Atak hakerski na Żabkę. Sieć wydała ważny komunikat
Polska sieć sklepów Żabka padła ofiarą poważnego cyberataku, co potwierdziło biuro prasowe spółki oraz Ministerstwo Cyfryzacji. O zdarzeniu jako pierwszy poinformował serwis Niebezpiecznik.pl. Przedstawiciele firmy i władze zapewniają, że najważniejsze systemy pozostają bezpieczne, choć sprawa trafiła już do organów ścigania.
Do wycieku danych doszło pod koniec ubiegłego tygodnia w wyniku nieautoryzowanego dostępu do zasobów technicznych sieci. Zdarzenie wywołało natychmiastową reakcję służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo cyfrowe w Polsce. Choć incydent rodzi pytania o skalę zagrożenia, spółka podjęła już kroki mające zabezpieczyć infrastrukturę i wyjaśnić wszystkie okoliczności.
Wyciek danych i żądania przestępców
Skalę problemu dobrze oddaje serwis Niebezpiecznik.pl, według którego Żabka została zhakowana i to poważnie, a z jej infrastruktury wyciekły dane osobowe pracowników i partnerów mających tam swoje konta. Sama sieć potwierdziła wyciek danych pracowników, partnerów oraz prawdopodobnie części klientów.
„Potwierdzamy, że pod koniec ubiegłego tygodnia wykryliśmy nieautoryzowany dostęp do wybranych zasobów technicznych wspierających wymianę informacji między franczyzodawcą a franczyzobiorcami. Do zdarzenia doszło przy wykorzystaniu konta zewnętrznego dostawcy usług. Nieuprawniony dostęp został wykryty i niezwłocznie zablokowany zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa” — przekazała „Faktowi” sieć sklepów Żabka.
Jak podaje „Rzeczpospolita”, hakerzy oferują skradzione bazy na jednym z forów przestępczych za 5000 euro, a informacje o akcji sami rozsyłają do mediów i partnerów biznesowych.
Oficjalny komunikat sieci i stanowisko rządu
Po wykryciu incydentu Żabka podjęła kroki prawne i formalne.
„Niezwłocznie po wykryciu incydentu wdrożyliśmy procedury reagowania na tego typu zdarzenia. Jednocześnie sprawa została zgłoszona Inspektorowi Ochrony Danych w Żabka Polska, Prezesowi Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz do wyspecjalizowanych organów ścigania” — przekazała spółka.
Zapewniła przy tym, że bezpieczeństwo danych transakcyjnych i usług konsumenckich, poufność danych aplikacji „Żappka” oraz działalność operacyjna pozostają nienaruszone.
Sprawność reakcji podkreślił wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
„Cyberincydent w sieci sklepów Żabka jest ważną lekcją dla całego rynku. Najważniejsze jest to, jak organizacja reaguje w pierwszych godzinach po wykryciu zagrożenia” — napisał na platformie X.
Jak zaznaczył, po wykryciu ataku szybko zablokowano nieuprawniony dostęp, uruchomiono procedury bezpieczeństwa i rozpoczęto współpracę z właściwymi instytucjami, w tym z CERT Polska oraz Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości. Minister przekazał też uspokajającą dla klientów informację, że według otrzymanych danych incydent nie dotyczył użytkowników aplikacji Żappka ani danych transakcyjnych i nie wpłynął na funkcjonowanie sklepów.
Eksperci radzą klientom zmianę haseł
Niebezpiecznik zwraca uwagę na szeroki zakres wycieku. Atakujący mieli uzyskać dostęp nie tylko do kont, ale też do kodu źródłowego liczącego kilkadziesiąt repozytoriów oraz do dokumentacji i danych z krytycznych systemów i serwerów, z których część przetwarzała dane klientów. Według serwisu włamywacze dostali się „co najmniej” do systemu Jira, wykorzystywanego przez Żabkę m.in. do zarządzania projektami i zgłaszania błędów technicznych, co serwis ocenił jako naprawdę poważny i głęboki atak.
Właśnie dlatego eksperci zalecają użytkownikom konkretne środki ostrożności: zmianę haseł wszędzie tam, gdzie były takie same jak w Żabce, szczególną czujność wobec wiadomości rzekomo „od Żabki” oraz powstrzymanie się od instalowania poprawek do aplikacji.
O podstawowych zasadach higieny cyfrowej przypomniał także minister Gawkowski, doradzając korzystanie z silnych i unikalnych haseł oraz uwierzytelniania dwuskładnikowego, nieklikanie w podejrzane linki i regularne aktualizowanie aplikacji.
„Jeśli cokolwiek wzbudza Twoje wątpliwości – zweryfikuj informację u źródła” — dodał.
Awarie w sklepach i tło biznesowe
W ostatnią niedzielę część placówek sieci została zamknięta z powodu awarii systemu naliczającego rabaty. W niektórych przypadkach zniżki były znacznie wyższe od zakładanych, w innych promocje obejmowały produkty spoza firmowej listy. Żabka zapewnia jednak, że te awarie nie mają związku z atakiem hakerskim.
Sam cyberatak nastąpił w momencie kluczowych decyzji dotyczących struktury właścicielskiej sieci. Kanadyjski koncern Alimentation Couche-Tard poinformował w piątek, że zamierza ogłosić wezwanie na 100% akcji Żabka Group po cenie 32 zł za sztukę. Wcześniej przejęciem interesował się również japoński holding Seven & i Holdings.
Kurs akcji był przez ostatnie dwa tygodnie zmienny za sprawą spekulacji o zmianach właścicielskich, a we wtorek około godziny 11.30 akcje taniały o 0,25%, do 31,42 zł za sztukę.
