Zmiana na stanowisku pełnomocnika rządu ds. CPK. Tusk zdecydował o dymisji
Karuzela kadrowa w kluczowych inwestycjach państwowych przyspiesza, niosąc ze sobą poważne konsekwencje dla przyszłości polskiej infrastruktury. Nagłe odejście Macieja Laska z funkcji pełnomocnika rządu ds. CPK wywołało falę spekulacji w środowisku eksperckim i biznesowym. Czy ta decyzja to szansa na przełamanie impasu, czy kolejny polityczny ruch, który opóźni budowę flagowego lotniska?
Maciej Lasek odwołany z funkcji pełnomocnika rządu ds. CPK
W piątkowy poranek Ministerstwo Infrastruktury oficjalnie potwierdziło, że wiceminister Maciej Lasek przestał pełnić funkcję pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego. Szef resortu Dariusz Klimczak poinformował w mediach, że dymisja nastąpiła na prośbę samego zainteresowanego, który nie przedstawił głębszego uzasadnienia swojej decyzji.
Sam odwołany urzędnik w swoim oświadczeniu porównał realizację tej strategicznej inwestycji do sztafety, przekonując, że jego odcinek właśnie dobiegł końca, a branża lotnicza znajduje się w dobrej kondycji. Kto jednak faktycznie stał za tą decyzją? Z kuluarowych informacji wynika, że ruch ten mógł zostać wymuszony bezpośrednio przez premiera Donalda Tuska. Oficjalnym katalizatorem zmian miała być napięta sytuacja w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, którą wiceminister osobiście nadzorował w resorcie, a także względy stricte osobiste.
Czy można mówić o zaskoczeniu? Eksperci z branży logistycznej i lotniczej od miesięcy zwracali uwagę na rosnące napięcie wokół harmonogramu prac. Maciej Lasek od początku swojej misji mierzył się z potężnym kryzysem wizerunkowym, wynikającym z jego wcześniejszej działalności politycznej.
Przez lata był on bowiem jedną z głównych twarzy ruchu przeciwników projektu pod hasłem „Stop CPK”. Gwałtowna metamorfoza z zagorzałego krytyka w głównego koordynatora budowy zaważyła na jego wiarygodności społecznej. Trudno sprawnie zarządzać projektem o skali europejskiej, gdy opinia publiczna nieustannie kwestionuje intencje i autentyczną wiarę managera w sukces całego przedsięwzięcia.
Budowa strategicznej infrastruktury państwa to jednak nie jest sprint. To prawdziwa sztafeta. Mój odcinek na tej bieżni właśnie dobiega końca. Przekazuję tę pałeczkę z czystym sumieniem i poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, wiedząc, że zostawiam branżę lotniczą i Port Polska w dobrej kondycji - napisał Maciej Lasek w oświadczeniu na platformie X.
Tempo realizacji projektu CPK znacząco się wydłuża
Nowy harmonogram zakłada, że centralny port lotniczy w Baranowie, zlokalizowany pomiędzy Warszawą a Łodzią, zostanie operacyjnie otwarty pod koniec 2032 roku. Choć na pierwszy rzut oka data ta wydaje się odległa, to w rzeczywistości na realne prace budowlane, procedury przetargowe i rygorystyczne certyfikacje lotnicze pozostało niespełna 5,5 roku.
Janusz Janiszewski, były prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, ocenia dotychczasowe postępy jako wysoce ociężałe i wskazuje, że w europejskich realiach prawno-gospodarczych budowa lotniska w tak ekspresowym tempie będzie operacją bezprecedensową. Jedynym globalnym punktem odniesienia w ostatnich latach było otwarcie megaportu lotniczego w Pekinie w 2019 roku, jednak tamtejsze procedury administracyjne i realia rynkowe diametralnie różnią się od standardów unijnych.
W sieci krążył film, na którym przyszły minister Lasek opowiadał, jaki to barbarzyński projekt, nie mający żadnego uzasadnienia ekonomicznego, gospodarczego czy społecznego. Przekonywał, że lepszym rozwiązaniem jest współpraca czterech portów lotniczych leżących na Mazowszu i w województwie łódzkim. Twierdził też, że lokalizacja w Baranowie jest niewłaściwa, bo znajduje się tam zlewnia wód - podkreśla Maciej Wilk, prezes stowarzyszenia "Tak dla CPK" w rozmowie z Interią Biznes.
Czas nie jest sprzymierzeńcem tej inwestycji. Koncepcja budowy nowoczesnego węzła przesiadkowego rozwija się od 2017 roku, co oznacza, że projekt wchodzi już w dekadę swojego funkcjonowania, wciąż będąc w fazie początkowych prac ziemnych. Pewnym światełkiem w tunelu i symbolicznym domknięciem etapu planistycznego ma być zapowiedziane podpisanie kluczowej umowy wykonawczej na palowanie pod fundamenty terminala.
Przekazanie placu budowy wykonawcy ma nastąpić na przełomie lata i jesieni, a pierwsza łopata zostanie wbita we wrześniu. Czy te fizyczne postępy wystarczą, aby nadrobić wielomiesięczne opóźnienia i uciszyć sceptyków, którzy wciąż pamiętają liczne obietnice bez pokrycia?
Zobacz też: Tusk zapowiedział podwyżki 2 podatków. Zmiany odczują niemal wszyscy Polacy
Wiadomo, kto przejmie stanowisko po Macieju Lasku
Stanowisko po dotychczasowym pełnomocniku przejmuje Piotr Malepszak, uznany ekspert i menedżer, który do tej pory odpowiadał w ministerstwie bezpośrednio za transport szynowy. Malepszak doskonale zna strukturę spółki, gdyż w latach 2018-2020 odpowiadał za komponent kolejowy, a przejściowo pełnił nawet obowiązki prezesa zarządu.
Ta nominacja rodzi jednak istotne pytania o optymalną architekturę całego przedsięwzięcia. Nowy pełnomocnik to specjalista od infrastruktury torowej, który zdobywał doświadczenie m.in. w PKP Polskich Liniach Kolejowych czy Kolejach Dolnośląskich. Istnieje realna obawa, że pod jego wodzą rola kolei zdominuje i zepchnie na dalszy plan lotniczy filar wielkiego ekosystemu.
Współczesny węzeł transportowy wymaga idealnej równowagi. Samoloty generują ruch pasażerski dalekiego zasięgu, z kolei sieć szybkich połączeń szynowych musi tych pasażerów sprawnie i komfortowo dowieźć do terminala. Przed nowym koordynatorem staje tytaniczne zadanie polegające na gruntownej reformie zarządzania inwestycją i wypracowaniu ponadpartyjnego konsensusu wokół kolejnych modułów, w tym Kolei Dużych Prędkości, łączących Warszawą z Łodzią, Poznaniem i Wrocławiem z prędkością eksploatacyjną do 320 km/h.
Terminy budowy CPK są bardzo napięte i ambitne. Żeby zrealizować ten projekt, wszystkie siły polityczne musiałyby skupić się wokół niego i wypracować ponadpartyjne porozumienie dotyczące realizacji poszczególnych procesów i modułów projektu - podkreśla Janusz Janiszewski, ekspert ds. lotnictwa z Forum Ekspertów Ad Rem i były prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej w rozmowie z Interią Biznes.