biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Mandat za zbieranie grzybów. Polacy wciąż popełniają ten błąd
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 19.09.2026 11:04

Mandat za zbieranie grzybów. Polacy wciąż popełniają ten błąd

Mandat za zbieranie grzybów. Polacy wciąż popełniają ten błąd
Fot. Bilder von YuM/CanvaPro

Grzybobranie to dla wielu narodowy sport, ale leśne eskapady mogą mocno uderzyć po kieszeni. Jeden fałszywy krok w gęstwinie i zamiast pysznej kolacji czeka nas dotkliwe uszczuplenie domowego budżetu. Mandat za zbieranie grzybów można dotkliwie odczuć w portfelu.

Wielu Polaków tylko czeka aż nadejdzie jesień, by ruszyć do lasów po zbiory. Niestety bardzo dużo osób nie zdaje sobie sprawy, że grzybobranie może zakończyć się mandatem. Ile może wynieść mandat za zbieranie grzybów? Kwota może zaskakiwać.

Polacy ruszyli do lasów. Sezon na zbieranie grzybów w pełni

Sezon na borowiki, podgrzybki i kurki trwa w najlepsze, a Polacy masowo ruszają w knieje, szukając idealnych okazów do suszenia czy zamrażania. W powszechnym mniemaniu las jest przecież wspólny, a jego bogactwo należy się każdemu, kto gotów jest wstać o świcie. Nic bardziej mylnego – polskie prawo jasno precyzuje granice naszej wolności wśród drzew. 

Choć większość lasów państwowych stoi dla nas otworem, to brak świadomości podstawowych przepisów może przeobrazić weekendową rekreację w prawny koszmar. Wysokość potencjalnej kary potrafi zepsuć nastrój szybciej niż robaczywy prawdziwek.

Mandat za zbieranie grzybów. Polacy wciąż popełniają ten błąd
Fot. Dzmitrock87/Getty Images/CanvaPro

Mandat za zbieranie grzybów. Wiele osób nawet o tym nie wie

Wielu zbieraczy żyje w błędnym przekonaniu, że skoro nie wyrządzają szkodom leśnej florze, to żaden strażnik nie ma prawa wyciągnąć konsekwencji. Tymczasem polski ustawodawca wbudował w przepisy cały wachlarz obostrzeń mających chronić leśny ekosystem oraz infrastrukturę, a niewiedza – jak powszechnie wiadomo – nie zwalnia z odpowiedzialności finansowej.

Absolutny zakaz pozyskiwania płodów runa leśnego obowiązuje na terenach objętych szczególną ochroną, takich jak parki narodowe oraz rezerwaty przyrody. To jednak dopiero początek czarnej listy. Obostrzeniami objęte są również uprawy leśne do 4 metrów wysokości, ostroje zwierzyny, powierzchnie doświadczalne czy drzewostany nasienne. Osobną kategorią stanowią tereny wojskowe i poligony – tam wstęp bez odpowiednich uprawnień grozi bezwzględną interwencją służb. Przepisy chronią też prywatne lasy, jeśli ich właściciele wyraźnie oznaczyli teren tablicami zakazu.

Sama technika grzybobrania także podlega prawnym rygorom. Niszczenie ściółki leśnej czy dewastacja grzybni to prosta droga do starcia ze Strażą Leśną. Jeśli nakładasz na to niszczenie niejadalnych lub trujących okazów tylko dlatego, że stanęły ci na drodze – popełniasz wykroczenie.

Ile wynosi mandat za zbieranie grzybów?

Za zbieranie grzybów w miejscach niedozwolonych bądź w sposób uszkadzający runo, Kodeks wykroczeń (art. 153 oraz art. 163) przewiduje karę grzywny do 250 zł albo naganę. To jednak wariancja optymistyczna. W przypadku wjazdu samochodem w niedozwolone miejsce, niszczenia infrastruktury leśnej czy zignorowania oznakowania, strażnik leśny wystawi mandat w wysokości do 500 zł.

Prawdziwy drenaż portfela zaczyna się jednak wtedy, gdy w koszyku lądują gatunki chronione (pod ochroną ścisłą znajduje się w Polsce aż 232 gatunków grzybów, a pod częściową 90) lub gdy sprawa za rażące łamanie zakazów trafi do sądu. Wówczas grzywna może wynieść nawet 5000 zł.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Kamila Sabatowska
O autorze
Kamila Sabatowska
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka i wydawczyni portalu Biznes Info. Absolwentka filologii polskiej. 
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: