biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Do sanatorium z NFZ z dnia na dzień. Tak ominiesz długą kolejkę, wystarczy ten wniosek
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 21.02.2026 18:04

Do sanatorium z NFZ z dnia na dzień. Tak ominiesz długą kolejkę, wystarczy ten wniosek

Do sanatorium z NFZ z dnia na dzień. Tak ominiesz długą kolejkę, wystarczy ten wniosek
fot. Shutterstock/posztos

Wyjazd do sanatorium w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia kojarzy się większości pacjentów z cierpliwym odliczaniem dni w wielomiesięcznej kolejce. Okazuje się jednak, że istnieje legalny i skuteczny sposób na drastyczne skrócenie tego czasu, pozwalający na wyjazd niemal z dnia na dzień. Co więcej, wśród pacjentów jest grupa, która może wyjechać do uzdrowiska niemalże od ręki.

  • Nawet kilka, kilkanaście miesięcy na wyjazd do sanatorium
  • Sanatoryjne last minute - turnus na NFZ można przyspieszyć
  • Jak ominąć wielomiesięczną kolejkę do uzdrowiska?

Nawet kilka, kilkanaście miesięcy na wyjazd do sanatorium

System finansowania leczenia uzdrowiskowego w Polsce od lat boryka się z tą samą bolączką - popyt na skierowania znacząco przewyższa dostępną liczbę miejsc w placówkach. Statystyczny pacjent, po otrzymaniu pozytywnej decyzji od lekarza, musi przygotować się na okres oczekiwania wynoszący zazwyczaj od 5 do 8 miesięcy. Czas ten jest determinowany nie tylko przez liczbę chętnych, ale także przez specyfikę kontraktowania usług przez poszczególne oddziały wojewódzkie NFZ. 

Współcześnie kuracjusze coraz częściej postrzegają pobyt w sanatorium jako formę wakacji, co stoi w sprzeczności z pierwotnym celem takich wyjazdów - poprawą zdrowia poprzez liczne zabiegi lecznicze. Warto podkreślić, że kuracja uzdrowiskowa nie jest zwykłym wypoczynkiem, lecz stanowi kontynuację leczenia szpitalnego lub ambulatoryjnego, skoncentrowaną na rehabilitacji i profilaktyce chorób przewlekłych. Choć terminy wydają się odległe, to w samym systemie kolejek istnieje możliwość dla osób wykazujących się elastycznością i wytrwałością. Kluczem do zrozumienia, dlaczego niektórym udaje się wyjechać szybciej, jest zjawisko tzw. zwrotów skierowań. 

Do sanatorium z NFZ z dnia na dzień. Tak ominiesz długą kolejkę, wystarczy ten wniosek
fot. Marek BAZAK/East News

Sanatoryjne last minute - turnus na NFZ można przyspieszyć

Narodowy Fundusz Zdrowia regularnie dysponuje pulą miejsc, z których pierwotnie przypisani pacjenci musieli zrezygnować z przyczyn losowych lub osobistych. Jednakże zjawisko rezygnacji z wyjazdów do uzdrowisk przybiera na sile szczególnie w miesiącach jesienno-zimowych, co potwierdzają dane z regionalnych oddziałów Funduszu. Anna Leder, rzeczniczka łódzkiego oddziału NFZ, wskazuje, że zimą skala tego zjawiska jest wyjątkowo duża, a do urzędników codziennie wpływają dziesiątki pism od pacjentów rezygnujących z przyznanych im terminów. 

Przyczyny takich decyzji bywają prozaiczne, ale z punktu widzenia seniorów - kluczowe. Często wymienia się konieczność opieki nad bliskimi bądź ukochanym zwierzęciem, zaplanowane wcześniej wizyty u lekarzy specjalistów czy nawet obowiązki domowe, takie jak konieczność palenia w piecu w sezonie grzewczym. Nie bez znaczenia pozostaje aura; krótki dzień, mróz oraz brak infrastruktury rekreacyjnej, np. basenu w konkretnym obiekcie, skutecznie zniechęcają część osób do zimowej kuracji. 

Dla osób, którym nie przeszkadza mniej sprzyjająca pogoda, jest to jednak idealny moment na przejęcie wolnego miejsca. To właśnie te "osierocone" skierowania tworzą unikalną szansę dla osób znajdujących się na liście oczekujących. Wyjazd w tym trybie następuje błyskawicznie, często w ciągu zaledwie kilku dni od telefonicznego potwierdzenia chęci przejęcia skierowania. 

Czytaj więcej: Wyższe opłaty w sanatoriach w 2026 roku. Pacjenci muszą być przygotowani, zapłacą więcej

Procedura ta, choć w pełni transparentna, wymaga od pacjenta spełnienia konkretnych warunków formalnych, z których najważniejszym jest posiadanie już zatwierdzonego, ale jeszcze niezrealizowanego skierowania. W praktyce oznacza to, że nie możemy ubiegać się o "last minute" bez uprzedniego przejścia całej ścieżki diagnostycznej i kwalifikacyjnej. 

Do sanatorium z NFZ z dnia na dzień. Tak ominiesz długą kolejkę, wystarczy ten wniosek
Fot. Marek BAZAK/East News

Co istotne, w przypadku sanatoryjnego "last minute" nie obowiązuje standardowy, dwutygodniowy termin wyprzedzenia, o którym Fundusz musi powiadomić pacjenta w normalnym trybie. Dzięki temu proces leczenia może rozpocząć się niemal natychmiast po dopełnieniu formalności. Jest to sytuacja typu win-win: Fundusz nie marnuje opłaconego miejsca w ośrodku, a pacjent zyskuje zdrowie bez frustrującego czekania w kolejce, która w tradycyjnym modelu zdaje się nie mieć końca.

Jak ominąć wielomiesięczną kolejkę do uzdrowiska?

Aby skutecznie ubiegać się o “osierocony” wyjazd, należy przede wszystkim wiedzieć, że procedura ta nie uruchamia się automatycznie - pacjent musi wykazać się inicjatywą i skontaktować się ze swoim oddziałem wojewódzkim NFZ. Najskuteczniejszą metodą jest kontakt telefoniczny z działem lecznictwa uzdrowiskowego, gdzie urzędnicy dysponują aktualną listą wolnych miejsc. 

Ważnym warunkiem jest upłynięcie co najmniej 18 miesięcy od zakończenia poprzedniego leczenia uzdrowiskowego. Dotyczy to osób dorosłych korzystających z sanatorium dla dorosłych, choć w przypadku zwrotów przepisy pozwalają na pewną elastyczność w kwestii samego terminu rozpoczęcia turnusu. Należy być przygotowanym na to, że propozycja może dotyczyć miejscowości oddalonej o setki kilometrów, a czas na spakowanie walizki będzie liczony w godzinach, a nie dniach.

Warto podkreślić, że korzystanie ze zwrotów nie wymaga składania nowych, skomplikowanych dokumentów medycznych. Wystarczy posiadane już i zweryfikowane skierowanie, które "czeka" w systemie na swoją kolej. Decyzja o przyznaniu miejsca z puli zwrotów jest wydawana niemal od ręki, po krótkiej weryfikacji aktualnego stanu zdrowia pacjenta. Strategia ta jest szczególnie polecana osobom aktywnym zawodowo lub emerytom, którzy nie mają sztywnych zobowiązań terminowych i mogą pozwolić sobie na nagłą zmianę planów. 

Choć zima w uzdrowisku może wydawać się mniej atrakcyjna pod kątem spacerów brzegiem morza czy po górskich szlakach, to pod względem medycznym zabiegi są identyczne jak te oferowane w szczycie sezonu letniego. Reasumując, sanatoryjne "last minute" to doskonałe rozwiązanie dla osób, którzy wyżej cenią szybki dostęp do rehabilitacji niż gwarancję słonecznej pogody.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: