biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Wyższe stawki i bezpłatne zakwaterowanie. Tyle teraz można zarobić na zbiorach truskawek
Patryk Wołosz
Patryk Wołosz 22.05.2026 18:05

Wyższe stawki i bezpłatne zakwaterowanie. Tyle teraz można zarobić na zbiorach truskawek

Wyższe stawki i bezpłatne zakwaterowanie. Tyle teraz można zarobić na zbiorach truskawek
Fot. Topaz777/Getty Images/CanvaPro

Tegoroczny sezon truskawkowy obnaża jednak brutalną prawdę o polskim rolnictwie: owoców jest pod dostatkiem, ale brakuje tych, którzy mogliby je zebrać. Sytuacja stała się na tyle poważna, że polskie pola znalazły się pod lupą zagranicznych obserwatorów. Choć prognozy dotyczące plonów są optymistyczne, widmo gnijących owoców, których nikt nie podniósł z ziemi, staje się coraz bardziej realne. Inwestycje w uprawy i nowoczesne systemy nawadniania mogą okazać się bezużyteczne, jeśli w kluczowym momencie nie uda się obsadzić stanowisk pomocniczych na plantacjach.

Wschodnie media śledzą sytuację w polskich sadach

Serwis „In Poland” poinformował, że polscy plantatorzy zmagają się z deficytem rąk do pracy, a liczba chętnych jest drastycznie niższa niż zapotrzebowanie zgłaszane przez gospodarstwa. Warto zaznaczyć, że polski rynek pracy sezonowej od lat opiera się na przybyszach, między innymi z Ukrainy. A tamtejsze media pełnią rolę swoistego barometru opłacalności wyjazdu do Polski. Szczególną uwagę poświęca się nie tylko samym stawkom, ale również dodatkowym benefitom, które mają skusić wahających się pracowników do wybrania konkretnego regionu kraju.

Trudna sytuacja wymusiła na właścicielach gospodarstw zmianę dotychczasowej strategii rekrutacyjnej, która przez lata opierała się głównie na pasywnym oczekiwaniu na chętnych. Dzisiaj rolnicy muszą aktywnie walczyć o każdego zbieracza, oferując rozwiązania, które jeszcze dekadę temu uchodziły za luksus w tej branży. Standardem staje się oferowanie bezpłatnego zakwaterowania, co ma kluczowe znaczenie przy obecnych cenach najmu krótkoterminowego. Niektóre plantacje idą o krok dalej, zapewniając transport z miejsca noclegu bezpośrednio na pole, a w niektórych przypadkach nawet wyżywienie.

Zobacz także: Padł nowy rekord. Polak zwrócił prawie 8 tys. opakowań, taką kwotę odzyskał

Od akordu do godzinówki

Ostateczny zarobek zależy głównie od wybranego systemu rozliczeń i regionu Polski. W powiecie lublinieckim popularny jest system akordowy (wynagrodzenie zależne bezpośrednio od efektów pracy), gdzie za jeden zebrany koszyk truskawek można otrzymać od 4 do 5 złotych. W innych częściach kraju stawki te oscylują w granicach 2,5 zł za kilogram zebranych owoców. Dla osób o wysokiej sprawności manualnej jest to szansa na wypracowanie dniówki znacznie przekraczającej średnią płacę w sektorze usług. Warto jednak pamiętać, że praca ta jest niezwykle obciążająca fizycznie i silnie uzależniona od warunków atmosferycznych – deszcz lub ekstremalne upały mogą całkowicie wstrzymać zbiory, pozbawiając zbieraczy dochodu w danym dniu. Statystyki pokazują, że wprawny zbieracz jest w stanie zapełnić nawet kilkanaście koszyków w ciągu kilku godzin intensywnej pracy.

Wyższe stawki i bezpłatne zakwaterowanie. Tyle teraz można zarobić na zbiorach truskawek
fot. Quang Nguyen Vinh – Pexels/Canva

Alternatywą dla akordu staje się system godzinowy, który wybierają osoby preferujące stabilność i przewidywalność wynagrodzenia. W okolicach Rawy Mazowieckiej, będącej jednym z zagłębi truskawkowych, stawki wahają się od 25 do 35 złotych brutto za godzinę pracy. Taki model rozliczeń jest szczególnie popularny wśród młodzieży i studentów dorabiających w wakacje, dla których zbiory są pierwszą poważną szkołą pracy. 

Presja płacowa rośnie z każdym tygodniem, a licytacja o pracownika trwa w najlepsze, co bezpośrednio przekłada się na finalną cenę łubianki (tradycyjnego koszyka na owoce o wadze ok. 2 kg) w miejskich warzywniakach. W ubiegłych latach stawki te rzadko przekraczały barierę 20-22 złotych za godzinę.

Truskawka towarem luksusowym?

Konkluzja dla branży jest słodko-gorzka: polskie truskawki pozostają towarem najwyższej jakości, ale model ich produkcji oparty na taniej i dostępnej sile roboczej właśnie się wyczerpuje. Rosnące koszty pracy, przy jednoczesnym braku chętnych, zmuszają plantatorów do myślenia o mechanizacji zbiorów lub ograniczaniu areału upraw. 

Wyższe stawki i bezpłatne zakwaterowanie. Tyle teraz można zarobić na zbiorach truskawek
Fot. StudioBarcelona/Getty Images/CanvaPro

Tegoroczny sezon jest wyraźnym sygnałem, że bez systemowych zmian w zatrudnianiu cudzoziemców oraz dalszego wzrostu płac, polski sektor owoców jagodowych może stracić swoją konkurencyjność na rzecz krajów południowych. Dla konsumenta oznacza to jedno – czas tanich truskawek bezpowrotnie minął, a cena na etykiecie coraz częściej będzie odzwierciedlać realny koszt trudu włożonego w ich zerwanie. Czy zatem w przyszłym roku truskawka stanie się towarem luksusowym? Wszystko wskazuje na to, że zbliżamy się do tego punktu szybciej, niż zakładaliśmy.

Źródła: BiznesINFO.pl/Onet.pl/InPoland

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jezioro, wypoczynek
Prognoza IMGW na wakacje 2026. Ten miesiąc może okazać się strzałem w dziesiątkę
Ciężarówka import
Transport z Brazylii zatrzymany. To miało trafić do sprzedaży w Polsce
Pieniądze
Od 2027 r. renta wdowia na nowych zasadach. To wpłynie na wysokość wypłat
Truskawki
Niepokojące, co stanie się z cenami truskawek. Tak źle nie było od ponad 40 lat
Truskawki
Te owoce to hit na Broniszach, ale ceny zwalają z nóg. "Pierwszy smak lata" droższy o 75 proc.
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: