Nowy hit w kuchniach Polaków. Tańszy sprzęt może zastąpić air fryera
Air fryer przez lata uchodził za kuchenny hit, ale na rynku pojawił się sprzęt, który może odebrać mu część popularności. Nie chodzi o kolejną frytkownicę beztłuszczową, tylko o urządzenie, które łączy kilka funkcji i może rozwiązać jeden z największych problemów polskich kuchni.
Z artykułu dowiesz się:
- czym jest minipiekarnik z podczerwienią i dlaczego zyskuje popularność,
- czy może zastąpić air fryer, mikrofalówkę i piekarnik,
- ile kosztuje taki sprzęt i kiedy zakup może się opłacić,
- jakie urządzenia AGD mogą być hitem przed latem 2026.
Czy air fryer traci pozycję w polskich kuchniach?
Air fryer w ostatnich latach stał się jednym z najpopularniejszych urządzeń małego AGD. Polacy polubili go za prostotę, szybkość i możliwość przygotowywania chrupiących potraw bez dużej ilości tłuszczu. Sprzęt sprawdza się zwłaszcza w małych mieszkaniach, gdzie klasyczny piekarnik bywa za duży, a każde wolne miejsce na blacie ma znaczenie.
Teraz jednak coraz więcej uwagi przyciągają kompaktowe minipiekarniki, które mają oferować więcej niż standardowa frytkownica beztłuszczowa. Ich przewaga polega na wielofunkcyjności. W jednym urządzeniu można nie tylko piec i grillować, ale też podgrzewać posiłki, przygotowywać dania gorącym powietrzem, a w wybranych modelach także gotować na parze.
To nie oznacza, że air fryer zniknie z kuchni z dnia na dzień. Nadal jest tańszy, prosty w obsłudze i wystarczający dla wielu osób. Ale jeśli ktoś chce ograniczyć liczbę sprzętów, minipiekarnik może być mocnym kandydatem do zajęcia jego miejsca.

Minipiekarnik z podczerwienią. Na czym polega nowy trend AGD?
Największą zmianą jest sposób podgrzewania. Nowoczesne minipiekarniki wykorzystują m.in. promieniowanie podczerwone, które kieruje energię cieplną bezpośrednio na jedzenie. W praktyce oznacza to szybsze nagrzewanie i krótszy czas przygotowania potraw niż w wielu tradycyjnych urządzeniach.
Dla użytkownika liczy się przede wszystkim wygoda. Jeden sprzęt może przejąć część funkcji mikrofalówki, air fryera i małego piekarnika. To ważne zwłaszcza w kuchniach, w których na blacie stoją już ekspres do kawy, robot kuchenny, czajnik czy blender. Zamiast dokładać kolejne urządzenie, część osób szuka rozwiązania „kilka w jednym”.
Droższe modele idą jeszcze dalej. Mają czujniki, automatyczne programy i tryby dobierające temperaturę lub czas pracy do konkretnej potrawy. To szczególnie przydatne dla osób, które nie chcą ręcznie ustawiać parametrów przy każdym daniu. Właśnie ta automatyzacja może sprawić, że minipiekarniki staną się jednym z mocniejszych trendów w małym AGD.
Ile kosztuje minipiekarnik i czy zastąpi mikrofalówkę?
Cena jest główną barierą. Najtańsze air fryery i mikrofalówki można znaleźć już za około 200–300 zł, podczas gdy minipiekarniki z większą liczbą funkcji zwykle startują od kilkuset złotych. Bardziej zaawansowane modele mogą kosztować ponad 1000 zł.
Opłacalność zależy więc od tego, co już mamy w kuchni. Jeśli ktoś posiada sprawny piekarnik, mikrofalówkę i air fryer, zakup kolejnego urządzenia może nie mieć sensu. Ale w małym mieszkaniu, kawalerce albo kuchni bez klasycznego piekarnika taki sprzęt może realnie zastąpić kilka urządzeń naraz.
Warto też pamiętać o kosztach energii. Krótszy czas pracy i mniejsza komora grzewcza mogą oznaczać niższe zużycie prądu niż w przypadku dużego piekarnika. Nie jest to jednak automatyczna gwarancja oszczędności — wszystko zależy od modelu, mocy urządzenia i sposobu użytkowania. Przed zakupem warto sprawdzić parametry techniczne, pojemność oraz programy, z których faktycznie będziemy korzystać.
Nie tylko air fryer. Jakie sprzęty kuchenne będą hitem 2026 roku?
Zmiana nie dotyczy wyłącznie minipiekarników. W kuchniach coraz mocniej widać trend oszczędzania pieniędzy przez samodzielne przygotowywanie produktów, które na mieście mocno podrożały. Dobrym przykładem są maszynki do lodów. Przy cenach lodów sięgających kilku, a czasem nawet kilkunastu złotych za porcję, domowe przygotowanie deseru może być atrakcyjne dla rodzin.
Drugim sprzętem, który zyskuje przed sezonem letnim, jest piec do pizzy. Pizza z restauracji często kosztuje już 30–40 złlub więcej, a domowy piec pozwala przygotować ją taniej i bez czekania na dostawę. To rozwiązanie szczególnie dla osób, które często organizują spotkania albo lubią gotować w domu.
Wspólny mianownik jest prosty: Polacy coraz częściej liczą nie tylko cenę zakupu sprzętu, ale też koszt codziennego użytkowania i oszczędności na jedzeniu poza domem. Dlatego nowym królem kuchni nie musi być jedno konkretne urządzenie. Wygra ten sprzęt, który pozwoli zaoszczędzić miejsce, czas i pieniądze.
Źródła: BiznesInfo