biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Zaniósł do Netto 432 butelki i puszki. Tyle pieniędzy dostał w zamian, padł rekord
Julia Bogucka
Julia Bogucka 19.05.2026 10:38

Zaniósł do Netto 432 butelki i puszki. Tyle pieniędzy dostał w zamian, padł rekord

Zaniósł do Netto 432 butelki i puszki. Tyle pieniędzy dostał w zamian, padł rekord
Fot. Christopher Ames/Getty Images/CanvaPro

System kaucyjny w Polsce powoli, lecz systematycznie zmienia rynkowe nawyki konsumentów. Ekologia łączy się z realnym zyskiem, a kaucja za butelki i puszki staje się źródłem dodatkowych funduszy. Dobrym przykładem tych zmian są rekordziści, którzy przynoszą do sklepów olbrzymie liczby opakowań. W Netto wyłoniono "zwycięzcę" systemu kaucyjnego.

System kaucyjny rozgościł się w Polsce. Wyczekiwany miliard opakowań nad Wisłą

Mechanizm doliczania opłaty zwrotnej do napojów funkcjonuje z ogromnym powodzeniem w Europie od kilkudziesięciu lat. Kraje skandynawskie czy Niemcy, gdzie system kaucyjny działa sprawnie od 2003 roku, osiągają dzięki niemu ponad 90 procent odzysku surowców z rynków. Te sprawdzone europejskie sukcesy stały się ostatecznym wzorem dla polskiego rządu, który zmagał się z narastającym problemem zanieczyszczenia środowiska tworzywami sztucznymi.

Zaniósł do Netto 432 butelki i puszki. Tyle pieniędzy dostał w zamian, padł rekord
Fot. Marek BAZAK/East News

Wdrożony system kaucyjny w Polsce, po wielu miesiącach legislacyjnych zawirowań, wchodzi w etap faktycznego rozruchu i dostosowywania rynku w bieżącym roku, zważywszy na powszechny ogólnopolski obowiązek zaplanowany od 1 października 2025 roku. Zastosowany mechanizm jest dla obywateli przejrzysty i bezpośrednio angażuje ich portfele. Obejmuje jednorazowe plastikowe butelki o pojemności do 3 litrów oraz metalowe puszki do 1 litra, za które w kasie odzyskamy równo 50 groszy. Dodatkowo ustawodawca włączył w te ramy szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra (gwarantowany zwrot wynosi w tym przypadku dokładnie 1 złoty).

Obserwowane dotychczasowe gospodarcze efekty tej zmiany budzą duże zainteresowanie rynkowych ekspertów i samego resortu środowiska. Zmotywowani realną wizją odzyskania gotówki konsumenci coraz chętniej zwracają puste opakowania w całym kraju, co stanowi duży krok na drodze do funkcjonowania pełnej gospodarki obiegu zamkniętego.

Nowa rzeczywistość detalicznego handlu i wielkie logistyczne wyzwania

Zgodnie z bezwzględnym prawem państwowym duże sklepy o metrażu powyżej 200 metrów kwadratowych zostały obowiązkowo włączone w centralne procesy zbiórki. Mniejsze, typowo osiedlowe biznesy uczestniczą w programie całkowicie dobrowolnie, nierzadko upatrując w innowacji doskonałej szansy na podbicie zysków i przyciągnięcie do siebie dodatkowych klientów. Cały ten olbrzymi ciężar operacyjny, a także twardy finansowy wymiar początkowych inwestycji, spoczął więc w dużej mierze na zagranicznych sieciach detalicznych.

Dla rynkowych gigantów handlowych wejście w nowy model niesie za sobą nieuniknione wydatki. Sumy inwestycji giełdowych korporacji liczone są obecnie w dziesiątkach milionów złotych. Te wielkie budżety przeznaczane są głównie na innowacyjne recyklomaty, które stanowią automatyczne sortery przyjmujące, skanujące i fizycznie zgniatające puste puszki czy szkło. 

Znakomity przykład takiej zdeterminowanej postawy obserwowaliśmy w minionych dniach w ogromnym hipermarkecie w popularnej krakowskiej galerii Auchan Bonarka. Pewien mężczyzna przywiózł tam w godzinach porannych 4863 aluminiowe i plastikowe opakowania. Żmudna obsługa maszyny, połączona ze skanowaniem setek kodów kreskowych, trwała w tym wypadku około cztery i pół godziny. Powstały w ten sposób dowód zapłaty zobligował kasjera do wypłaty kwotę sięgającą dokładnie 2431,50 złotych. Szlachetnie wypracowany bonus finansowy został przekazany na fundację charytatywną.

Zaniósł do Netto 432 butelki i puszki. Tyle pieniędzy dostał w zamian, padł rekord
Fot. Marek BAZAK/East News

Zobacz też: Butelki i puszki oddasz bez wychodzenia z domu. Ten prosty trik pomaga "oszukać" recyklomat

Zaskakujące wyniki w mniejszych miastach. Tyle zarabiają bystrzy klienci Netto

Imponujące, choć wciąż pojedyncze i rekordowe przypadki korzystania z prawnych profitów, odnotowano również w mniejszych, typowo dyskontowych punktach znanych sieci. Prawdziwym, oszałamiającym zjawiskiem w krajowym internecie stały się doniesienia z placówki Netto. 

W mieście Chełmno padł historyczny rekord jednorazowego zwrotu kaucjonowanych wyrobów. Tego czynu dokonał mężczyzna będący stałym bywalcem popularnego dyskontu. Przyniósł on do budynku wózkiem imponujące złoże liczące okrągłe 423 opakowania. Na miejscu stanowczo zabrakło inteligentnego recyklomatu, wobec czego cała procedura opierała się na powolnym zliczaniu manualnym przez zmianę sklepową.

Najwyższy voucher został wydany na kwotę 211,50 zł, co oznacza oddanie 423 opakowań. Miało to miejsce w jednym z naszych sklepów w Chełmnie, a zwrotu dokonano w ramach zbiórki ręcznej - przekazała "Faktowi" Patrycja Kamińska, przedstawicielka sieci marketów Netto.

Podobna sytuacja miała miejsce w jednym ze szczecińskich sklepów Netto. Działał tam już automat do zwrotu opakowań. Chłopak przez kilkadziesiąt minut wrzucał do niego zebrane odpady, łącznie 384 sztuki butelek i puszek. Automat naliczył mu za nie 192 złote, które mógł wykorzystać podczas zakupów w sklepie. To zdarzenie pokazuje, że nowy system kaucyjny szybko stał się dla niektórych osób prostym sposobem na odzyskanie pieniędzy za oddawane opakowania. Zamiast wyrzucać butelki i puszki, można je zwrócić w sklepowym automacie i otrzymać za nie realną kwotę do wykorzystania przy zakupach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: