Ceny paliw w środę 19 sierpnia zatwierdzone. O tyle więcej zapłacimy na stacjach
Sierpniowy powrót rządowej tarczy w ramach pakietu CPN daje kierowcom powody do śledzenia cenników na stacjach paliw. Druga faza państwowej interwencji przynosi codzienne korekty stawek za tankowanie. Najnowsze wytyczne wskazują jednoznacznie, że w środę 19 sierpnia na dystrybutorach ujrzymy wyższe kwoty.
Wzrost napięcia w rejonie Cieśniny Ormuz na początku wakacji doprowadził do gwałtownych zmian na światowym rynku ropy. Wyższe ceny surowca szybko znalazły odzwierciedlenie w krajowych cenach hurtowych, co skłoniło rząd do ponownego zastosowania rozwiązań mających ograniczyć wzrost cen paliw.
Rządowa tarcza ponownie w grze. Kierowców czekają zmiany na na stacjach
Pierwszą odsłonę programu CPN uruchomiono pod koniec marca 2026 roku w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen paliw związany z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie. Przypomnijmy, że w normalnych warunkach przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej, a także znaczna część transportowanego drogą morską skroplonego gazu ziemnego. Po rozpoczęciu 28 lutego działań zbrojnych USA i Izraela przeciwko Iranowi ruch statków na tym strategicznym szlaku został jednak niemal całkowicie sparaliżowany.
W ramach pakietu wprowadzono maksymalne ceny na stacjach oraz czasowo obniżono stawki VAT i akcyzy. Z czasem osłony były jednak stopniowo wygaszane - od 16 czerwca wróciła standardowa stawka akcyzy, natomiast obniżony VAT i limity cen obowiązywały jeszcze do końca czerwca.
Program zakończono, gdy sytuacja na rynkach paliw zaczęła się stabilizować, a perspektywa porozumienia między USA a Iranem zmniejszała obawy o dalszy wzrost cen ropy. W kolejnych tygodniach sytuacja ponownie jednak się pogorszyła.
Czytaj więcej: Kanadyjczycy chcą przejąć Żabkę. Padły terminy, analityk stawia sprawę jasno

Lipiec przyniósł kolejną eskalację napięć na Bliskim Wschodzie, co ponownie przełożyło się na wzrost cen surowca i zwiększyło presję na krajowy rynek paliw. W rezultacie od poniedziałku 17 sierpnia obowiązuje druga odsłona programu CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej”. Tym razem rząd zdecydował się na inne rozwiązania niż podczas wcześniejszych interwencji. Nie obniżono akcyzy, a głównym narzędziem wsparcia pozostaje niższa stawka VAT - zamiast standardowych 23 proc. wynosi ona 8 proc.
Ceny paliw w Polsce poszybowały. Ile zapłacimy w środę 19 sierpnia?
Ważnym elementem mechanizmu są również codzienne komunikaty publikowane przez Ministerstwo Energii w „Monitorze Polskim”. To właśnie w nich określany jest maksymalny poziom cen paliw, którego sprzedawcy detaliczni nie powinni przekraczać na stacjach.
Pozostaje więc najważniejsze pytanie: ile kierowcy faktycznie zapłacą za paliwo i jak rządowy mechanizm wpłynie na ceny przy dystrybutorach? O ile w poniedziałek i wtorek maksymalne ceny paliw pozostawały na stosunkowo niskim poziomie, w środę 19 sierpnia kierowcy muszą liczyć się już z podwyżkami.
Nowe limity ustalone przez resort energii wynikają ze specjalnego wzoru, który uwzględnia m.in. bieżące notowania surowca oraz marżę detaliczną wynoszącą 30 groszy na litrze. Zgodnie z nowymi stawkami maksymalna cena benzyny Pb95 wynosi 6,46 zł za litr. To o 5 groszy więcej niż dzień wcześniej. W przypadku benzyny Pb98 limit został podniesiony o 6 groszy, do 7,26 zł za litr.
Największa zmiana dotyczy jednak oleju napędowego. Cena maksymalna diesla wzrosła aż o 10 groszy i wynosi obecnie 7,47 zł za litr. Tym samym różnica między ceną benzyny a oleju napędowego jeszcze bardziej się powiększyła. To efekt wzrostu notowań półproduktów rafineryjnych na europejskich rynkach.

Obecne ceny paliw są w dużej mierze efektem czasowego wsparcia ze strony państwa. Dzięki obniżonej stawce VAT kierowcy płacą przy dystrybutorach znacznie mniej, niż wynikałoby to z warunków rynkowych. Bez tej ulgi litr benzyny Pb95 kosztowałby obecnie około 7,35 zł, natomiast za olej napędowy trzeba byłoby zapłacić ponad 8,50 zł.
Do kiedy potrwa program CPN?
Rządowy mechanizm osłonowy został zaplanowany tylko do 31 sierpnia 2026 roku. Według szacunków jego wprowadzenie oznacza dla budżetu państwa ubytek dochodów sięgający około 495 mln zł.
Na razie nie ma jednak jasnych deklaracji dotyczących jego przedłużenia na wrzesień, co może oznaczać dla kierowców spore podwyżki. Jeśli wsparcie nie zostanie utrzymane, ceny paliw mogą wzrosnąć nawet o około 1 zł na litrze.
Czytaj więcej: Czy zapinanie pasów w autokarze jest obowiązkowe? Polacy popełniają kosztowny błąd
Wiele zależeć będzie od sytuacji na Bliskim Wschodzie. Ewentualne uspokojenie sytuacji i poprawa warunków transportu morskiego mogłyby przełożyć się na spadek cen hurtowych ropy. Na razie jednak notowania ropy Brent pozostają wysokie i we wtorek 18 sierpnia wynoszą 91,19 dolarów za baryłkę.
Kierowcy powinni więc korzystać z obowiązujących limitów, zanim osłona cenowa przestanie działać.