Ceny paliw 1 października. Sprawdziliśmy, gdzie zatankujesz najtaniej
Pierwszego października polski rynek paliw wszedł w nietypowe rozdarcie. Na większości stacji benzyna i olej napędowy biją historyczne rekordy, ale wciąż można trafić na miejsca, gdzie kierowca oszczędzi nawet kilkadziesiąt groszy na litrze. Sprawdziliśmy, gdzie tankowanie opłaca się dziś najbardziej i dlaczego ceny na pylonach nie spadają mimo tańszego hurtu.
Różnice między sieciami bywają dziś zaskakująco duże i sięgają od kilkunastu do kilkudziesięciu groszy na litrze. Najlepiej wychodzą na tym stacje przy hipermarketach. To właściwie jedyne miejsca, w których udało się utrzymać ceny poniżej symbolicznych progów, czyli ośmiu złotych za benzynę i dziewięciu złotych za diesla.
Markety najtańsze, koncerny dyktują rekordy
Poranny objazd stacji pokazał wyraźny podział rynku. Przy hipermarketach kierowcy tankowali wyraźnie taniej, podczas gdy duże sieci paliwowe zgodnie windowały stawki do rekordowych poziomów. Jak wynika z porannego monitoringu stacji oraz najnowszych zestawień analityków e-petrol.pl, najkorzystniej wypadł Auchan, jako jedyny broniący się jeszcze przed przekroczeniem symbolicznych progów ośmiu i dziewięciu złotych.
Oto jak wyglądały aktualne ceny tankowania:
Benzyna 95 — najtaniej w Auchan (7,98 zł), najdrożej w dużych sieciach, czyli Orlenie, BP, Circle K, MOL, Shellu i Amicu, gdzie litr kosztował jednolite 8,19 zł
ON — ponownie prowadzi Auchan (8,98 zł), a w koncernowych cennikach stawka sięgnęła 9,14 zł, czyli tyle, ile do niedawna płaciło się za paliwa premium
LPG — najtaniej u Carrefoura (3,16 zł), najdrożej na Orlenie (3,49 zł), co daje różnicę ponad 30 groszy na litrze
Diesel premium — liderem drożyzny pozostaje Shell z V-Power po 9,74 zł, gdzie granica dziesięciu złotych wydaje się już tylko kwestią czasu
Gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami znalazła się Avia. Jej ceny, czyli 8,09 zł za benzynę i 9,04 zł za diesla, były niższe niż na stacjach koncernowych, ale wciąż wyższe niż przy marketach.
Wielkopolska najtańsza, Rzeszów tnie ceny
Na mapie przygotowanej przez e-petrol.pl jeden region wyraźnie wyłamuje się z ogólnopolskiego trendu. To województwo wielkopolskie, jedyne w kraju, które notuje najniższe średnie ceny we wszystkich trzech kategoriach paliw płynnych naraz.
Reszta kraju wygląda jednak znacznie gorzej. Rekordowa stawka 9,14 zł za litr diesla stała się normą aż w dwunastu województwach, w tym na Mazowszu i Dolnym Śląsku. Minimalnie taniej zatankujemy tylko w dwóch regionach, czyli świętokrzyskim i opolskim.
Na tle tej ogólnopolskiej drożyzny Rzeszów postanowił działać na własną rękę. Nie czekając na rozstrzygnięcia na szczeblu krajowym, prezydent miasta Konrad Fijołek zarządził weekendową obniżkę o 15 groszy na litrze benzyny i diesla. Jest jednak haczyk – promocja obowiązuje wyłącznie na miejskiej stacji MPK i tylko dla osób z aktywnym pakietem mieszkańca na rzeszowskiej Karcie Mieszkańca, a więc w praktyce dla zameldowanych w mieście.

Hurt tanieje, stacje odbudowują marże
Choć na pylonach widać rekordy, ceny w hurcie zaczęły spadać. Orlen obniżył hurtową stawkę benzyny o 12 groszy, a oleju napędowego o 11 groszy na litrze.
Kierowcy nie odczują tego jednak przy dystrybutorach. Jak tłumaczą analitycy, właściciele stacji wykorzystują spadek nie po to, by obniżyć ceny, lecz by odbudować marże po tygodniach sprzedaży diesla niemal bez zysku. Presję podbija dodatkowo ropa, która na światowych rynkach przekroczyła już 107 dolarów za baryłkę.
Rząd kontra prezydent: spór o obniżki
Nad całym rynkiem wisi polityczny impas. Rząd Donalda Tuska chce opodatkować nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych, a z tych wpływów sfinansować obniżkę akcyzy oraz VAT-u. Uchwalona już ustawa czeka na podpis prezydenta, a premier wprost apeluje: „Podpisuj, prezydencie".
Karol Nawrocki ma jednak własny pomysł. Jego projekt zakłada zamrożenie cen i ręczne ograniczanie marż, co, zdaniem prezydenckiej kancelarii, mogłoby obniżyć ceny nawet o 2 zł na litrze. Dopóki trwa ten spór, kierowcy zostają z rekordowymi stawkami na pylonach.
Eksperci studzą przy tym emocje i ostrzegają, że tak głęboka ingerencja w marże niesie własne ryzyko.
