biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Straż miejska może zniknąć? Petycja do prezydenta przewiduje dwa scenariusze
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 17.05.2026 14:45

Straż miejska może zniknąć? Petycja do prezydenta przewiduje dwa scenariusze

Straż miejska może zniknąć? Petycja do prezydenta przewiduje dwa scenariusze
Fot. Adam Burakowski/East News

Debata nad zasadnością funkcjonowania straży miejskich w Polsce powraca z nową siłą. Do Kancelarii Prezydenta wpłynęła petycja, której autor domaga się radykalnych kroków: całkowitej likwidacji tej formacji lub formalnego przekazania jej kompetencji w ręce policji. Choć inicjatywa argumentowana jest chęcią optymalizacji wydatków i usunięcia problemu dublowania uprawnień, wywołała ona stanowczy opór w środowisku policyjnym.

Spór o nakładanie się kompetencji w służbach mundurowych

Głównym motywem stojącym za najnowszą propozycją reformy jest przekonanie, że obecny model organizacji porządku publicznego generuje niepotrzebny chaos. W petycji skierowanej do głowy państwa wprost wskazano na zjawisko tak zwanego nakładania się kompetencji obu formacji, co ma prowadzić do rozmycia odpowiedzialności za codzienne problemy mieszkańców. 

Autor dokumentu stawia twardą tezę: utrzymanie struktur straży miejskiej pochłania gigantyczne środki z budżetów samorządowych, a koszty te nie przekładają się w żaden widoczny sposób na poprawę bezpieczeństwa na polskich ulicach. Wychodząc z tego założenia, w piśmie sformułowano postulat przeprowadzenia rzetelnego audytu, który miałby drobiazgowo przeanalizować koszty oraz efektywność działania strażników.

Straż miejska może zniknąć? Petycja do prezydenta przewiduje dwa scenariusze
Fot. Adam Burakowski/East News

Czy rzeczywiście jedna formacja mogłaby zastąpić drugą? W teorii plan zakłada, że policja, jako instytucja posiadająca znacznie szersze uprawnienia oraz większe zaplecze logistyczne, mogłaby płynnie i skuteczniej przejąć codzienne obowiązki porządkowe. Zamiast dwóch instytucji zajmujących się podobnymi sprawami, mielibyśmy jedną, scentralizowaną i lepiej zorganizowaną strukturę.

Policjanci mówią "pas" i ostrzegają przed paraliżem formacji

Wizja nakreślona w petycji zakłada również bardzo kuszący scenariusz finansowy. Część uwolnionych z budżetów lokalnych środków miałaby zostać celowo przekazana na zwiększenie wynagrodzeń funkcjonariuszy policji, modernizację ich wyposażenia oraz reorganizację pracy po przejęciu nowych obowiązków. Okazuje się jednak, że nawet perspektywa podwyżek nie jest w stanie przekonać samych zainteresowanych. 

Głos w sprawie natychmiast zabrali przedstawiciele policyjnych związków zawodowych, którzy nie zostawiają na tym pomyśle suchej nitki. Rafał Jankowski, przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów, w rozmowie z “Faktem” wprost nazywa te propozycje kompletnie złym kierunkiem. 

Na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać. Straż miejska jest częścią administracji samorządowej i realizuje także zadania wynikające z lokalnych problemów i potrzeb mieszkańców. Patrzenie na bezpieczeństwo wyłącznie przez pryzmat cięcia kosztów to kompletnie zły kierunek. Jestem zdecydowanie przeciwny takim rozwiązaniom - dodaje Rafał Jankowski w rozmowie z “Faktem”.

Ponadto podkreśla, że formacja już teraz zmaga się z ogromnym obciążeniem i regularnie wspiera inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa w sytuacjach kryzysowych. Dokładanie policjantom kolejnych zadań, głównie o charakterze drobnych spraw porządkowych, mogłoby doprowadzić do paraliżu formacji. Mundurowi przypominają, że na bezpieczeństwie obywateli nie wolno oszczędzać, a straż miejska spełnia kluczową rolę pomocniczą, reagując na specyficzne, lokalne problemy zgłaszane przez mieszkańców.

Straż miejska może zniknąć? Petycja do prezydenta przewiduje dwa scenariusze
Fot. Dawid Wolski/East News

Podobne stanowisko zajmuje inspektor Sławomir Koniuszy z zarządu głównego NSZZ Policjantów, zaznaczając, że choć wokół straży miejskich od lat narastały kontrowersje, to dziś wykonują one dobrą robotę i działają jako niezbędny bufor. Policjanci operują obecnie na granicy swoich możliwości i nie mają przestrzeni na walkę z nielegalnym handlem czy źle zaparkowanymi autami.

Zobacz też: Nawet 5000 zł mandatu jeśli zrobisz to w 2026. Jeden błąd i sąsiad może zgłosić sprawę

Lokalny trend rezygnacji i przyszłość straży miejskiej w Polsce

Mimo bardzo racjonalnych argumentów płynących ze strony policyjnych decydentów, w Polsce od dłuższego czasu można zaobserwować wyraźny trend, który sprzyja autorom petycji. Dyskusje o likwidacji straży miejskich i gminnych nie są jedynie teoretycznym rozważaniem, ale realnym procesem.

Lokalne portale informacyjne regularnie donoszą o kolejnych samorządach, które decydują się na rozwiązanie swoich jednostek, szukając oszczędności w napiętych budżetach. Na taki krok zdecydowały się chociażby Wolsztyn, Trzcianka czy Kolbuszowa, a w wielu innych miastach, m.in. Zabrzu, Wiśle czy Kutnie, radni poważnie analizują opłacalność utrzymywania formacji.

Czy centralna decyzja prezydenta mogłaby zamknąć ten temat raz na zawsze? Likwidacja straży miejskiej to miecz obosieczny. Z jednej strony pozwala gminom zaoszczędzić miliony złotych rocznie, z drugiej - pozbawia mieszkańców formacji, która w teorii powinna być najbliżej ich codziennych, drobnych trosk.

Przerzucenie tych zadań na policję, bez jednoczesnego rozwiązania problemów kadrowych w tej formacji, może sprawić, że na interwencję w sprawie zakłócania ciszy nocnej lub zniszczonego mienia przyjdzie nam czekać godzinami. Wynik finansowy audytu może być kuszący, jednak społeczny koszt braku podstawowego nadzoru nad porządkiem publicznym na poziomie lokalnym może okazać się dramatycznie wysoki.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: