CKE podsumowała tegoroczną maturę. Wynik zmienił się po sierpniowych poprawkach
Centralna Komisja Egzaminacyjna podsumowała tegoroczną maturę. Opublikowane dane uwzględniają już nie tylko podstawową część tegorocznego egzaminu, lecz także późniejsze terminy, w których część absolwentów otrzymała kolejną szansę na zdobycie świadectwa dojrzałości. Tym samym dopiero teraz znany jest pełny obraz wyników matury 2026. W porównaniu z informacjami przedstawionymi na początku wakacji statystyki zauważalnie się zmieniły.
Matura pozostaje jednym z kluczowych momentów w polskim systemie edukacji. Uzyskanie świadectwa dojrzałości otwiera absolwentom drogę do rekrutacji na studia, natomiast niepowodzenie może oznaczać konieczność ponownego podejścia do egzaminu. Tegoroczny cykl zakończył się dopiero po sierpniowej sesji poprawkowej. CKE przedstawiła teraz jego ostateczne rezultaty.
Matura to kilka obowiązkowych egzaminów. Do uzyskania świadectwa trzeba spełnić warunki
Egzamin maturalny składa się z kilku obowiązkowych części. Tegoroczni absolwenci musieli przystąpić w formie pisemnej do egzaminów z języka polskiego, matematyki oraz wybranego języka obcego nowożytnego na poziomie podstawowym. Obowiązkowa była również część ustna z języka polskiego i języka obcego.
Samo przystąpienie do egzaminów nie wystarcza jednak do uzyskania świadectwa dojrzałości. Z każdego obowiązkowego przedmiotu zdawanego na poziomie podstawowym oraz z egzaminów ustnych maturzysta musi zdobyć co najmniej 30 proc. możliwych punktów. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym. Do co najmniej jednego takiego egzaminu trzeba przystąpić, ale obecnie nie obowiązuje próg punktowy decydujący o zdaniu matury.

Absolwenci mogą jednocześnie wybrać kolejne przedmioty rozszerzone, co ma znaczenie przede wszystkim podczas rekrutacji na uczelnie. Poszczególne kierunki studiów wykorzystują bowiem wyniki konkretnych przedmiotów przy przeliczaniu punktów rekrutacyjnych.
Nieco inne zasady dotyczą części absolwentów techników i branżowych szkół II stopnia. Osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje zawodowe mogą być zwolnione z obowiązku przystąpienia do jednego egzaminu z przedmiotu dodatkowego.
Skala tegorocznej matury była znaczna. Ze wszystkich przedmiotów obowiązkowych w terminie głównym i dodatkowym egzamin zdawało łącznie 322 859 tegorocznych absolwentów liceów, techników, szkół artystycznych i branżowych szkół II stopnia.
Pierwsze wyniki matury poznaliśmy już w lipcu. Dla tysięcy absolwentów egzamin jeszcze się wtedy nie skończył
Wyniki ogłoszone latem nie dawały jeszcze pełnej odpowiedzi na pytanie o tegoroczną zdawalność. 8 lipca Ministerstwo Edukacji Narodowej i CKE informowały, że maturę zdało 81,1 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadpodstawowych. Jednocześnie 12,3 proc. zdających uzyskało prawo do sierpniowej poprawki. Taką możliwość mają maturzyści, którzy nie zdali dokładnie jednego egzaminu obowiązkowego.
Jeśli niepowodzenie dotyczy większej liczby przedmiotów, nie można skorzystać z sesji poprawkowej w tym samym roku. Na kolejną próbę trzeba wówczas czekać do następnej matury.
Już lipcowe dane pokazywały także sporą różnicę pomiędzy absolwentami poszczególnych typów szkół. W liceach ogólnokształcących świadectwo dojrzałości uzyskało wówczas 85,9 proc. zdających, natomiast prawo do poprawki miało 9,5 proc. W technikach maturę zdało 71,3 proc. absolwentów, a możliwość przystąpienia do egzaminu poprawkowego uzyskało 18,5 proc.

Sierpniowa sesja miała więc istotny wpływ na końcowe statystyki. Do egzaminów poprawkowych przystąpiło 33 979 tegorocznych absolwentów. Pisemne poprawki odbyły się 24 sierpnia, natomiast egzaminy ustne dzień później. Już w oficjalnym harmonogramie CKE wskazywała, że ich wyniki zostaną ogłoszone 11 września.
Podobne przesunięcie statystyk można było obserwować również rok wcześniej. W 2025 roku po pierwszej części egzaminów maturę miało zdaną 80 proc. absolwentów. Po zakończeniu całego cyklu odsetek wzrósł do 86,1 proc.
Zobacz też: Złe wieści dla podróżnych. Ryanair reaguje na drogie paliwo. Co z cenami biletów?
CKE podała ostateczne wyniki matury. Egzamin zdało 87 proc. tegorocznych absolwentów
Po uwzględnieniu wszystkich tegorocznych terminów świadectwo dojrzałości uzyskało ostatecznie 87 proc. absolwentów szkół ponadpodstawowych. To o 5,9 pkt proc. więcej niż wynikało ze wstępnych danych przedstawionych w lipcu. Tegoroczny rezultat jest również nieco lepszy od ostatecznego wyniku matury z 2025 roku, gdy zdawalność wyniosła 86,1 proc.
Dla porównania w ubiegłym roku początkowe statystyki mówiły o zdawalności na poziomie 80 proc. Sytuacja zmieniła się po egzaminach poprawkowych. We wrześniu 2025 roku CKE poinformowała, że ostatecznie maturę zdało 86,1 proc. absolwentów.
Nadal widoczna jest jednak wyraźna różnica między liceami a technikami. Wśród tegorocznych absolwentów liceów ogólnokształcących egzamin zdało ostatecznie 90,7 proc. przystępujących. W technikach świadectwo dojrzałości uzyskało 79,8 proc. zdających.
CKE przedstawiła również szczegółowe dane dotyczące poszczególnych przedmiotów. Pisemny egzamin z języka polskiego zdało 95,3 proc. maturzystów. W liceach odsetek wyniósł 96,6 proc., a w technikach 92,9 proc.
Większym wyzwaniem pozostawała matematyka. Obowiązkowy egzamin pisemny z tego przedmiotu zaliczyło 88,9 proc. tegorocznych zdających. Wśród absolwentów liceów zdawalność sięgnęła 91,7 proc., natomiast w technikach 83,5 proc.
Bardzo wysoką zdawalność odnotowano w przypadku języka angielskiego. Pisemny egzamin zaliczyło 95,5 proc. osób, które go wybrały. Jeszcze lepiej wyglądały wyniki części ustnej. Egzamin z języka polskiego zdało 99,1 proc. absolwentów, a ustny angielski - 98,8 proc.
Ostateczne statystyki pokazują więc, jak duże znaczenie dla ogólnego wyniku matury ma sesja poprawkowa. Lipcowe dane obejmowały moment, w którym dziesiątki tysięcy absolwentów nadal miały szansę na uzyskanie świadectwa dojrzałości. Dopiero wrześniowe podsumowanie CKE zamknęło tegoroczny cykl egzaminacyjny.