H&M i IKEA apelują do UE o surowsze prawo. Co to oznacza dla polskich sklepów?
Szwedzkie korporacje handlowe, wspierane przez międzynarodową organizację badawczą Fundację Ellen MacArthur, oficjalnie zaapelowały do organów Unii Europejskiej o drastyczne przyspieszenie prac legislacyjnych w zakresie gospodarki o obiegu zamkniętym. Najwięksi rynkowi gracze żądają solidnych ram prawnych zrównujących uwarunkowania rynkowe dla surowców pierwotnych i tych pochodzących z recyklingu. Z perspektywy Polski, która od początku 2025 roku jest objęta nowym obowiązkiem prawnym w zakresie zbiórki odpadów tekstylnych, a której wskaźnik cyrkularności drastycznie odstaje od unijnych standardów, oznacza to przyspieszoną ewolucję prawa, która zmieni organizację wysypisk, systemy opłat oraz wieloletnie modele biznesowe krajowych producentów.
Szwedzki front cyrkularny – dlaczego liderzy proszą o nakazy
Wspólna deklaracja potęg rynkowych, koordynowana przez Fundację Ellen MacArthur, to dowód na to, że dobrowolne inicjatywy proekologiczne przestały wystarczać do transformacji całych sektorów gospodarki. Szwedzkie korporacje zwracają uwagę, że bez odgórnie nałożonego na rynki europejskie prawa, modele cyrkularne nie staną się konkurencyjne finansowo. Skandynawscy giganci zatrudniają w Polsce dziesiątki tysięcy osób, posiadając tu własne linie produkcyjne, jak fabryki IKEA Industry, co oznacza, że ewentualne zaostrzenie przepisów w Brukseli natychmiast wpłynie na krajowy rynek pracy i łańcuchy dostaw. Sieć H&M równolegle integruje polski rynek ze swoimi usługami second-hand, udostępniając klientom nad Wisłą platformę Sellpy i wprowadzając pojemniki na starą odzież bezpośrednio do sklepów stacjonarnych.
- Wierzymy, że dzisiejsze wymogi dotyczące ekoprojektowania muszą zostać rozszerzone na projektowanie cyrkularne, aby objąć wszystkich aktorów w łańcuchu wartości. Wierzymy też, że cyfrowe paszporty produktów mogą być ważnym narzędziem promującym ponowne użycie i recykling towarów – argumentuje Pernilla Halldin, Head of Public Affairs w grupie H&M.
Analogiczne stanowisko względem organów Unii Europejskiej zajmuje sektor wyposażenia wnętrz. Wdrażając założenia obiegu zamkniętego, w październiku 2025 roku uruchomiono w Polsce platformę Second-hand IKEA, na której członkowie programu lojalnościowego mogą odkupywać i sprzedawać używane meble szwedzkiego producenta. Dodatkowo firma oferuje stacjonarne usługi naprawy oraz działy z wyposażeniem z drugiej ręki we wszystkich polskich halach.
- Jako globalna firma meblowa, IKEA ma wielką odpowiedzialność za rozwój gospodarki obiegu zamkniętego. Jednocześnie przejście to musi odbywać się w całym łańcuchu wartości. Dlatego to absolutnie konieczne, aby UE tworzyła nowoczesne i dobrze funkcjonujące ramy regulacyjne – podkreśla Roberta Dessi, Public Affairs Leader w firmie IKEA.

Polskie kontenery i regulacyjna rzeczywistość tekstyliów
Naciski korporacji na Parlament Europejski konfrontują się z trudnymi realiami krajowej infrastruktury odpadowej. Na podstawie pomiarów Eurostatu za rok 2023, polski wskaźnik użycia materiałów w obiegu zamkniętym wyniósł dokładnie 8,4 proc., co sytuuje polską gospodarkę znacząco poniżej średniej unijnej na poziomie 11,8 proc. Skandynawscy liderzy apelują o radykalne przyspieszenie, podczas gdy państwo polskie dopiero buduje elementarne podstawy pod logistykę i sortowanie odpadów generowanych przez konsumentów.
Sytuacja prawna uległa zmianie z dniem 1 stycznia 2025 roku, kiedy to w Polsce wszedł w życie bezwzględny obowiązek selektywnej zbiórki odpadów tekstylnych. Prawny nakaz wymusza na obywatelach oddawanie tkanin do wyznaczonych Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych lub do certyfikowanych kontenerów miejskich. Zgodnie z wytycznymi, segregacji podlegają sprecyzowane grupy materiałowe:
- zużyta odzież codzienna, sportowa i robocza,
- domowe wyroby włókiennicze (pościele, zasłony, obrusy),
- obuwie wszystkich typów,
- drobne akcesoria tekstylne.
Głównym mechanizmem docelowym, o który zabiegają międzynarodowe marki i który radykalnie przemodeluje polski system odpadowy, jest Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta dla wyrobów włókienniczych. Zgodnie z dyrektywą przegłosowaną przez Parlament Europejski we wrześniu 2025 roku, podmioty wprowadzające tekstylia na rynek będą zmuszone opłacać proces ich utylizacji, zbiórki i przetwarzania w formie wyznaczonych opłat produktowych. Polska musi dostosować krajowe akty prawne do 17 czerwca 2027 roku, aby system w pełni funkcjonował od kwietnia 2028 roku.
Przyspieszenie prac nad europejskim prawem odpadowym – o co ubiega się H&M – zablokuje możliwość wprowadzania na rynek tanich ubrań bez poniesienia opłaty recyklingowej w kraju ich sprzedaży. Opłaty z tytułu ROP mają sfinansować rozwój technologiczny zakładów sortujących oraz recykling typu "włókno do włókna", co odciąży polskie samorządy, które dotychczas pokrywały koszty składowania niesprzedanej lub zużytej odzieży generowanej masowo przez sektor fast fashion.
Rodzimy biznes na zakręcie. Jak polskie marki reagują na cyrkularność?
Rodzime przedsiębiorstwa odzieżowe wdrażają procesy naprawcze, próbując nadążyć za skandynawską konkurencją. Lider polskiego rynku modowego, spółka LPP zarządzająca markami Reserved, Sinsay i Cropp, wprowadziła we wszystkich swoich krajowych punktach stacjonarnych zbiórkę używanej odzieży, którą następnie przekazuje do zewnętrznych sortowni. Jednocześnie firma finansuje badania polskiego start-upu Use Waste, mające na celu opracowanie skutecznej metody chemicznego odzysku przędzy poliestrowej ze zniszczonych ubrań. Podobne kroki stawiają spółki CCC oraz 4F, dla których optymalizacja struktury odpadów stała się przygotowaniem pod obligatoryjne taryfy ujęte w dyrektywach unijnych.
Głębszy problem transformacyjny dotyka polskiej branży meblarskiej. Dyrektywy unijne obligujące do ekoprojektowania wchodzą w życie w momencie kryzysu produkcyjnego na polskim rynku mebli, wynikającego z rekordowych cen energii oraz restrykcji w dostępie do drewna nakładanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Lasy Państwowe. Producenci i dystrybutorzy tacy jak Black Red White, Fabryki Mebli Forte, Vox, Agata czy posiadający duński rodowód Jysk, stają przed wymogiem dostosowania swoich artykułów do prostego demontażu i wymiany poszczególnych komponentów. Firmy te, jak w przypadku BRW, inwestują w tkaniny obiciowe blokujące wchłanianie zabrudzeń bez szkodliwej chemii oraz tworzywa konstrukcyjne zawierające regranulaty.
Narzucony na rynku obrót surowcami wtórnymi diametralnie przemodeluje strukturę zatrudnienia w Polsce. Wymuszone unijnymi zapisami podnoszenie wskaźników odzysku tekstyliów i drewna stworzy zapotrzebowanie na wyspecjalizowane miejsca pracy. Kapitał napływający z kar i opłat w ramach ROP będzie musiał zostać zainwestowany w zaawansowane linie sortownicze oparte na podczerwieni, profesjonalne warsztaty renowacji mebli oraz rozwój zorganizowanego handlu z drugiej ręki. Apel zachodnich korporacji przyspiesza więc to, na co polski rynek musi być proceduralnie przygotowany już przed końcem tej dekady.
Źródło: BiznesINFO