Od 7 lipca zmiany dla kierowców. To wyposażenie będzie wymagane w każdym nowym aucie
Unia Europejska nie zwalnia tempa w dążeniu do wizji zero, czyli całkowitego wyeliminowania śmiertelnych wypadków drogowych do 2050 roku. Choć nowoczesne systemy wspomagania kierowcy stają się standardem, nadchodzące lato przyniesie radykalne zaostrzenie przepisów homologacyjnych, które zmienią oblicze salonów samochodowych.
Nowe przepisy dla kierowców od 7 lipca
Obowiązek wyposażania pojazdów w zaawansowane systemy bezpieczeństwa to proces trwający od lat, jednak data 7 lipca 2026 roku stanie się dla branży motoryzacyjnej prawdziwym punktem zwrotnym.

Zgodnie z rozporządzeniem unijnym 2019/2144, każde nowe auto osobowe rejestrowane po tym terminie będzie musiało posiadać na pokładzie rozbudowany pakiet asystentów. Centralnym punktem tych zmian jest ograniczenie błędów ludzkich, które według danych Komisji Europejskiej odpowiadają za około 90% incydentów drogowych. Regulacje wymuszają na producentach instalację zaawansowanych czujników, radarów i kamer stale monitorujących otoczenie pojazdu.
Zobacz też: Wezwanie za radio w samochodzie. Jak skutecznie odwołać się od decyzji? Prawnik tłumaczy
To wyposażenie będzie wymagane w każdym aucie. Inteligentni asystenci a koszty produkcji
Dla wielu kierowców najbardziej kontrowersyjnym elementem staje się inteligentny asystent prędkości (ISA), który ma informować o przekroczeniu limitów za pomocą sygnałów wizualnych lub oporu pedału gazu, przy zachowaniu pełnej kontroli kierowcy nad pojazdem.
Bruksela argumentuje, że systemy te staną się cichym “aniołem stróżem”, jednak eksperci rynkowi wskazują na wzrost kosztów produkcji. Elektronika jest tak głęboko zintegrowana z architekturą pojazdu, że doposażenie starszych modeli w te funkcje okazuje się technicznie i ekonomicznie nieuzasadnione. Dlatego nowe przepisy dotyczą wyłącznie fabrycznie nowych egzemplarzy, co stawia producentów przed koniecznością dostosowania całej gamy oferowanych pojazdów do nowych standardów.
Zobacz też: Nowe ceny paliw namieszają po majówce. Tyle zapłacisz za tankowanie we wtorek 5 maja
Adaptacyjne światło hamowania jako standard przyszłości
Jedną z kluczowych nowości jest wprowadzenie obowiązku stosowania adaptacyjnego światła hamowania we wszystkich nowych samochodach rejestrowanych po 7 lipca 2026 roku. System ten, dotychczas spotykany głównie w autach klasy premium, analizuje siłę nacisku na pedał hamulca, prędkość oraz aktywność układów ABS i ESP. W sytuacji awaryjnego hamowania powyżej 50 km/h, tradycyjne światła stopu zaczną pulsować z dużą częstotliwością.
Badania unijne wskazują, że migające światło jest znacznie szybciej interpretowane przez ludzki mózg jako sygnał o niebezpieczeństwie. Rozwiązanie to ma na celu zminimalizowanie ryzyka najechania na tył pojazdu podczas gwałtownego wytracania prędkości.

Czarna skrzynka i alkomat w każdym aucie
Lista wymogów obejmuje także rejestrator zdarzeń drogowych (EDR), czyli czarną skrzynkę. Urządzenie to ma gromadzić dane na temat prędkości, pozycji pedałów i kąta skrętu kierownicy na kilka sekund przed i po kolizji. Jednocześnie pojazdy muszą być fabrycznie przystosowane do montażu immobilizera alkoholowego. Producenci będą również montować obowiązkowe systemy wykrywania senności i spadku uwagi kierowcy oraz zaawansowane systemy awaryjnego hamowania (AEB) wykrywające pieszych i rowerzystów.
Jeśli dany model nie spełni tych norm, nie zostanie dopuszczony do rejestracji na terenie wspólnoty. Branża stoi przed wyzwaniem technologicznym, a konsumenci muszą przygotować się na prawdopodobne zmiany cen w salonach wynikające z bogatszego wyposażenia seryjnego.