biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Polacy znów poszkodowani? Apple płaci 250 mln dolarów odszkodowania, ale nie nam
Damian Popilowski
Damian Popilowski 12.05.2026 12:41

Polacy znów poszkodowani? Apple płaci 250 mln dolarów odszkodowania, ale nie nam

Polacy znów poszkodowani? Apple płaci 250 mln dolarów odszkodowania, ale nie nam
Fot. Africa Images/CanvaPro

Firma Apple zgodziła się na wypłatę 250 milionów dolarów w ramach ugody kończącej pozew zbiorowy w Stanach Zjednoczonych. Sprawa dotyczy wprowadzania konsumentów w błąd poprzez reklamowanie funkcji sztucznej inteligencji w asystencie Siri, które w rzeczywistości nie były dostępne w momencie zakupu smartfonów. Choć bezpośrednie rekompensaty finansowe ominą polski rynek, sytuacja rzuca nowe światło na agresywny marketing technologicznych gigantów i wpisuje się w rosnący w Polsce sceptycyzm wobec niespełnionych obietnic związanych z uczeniem maszynowym.

  • Producent wypłaci 250 milionów dolarów odszkodowania za wprowadzające w błąd kampanie reklamowe dotyczące natychmiastowej dostępności sztucznej inteligencji
  • Porozumienie obejmuje łącznie 36 milionów urządzeń z serii iPhone 15 Pro oraz iPhone 16, które zostały nabyte na terenie Stanów Zjednoczonych na przełomie 2024 i 2025 roku
  • Poszkodowani amerykańscy nabywcy otrzymają od 25 do 95 dolarów rekompensaty za każdy zgłoszony do specjalnego programu telefon

Ugoda za obietnice bez pokrycia

Pozew zbiorowy został złożony w marcu 2025 roku w sądzie federalnym w Kalifornii przez grupę amerykańskich użytkowników, reprezentowanych między innymi przez Petera Landshefta. Podstawą aktu oskarżenia były globalne kampanie reklamowe z 2024 roku, w których korporacja przekonywała, że zmodernizowana, bazująca na algorytmach sztucznej inteligencji wersja asystenta głosowego Siri jest natychmiast gotowa do użycia. W rzeczywistości to zaawansowane oprogramowanie nie istniało w momencie rynkowej premiery urządzeń, co w trakcie postępowania oficjalnie potwierdziła amerykańska organizacja kontrolująca rynek reklamowy, Better Business Bureau's National Advertising Division.

Zgodnie z zatwierdzonym na początku maja 2026 roku porozumieniem przedsądowym, pula 250 milionów dolarów posłuży jako wymierne zadośćuczynienie finansowe. Ostateczna kwota jednorazowego przelewu dla pojedynczego klienta jest ściśle uzależniona od całkowitej liczby poprawnie zweryfikowanych wniosków i wyniesie od 25 do maksymalnie 95 dolarów. Pieniądze otrzymają wyłącznie osoby fizyczne, które spełniają łącznie poniższe kryteria:

  • posiadają udokumentowane miejsce stałego zamieszkania na terytorium Stanów Zjednoczonych,
  • dokonały faktycznego zakupu telefonu z serii iPhone 15 Pro, iPhone 15 Pro Max lub dowolnego wariantu z nowszej linii iPhone 16,
  • nabyły wymieniony sprzęt w ścisłym przedziale czasowym od 10 czerwca 2024 roku do 29 marca 2025 roku.

Przedstawiciele kancelarii Clarkson Law Firm, reprezentującej oszukanych nabywców, w swoich komunikatach prasowych określają wypracowaną ugodę mianem historycznego zwycięstwa praw konsumentów. Prawnicy zwracają szczególną uwagę na fakt, że jedna z największych firm świata została skutecznie pociągnięta do odpowiedzialności majątkowej za stosowanie strategii wizualnych, które jednoznacznie sugerowały bezproblemowe działanie przełomowych innowacji bezpośrednio po wyjęciu elektroniki z pudełka. Akceptacja warunków odszkodowawczych nie wymusiła jednak na zarządzie formalnego przyznania się do łamania prawa.

– Zawarliśmy ugodę w celu rozwiązania roszczeń związanych z dostępnością dwóch dodatkowych funkcji. Rozwiązaliśmy tę sprawę, aby móc w pełni skupić się na tym, co robimy najlepiej, czyli dostarczaniu naszym użytkownikom najbardziej innowacyjnych produktów i usług.

Polacy znów poszkodowani? Apple płaci 250 mln dolarów odszkodowania, ale nie nam
Apple, fot. Laurenz Heymann on Unsplash

Iluzja Apple Intelligence a technologiczna rzeczywistość

Głównym fundamentem prawnego sporu była drastyczna rozbieżność między starannie wyreżyserowanym przekazem wizerunkowym z czerwcowej konferencji Worldwide Developers Conference w 2024 roku a faktycznym harmonogramem udostępniania oprogramowania. Dyrektor generalny, Tim Cook, publicznie zapowiadał głęboką integrację sztucznej inteligencji z systemami operacyjnymi za pośrednictwem kompleksowej platformy Apple Intelligence. Rzeczywistość inżynieryjna brutalnie zweryfikowała te marketingowe plany, zmuszając programistów do wydawania niepełnych aktualizacji i udostępniania poszczególnych modułów w wielomiesięcznych odstępach.

Wdrażanie zaawansowanych funkcji personalizacji asystenta głosowego zostało z powodów technicznych przesunięte dopiero na drugą połowę 2025 roku, a finalna stabilizacja środowiska wymagała oczekiwania na kolejne modyfikacje kodu w ramach systemu iOS 27. Początkowa faza optymalizacji autorskich algorytmów uczenia maszynowego okazała się na tyle problematyczna pod kątem zużycia zasobów, że przedsiębiorstwo musiało awaryjnie skorygować swoją strategię. Zamiast przetwarzać dane w oparciu wyłącznie o architekturę Private Cloud Compute, firma nawiązała współpracę z Google, implementując zewnętrzny model językowy Gemini do obsługi zapytań o wyższym stopniu skomplikowania.

Opisany incydent to podręcznikowy przykład zjawiska identyfikowanego w branży jako AI washing, które polega na stymulowaniu popytu poprzez przypisywanie produktom nieistniejących w danym momencie atrybutów cyfrowych. Pobieranie pełnej kwoty detalicznej za flagowy sprzęt przy jednoczesnym sprowadzeniu użytkowników do roli darmowych testerów błędów w oprogramowaniu stało się niestety stałym mechanizmem sprzedażowym. Konieczność pokrycia tak dotkliwej kary finansowej daje jednak bezprecedensowy sygnał całemu sektorowi korporacyjnemu, że budowanie kampanii wokół technologii będących w fazie prototypu generuje wysokie ryzyko procesowe.

Polski kontekst i granice cierpliwości konsumentów

Polscy użytkownicy, którzy od lat regularnie generują wysokie wolumeny sprzedażowe urządzeń z systemem iOS, zostali całkowicie wykluczeni z amerykańskiego funduszu ugodowego. Najnowsze smartfony oraz same założenia architektury Apple Intelligence były jednak na rodzimym rynku promowane za pomocą równie intensywnego przekazu reklamowego, co w Ameryce Północnej. Z powodu restrykcyjnych regulacji Unii Europejskiej, w tym zapisów aktu o rynkach cyfrowych (DMA), dysonans między obiecywaną funkcjonalnością a faktycznym potencjałem sprzętu okazał się nad Wisłą niezwykle rażący – większość modułów inteligentnych została dla europejskich odbiorców prewencyjnie zablokowana na poziomie serwerów.

Cała sytuacja wokół wykreowanych na potrzeby reklam funkcji asystenta Siri precyzyjnie wpisuje się w toczącą się w Polsce debatę o konieczności wzmocnienia instrumentów prawnych, które chronią ostatecznego nabywcę przed dezinformacją technologiczną. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) już wielokrotnie interweniował w sprawach praktyk rynkowych producenta iPhone'ów, badając między innymi zagadnienia związane z polityką gwarancyjną czy brakiem transparentności w zarządzaniu energią urządzeń. Uzależnianie decyzji zakupowej konsumenta od obietnicy dostarczenia pakietu oprogramowania w niedoprecyzowanej przyszłości stwarza bardzo wyraźne podstawy do ewentualnych śledztw ze strony lokalnych organów regulacyjnych.

Z perspektywy krajowego podwórka, kalifornijskie rozstrzygnięcie stanowi istotny katalizator narastającego od dłuższego czasu sceptycyzmu wobec bańki informacyjnej wokół sztucznej inteligencji. Analizując agresywne posunięcia koncernów z grupy Big Tech, polscy nabywcy coraz wyraźniej dostrzegają, że forsowana rewolucja technologiczna bywa często wyłącznie narzędziem do stymulowania cyklów wymiany sprzętu. Ćwierć miliarda dolarów za fałszywy komunikat marketingowy to chłodna i bardzo potrzebna lekcja, która dowodzi, że era bezkarnego testowania technologii na portfelach nieświadomych klientów zaczyna dobiegać końca.

Źródło: BiznesINFO

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: