Już w 2026 r. nowy zakaz dla uczniów w szkołach. "Szlaban" obowiązuje także na przerwach
Polski system oświaty przygotowuje się do cyfrowego detoksu, który na zawsze zmieni codzienność najmłodszych uczniów. Ministerstwo Edukacji Narodowej domyka prace nad przepisami eliminującymi telefony komórkowe z podstawówek, stawiając na ratowanie relacji rówieśniczych i odbudowę koncentracji. To nie jest jedynie propozycja, lecz konkretny plan z datą realizacji.
W 2026 roku telefony znikną z polskich podstawówek
Dyskusja o obecności technologii w procesie dydaktycznym nabiera tempa wraz z alarmującymi danymi o kondycji psychicznej młodego pokolenia. Resort edukacji, pod wodzą Barbary Nowackiej, stoi na stanowisku, że nadmierna stymulacja urządzeniami elektronicznymi stała się barierą w przyswajaniu wiedzy.
Problem nie dotyczy już tylko samych lekcji, ale przede wszystkim przerw, podczas których korytarze szkolne przypominają milczące poczekalnie wypełnione dziećmi wpatrzonymi w ekrany. Nowe regulacje mają za zadanie przywrócić szkołę jako przestrzeń interakcji społecznej i bezpośredniego dialogu, co w dobie kryzysu zdrowia psychicznego wydaje się priorytetem.
Musimy chronić zdrowie i bezpieczeństwo dzieci. Wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych zależy też od Ministerstwa Cyfryzacji, które ma już gotowy Europejski Portfel Tożsamości. Dwa tygodnie temu wraz z Donaldem Tuskiem rozmawialiśmy z nauczycielami-praktykami, organizacjami pozarządowymi oraz młodzieżą. Chcemy odbyć jeszcze kilka takich serii konsultacji, aby dobrze przygotować się do wdrożenia nowych przepisów – poinformowała Barbara Nowicka w rozmowie z TVN24.

Analizy prowadzone przez ekspertów od higieny cyfrowej wskazują, że sama obecność smartfona w zasięgu wzroku obniża wydajność poznawczą ucznia. Właśnie dlatego projekt ustawy nie ogranicza się wyłącznie do zakazu "używania" urządzeń, ale dąży do ich fizycznego wycofania z obiegu podczas całego pobytu dziecka w placówce.
Ministerstwo Edukacji Narodowej zakończyło już kluczowy etap konsultacji publicznych, w których głos zabrali zarówno nauczyciele-praktycy, jak i organizacje pozarządowe. Efektem tych prac jest dokument, który ma stanowić solidny fundament prawny dla dyrektorów, kończąc erę uznaniowości i sporów z rodzicami o status prywatnych urządzeń na terenie szkoły. Kiedy przepisy wejdą w życie?
Harmonogram wdrażania przepisów i jednolite standardy dla podstawówek
Harmonogram zmian jest już ściśle określony i nie pozostawia miejsca na domysły. Ministra Barbara Nowacka potwierdziła, że zakaz korzystania z telefonów komórkowych wejdzie w życie 1 września 2026 roku. Obecnie projekt trafia pod obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów, a w ciągu najbliższych tygodni ma zostać zaakceptowany przez cały rząd.
Zakaz używania telefonów wejdzie w życie 1 września 2026 roku. Zakończyliśmy etap konsultacji – teraz musimy odpowiedzieć na wszystkie uwagi, skatalogować je i przeprowadzić projekt przez Stały Komitet Rady Ministrów. Za kilka tygodni ustawa powinna trafić pod obrady rządu – poinformowała w TVN24 ministra edukacji.
To ujednolicenie przepisów jest kluczowe, ponieważ dotychczas panowała w tej kwestii pełna dowolność. Część placówek wprowadzała własne regulaminy, podczas gdy inne pozostawały bezradne wobec problemu cyberbullingu czy nagrywania rówieśników bez ich zgody.

Nowe prawo obejmie publiczne szkoły podstawowe oraz szkoły artystyczne realizujące kształcenie ogólne w tym zakresie. Co istotne, zakaz będzie obowiązywał przez cały czas pobytu ucznia w szkole, wliczając w to przerwy międzylekcyjne. Uczeń nie będzie mógł korzystać nie tylko z telefonu, ale z jakiegokolwiek urządzenia umożliwiającego rejestrowanie obrazu i dźwięku lub porozumiewanie się na odległość.
Choć szczegółowe techniczne rozwiązania, takie jak szafki, depozyty czy specjalne kieszonki na telefony, pozostaną w gestii poszczególnych placówek, ogólna zasada "offline" stanie się ogólnopolskim standardem. Szkoły będą miały czas na dostosowanie swoich statutów do nowych wymogów do 31 października 2026 roku.
Zobacz też: Koniec szału na Labubu. Dzieci już marzą o nowym gadżecie, rodzice szykują portfele
System wyjątków - czy zmiany obejmą również szkoły średnie?
Ustawodawca przewidział, że technologia w pewnych okolicznościach bywa niezbędna, dlatego w projekcie znalazły się precyzyjne wentyle bezpieczeństwa. Pierwszym z nich są względy dydaktyczno-wychowawcze. Jeśli nauczyciel uzna, że skorzystanie z zasobów sieciowych jest konieczne do przeprowadzenia lekcji, może wydać jednorazową zgodę na użycie urządzenia.
Drugi, znacznie ważniejszy wyjątek, dotyczy kwestii zdrowotnych. Uczniowie zmagający się z chorobami przewlekłymi, np. cukrzycą, gdzie smartfon służy do monitorowania poziomu glukozy lub posiadający orzeczenia o niepełnosprawności, będą mogli korzystać z telefonów na podstawie pisemnej zgody dyrektora. Przepisy nie będą również stosowane w sytuacjach nagłego zagrożenia życia lub zdrowia.
Nieco inaczej sytuacja będzie wyglądać w szkołach ponadpodstawowych oraz placówkach dla dorosłych. Tutaj resort postawił na autonomię, pozostawiając decyzję o ewentualnym zakazie w rękach społeczności szkolnej. Statuty tych szkół będą musiały określać zasady wnoszenia sprzętu, ale nie zostaną one objęte odgórnym, ustawowym rygorem takim jak podstawówki.
Jednocześnie trwają prace nad szerszą ochroną dzieci w sieci. Ministra Nowacka wspomniała o ścisłej współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji w zakresie dostępu do mediów społecznościowych. Wykorzystanie Europejskiego Portfela Tożsamości może w przyszłości pozwolić na skuteczną weryfikację wieku użytkowników, co dopełni systemową walkę o bezpieczeństwo najmłodszych w cyfrowym świecie.