Od 13 września system nie przepuszcza już takich recept. Będą blokowane z automatu
W systemie ochrony zdrowia zaczęły obowiązywać nowe zasady dotyczące recept refundowanych. Zmiana została wprowadzona 13 września i dotyczy przede wszystkim sposobu, w jaki system informatyczny kontroluje dane wpisywane podczas wystawiania dokumentu. W określonych sytuacjach błędnie przygotowana recepta nie zostanie już zapisana. Dla pacjenta może to oznaczać konieczność poprawienia dokumentu jeszcze przed jego realizacją w aptece.
Nowe rozwiązanie ma przede wszystkim ograniczyć liczbę błędów pojawiających się przy przepisywaniu leków refundowanych. Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia od kilku miesięcy wprowadzają kolejne rozwiązania mające usprawnić zarówno wystawianie, jak i realizację e-recept. Tym razem zmiana dotyczy etapu, na którym dokument powstaje.
E-recepta jest dziś podstawową formą przepisywania leków. Cyfryzacja w ochronie zdrowia
Elektroniczna recepta stała się podstawową formą przepisywania leków w Polsce. Papierowy dokument może być obecnie wystawiany jedynie w określonych sytuacjach, m.in. gdy osoba wystawiająca receptę nie ma dostępu do systemu teleinformatycznego, w części przypadków recept transgranicznych czy dla osoby o nieustalonej tożsamości.
E-recepta nie jest przy tym jedynie cyfrowym odpowiednikiem papierowego dokumentu. System gromadzi szereg danych dotyczących przepisanego produktu, sposobu jego stosowania, liczby opakowań czy terminu realizacji. W przypadku leków refundowanych znaczenie mają również informacje pozwalające zastosować odpowiedni poziom odpłatności.

W ostatnich miesiącach system był dalej rozwijany. Od 1 lipca 2026 roku uruchomiono m.in. możliwość częściowej realizacji e-recept w różnych aptekach uczestniczących w nowym rozwiązaniu. Wcześniej pacjent, który rozpoczął realizację recepty obejmującej kilka opakowań, musiał po kolejne z nich wracać do tej samej placówki. Równolegle uruchomiono narzędzie wspomagające ustalanie właściwego poziomu odpłatności za leki, czyli tzw. automatyzm refundacyjny.
Kolejna zmiana dotyczy już bezpośrednio procesu wystawiania recept refundowanych. System ma wcześniej wychwytywać nieprawidłowości, które dotychczas mogły ujawnić się dopiero później.
Przy receptach refundowanych liczy się nie tylko nazwa leku. Dokument zawiera ważne informacje
Recepta refundowana musi spełniać dodatkowe wymagania, ponieważ od znajdujących się na niej informacji zależy nie tylko możliwość wydania produktu, lecz także właściwa odpłatność. NFZ wskazuje, że taki dokument powinien zawierać wymagane dane dotyczące m.in. pacjenta, osoby wystawiającej receptę oraz przepisywanego produktu.
Znaczenie ma również sposób dawkowania. Na podstawie informacji wpisanych przez osobę wystawiającą receptę farmaceuta może określić ilość leku potrzebną pacjentowi. Obowiązujące zasady przewidują też ograniczenia dotyczące ilości produktu wydawanego jednorazowo. Przy realizacji e-recepty pacjent może otrzymać maksymalnie ilość odpowiadającą 120 dniom stosowania.

W praktyce dane znajdujące się w elektronicznym dokumencie muszą więc być ze sobą spójne. Informacja o dawkowaniu powinna odpowiadać liczbie przepisanych opakowań oraz długości planowanej terapii.
Do tej pory recepta zawierająca niektóre nieprawidłowości techniczne mogła zostać zapisana w systemie, a problem wychodził na jaw dopiero podczas późniejszej realizacji. Nowa walidacja ma przesunąć kontrolę na wcześniejszy etap. Centrum e-Zdrowia chce dzięki temu ograniczyć m.in. sytuacje, w których ilość przepisanego produktu nie odpowiada deklarowanemu czasowi leczenia.
Nie oznacza to jednak wprowadzenia nowego limitu leków czy ograniczenia prawa pacjenta do refundacji. Zmienia się przede wszystkim mechanizm kontroli prawidłowości wystawianego dokumentu.
Od 13 września zmiana w e-receptach. Błędna recepta refundowana nie zostanie zapisana w systemie
Od 13 września 2026 roku Centrum e-Zdrowia stosuje nowe reguły walidacji recept refundowanych w trybie blokującym. Oznacza to, że jeżeli e-recepta objęta nowymi zasadami nie spełni określonych wymogów, system P1 nie pozwoli na jej zapisanie.
Kontrolowane są przede wszystkim trzy elementy. Na recepcie musi znaleźć się informacja pozwalająca ustalić czas trwania kuracji, dawkowanie powinno zostać zapisane w odpowiedniej ustrukturyzowanej formie, a wielkość opakowania ma być zgodna z informacjami znajdującymi się w Rejestrze Produktów Leczniczych. Liczba opakowań, dawkowanie oraz czas terapii muszą więc być ze sobą zgodne.
Jeżeli system wykryje błąd, osoba wystawiająca receptę będzie musiała go poprawić przed zatwierdzeniem dokumentu. Dopóki to nie nastąpi, pacjent nie otrzyma prawidłowo zapisanej e-recepty ani kodu umożliwiającego jej realizację. Z punktu widzenia pacjenta zaletą nowego mechanizmu ma być wykrywanie problemów jeszcze w gabinecie lub podczas teleporady, zamiast dopiero przy aptecznym okienku.
Zmiana nie obejmuje jednak wszystkich recept. Wyłączone są m.in. standardowe 30-dniowe recepty nierefundowane z odpłatnością 100 proc., recepty recepturowe i farmaceutyczne, produkty sprowadzane w ramach importu docelowego oraz określone opakowania o złożonej strukturze.
Nowe zasady nie oznaczają też, że błąd techniczny pozbawia pacjenta prawa do refundacji. Jeśli dokument nie przejdzie walidacji, trzeba go prawidłowo uzupełnić i ponownie zapisać. Sama zmiana ma przede wszystkim sprawić, że wadliwie przygotowana recepta zostanie wychwycona wcześniej, zanim pacjent spróbuje wykupić lek w aptece.