskonałe warzywa i owoce, są to produkty w pełni jadalne, które sieć sprzedaje znacznie taniej w ramach walki z marnowaniem żywności, by uniknąć ich wyrzucenia. Znajomość tych mechanizmów pozwala zredukować rachunki za żywność w sposób zauważalny, nie rezygnując przy tym z jakości kupowanych produktów.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Lidl Ceny Zakupy
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: