GIS pilnie wycofuje jajka ze sprzedaży. Na skorupkach groźna bakteria
Państwowa Inspekcja Sanitarna bacznie przygląda się produktom spożywczym trafiającym na polskie stoły, a najnowszy komunikat mrozi krew w żyłach miłośników tradycyjnych śniadań. Choć jajka uchodzą za jeden z najbardziej wartościowych elementów diety, ich zakup w najbliższych dniach powinien być poprzedzony dokładną weryfikacją etykiety. Wszystko przez wykrycie groźnych drobnoustrojów, które mogą zamienić posiłek w początek poważnych problemów zdrowotnych.
- Pilny komunikat GIS
- Służby podjęły natychmiastowe działania
- Szczegóły wycofania produktu
Pilny komunikat GIS
Bezpieczeństwo żywności w Polsce opiera się na rygorystycznych procedurach kontrolnych, które mają za zadanie wyeliminować z rynku towary zagrażające konsumentom, zanim trafią one do koszyków. Główny Inspektorat Sanitarny, pełniąc rolę strażnika standardów jakościowych, regularnie publikuje ostrzeżenia publiczne dotyczące żywności. Mechanizm ten jest kluczowy, ponieważ bakterie z rodzaju Salmonella (pałeczki jelitowe wywołujące zatrucia pokarmowe) są całkowicie niewidoczne gołym okiem, nie zmieniają zapachu produktu ani jego smaku.
Konsument, nieświadomy zagrożenia, może przygotować posiłek, który stanie się źródłem infekcji dla całej rodziny. Warto podkreślić, że patogeny te potrafią przetrwać w środowisku zewnętrznym przez długi czas, co czyni proces produkcji i pakowania jaj niezwykle wrażliwym na wszelkie uchybienia higieniczne.

W przypadku najnowszego alertu, sprawa jest o tyle nietypowa, że bakterie wykryto nie wewnątrz produktu, lecz bezpośrednio na powierzchni skorupek. Dla wielu osób może wydawać się to problemem drugorzędnym, skoro wnętrze jaja pozostaje teoretycznie odizolowane. Nic bardziej mylnego – proces rozbijania skorupki niemal gwarantuje przeniesienie drobnoustrojów na dłonie kucharza, powierzchnie blatów kuchennych czy ostatecznie do samej potrawy.
Salmonella spp. (termin oznaczający różne gatunki bakterii w obrębie danego rodzaju) jest szczególnie niebezpieczna dla dzieci, osób starszych oraz tych z obniżoną odpornością. Objawy zatrucia, takie jak silne bóle brzucha, nudności, wymioty i wysoka gorączka, pojawiają się zazwyczaj od 6 do 72 godzin po kontakcie z zanieczyszczonym materiałem. W skrajnych przypadkach infekcja może prowadzić do sepsy lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia.
Służby podjęły natychmiastowe działania
Gdy tylko informacja o zanieczyszczonej partii ujrzała światło dzienne, odpowiednie służby weterynaryjne podjęły natychmiastowe działania u źródła. Powiatowy Lekarz Weterynarii we Wschowie przeprowadził szczegółową kontrolę w Zakładzie Pakowania Jaj A.A. Kałużni, zlokalizowanym w miejscowości Przyczyna Dolna. Inspektorzy sprawdzili nie tylko hale produkcyjne i sortownie, ale również magazyny gotowych produktów.
Co ciekawe, wyniki tej doraźnej kontroli mogą wydawać się konsternujące dla postronnego obserwatora. Służby weterynaryjne nie stwierdziły bowiem żadnych rażących nieprawidłowości w bieżącym funkcjonowaniu obiektu. Podmiot regularnie wykonuje badania czystościowe z kluczowych elementów linii technologicznej, takich jak taśmy wlotowe, rolki transportowe, stoły oraz narożniki maszyn.

Z dokumentacji wynika, że dotychczasowe wyniki badań wewnętrznych prowadzonych przez zakład były w pełni zgodne z obowiązującymi normami. Firma monitoruje również jakość samych jaj trafiających do pakowni, a wcześniejsze testy nie wykazywały obecności patogenów. Ten rozdźwięk między pozytywną oceną kontroli weterynaryjnej a wykryciem bakterii przez inspekcję sanitarną pokazuje, jak podstępnym przeciwnikiem jest Salmonella.
Nawet przy zachowaniu wysokich standardów sanitarnych, pojedyncza partia może ulec zanieczyszczeniu krzyżowemu na etapie transportu lub przez kontakt z nosicielem. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby konsumenci nie bagatelizowali komunikatów urzędowych, nawet jeśli marka, którą kupują, cieszyła się dotąd nienaganną opinią i przechodziła pomyślnie audyty jakościowe.
Szczegóły wycofania produktu
Główny Inspektorat Sanitarny precyzyjnie wskazał produkt, który nie powinien znaleźć się na talerzach Polaków. Chodzi o opakowania zawierające "10 Świeżych jaj" o terminie przydatności do spożycia ustalonym na 2 marca 2026 roku. Aby ułatwić identyfikację feralnego towaru, podano kod kreskowy (EAN): 5 907808 019942. Kluczowe jest jednak sprawdzenie samej skorupki jajka, na której widnieje stempel z kodem producenta: 3PL08121309.
Jeśli w Państwa lodówkach znajdują się jajka z tym oznaczeniem, GIS zaleca ich bezwzględne niespożywanie. Najlepiej jest wyrzucić produkt lub zwrócić go do sklepu, w którym został zakupiony. Należy przy tym zachować szczególną ostrożność – po kontakcie z podejrzanym opakowaniem lub jajami należy dokładnie umyć ręce oraz zdezynfekować wszystkie powierzchnie, które miały z nimi styczność.


Sytuacja ta przypomina o fundamentalnych zasadach higieny w kuchni, które często bywają pomijane. Eksperci przypominają, że jajek przed włożeniem do lodówki nie powinno się myć, gdyż niszczy to ich naturalną barierę ochronną, ale należy to zrobić bezpośrednio przed użyciem, używając gorącej wody. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek niepokojących objawów po zjedzeniu jaj z tej partii, konieczny jest natychmiastowy kontakt z lekarzem.
Choć zakład produkcyjny we Wschowie podjął już kroki w celu wycofania produktu z obrotu, część opakowań mogła już trafić do domowych spiżarni. Szybka reakcja służb i transparentność w podawaniu numerów partii mają na celu zminimalizowanie liczby hospitalizacji, które w przypadku epidemii wywołanych Salmonellą potrafią być dużym obciążeniem dla systemu ochrony zdrowia.