Aplikacja mObywatel coraz mocniej skupia w jednym miejscu dokumenty i usługi, po które jeszcze kilka lat temu trzeba było sięgać do kilku różnych serwisów administracji. Kolejne aktualizacje rozwijają nie tylko liczbę dostępnych funkcji, ale również możliwość korzystania z części danych wtedy, gdy telefon nie ma dostępu do sieci. Najnowsza zmiana dotyczy dwóch dobrze znanych usług związanych ze zdrowiem i podróżami zagranicznymi. Dzięki niej wybrane dokumenty będzie można zapisać bezpośrednio na urządzeniu i później otworzyć je bez aktywnego połączenia z internetem.
W systemie ochrony zdrowia zaczęły obowiązywać nowe zasady dotyczące recept refundowanych. Zmiana została wprowadzona 13 września i dotyczy przede wszystkim sposobu, w jaki system informatyczny kontroluje dane wpisywane podczas wystawiania dokumentu. W określonych sytuacjach błędnie przygotowana recepta nie zostanie już zapisana. Dla pacjenta może to oznaczać konieczność poprawienia dokumentu jeszcze przed jego realizacją w aptece.
Polski system e-zdrowia czeka kolejna zmiana, która wpłynie przede wszystkim na sposób wystawiania recept refundowanych. Od połowy września część błędów, które do tej pory mogły znaleźć się na recepcie, będzie automatycznie wychwytywana przez system. Dla pacjentów ma to oznaczać mniej problemów podczas późniejszej realizacji recepty w aptece.
Pacjenci korzystający z aplikacji mojeIKP zobaczą nowe oznaczenia przy e-receptach. Centrum e-Zdrowia uruchomiło funkcję, która ma pomóc lepiej kontrolować terminy realizacji leków i ograniczyć sytuacje, w których recepta traci ważność, zanim pacjent zdąży ją wykupić. Nowe rozwiązanie ma ułatwić codzienne korzystanie z aplikacji, szczególnie osobom przyjmującym kilka preparatów jednocześnie oraz pacjentom przewlekle chorym.
Od 7 kwietnia 2026 roku w aptekach zaczynają obowiązywać nowe zasady realizacji e-recept rocznych. Brzmi technicznie? Owszem. Ale w praktyce chodzi o coś bardzo prostego - pacjent ma w końcu dostać lek w realnym opakowaniu, a nie w wersji wymyślonej przez algorytm, który, z wiadomych względów, nigdy nie widział aptecznej półki na oczy. To zmiana, która ma przeciąć jeden z bardziej absurdalnych wątków polskiej ochrony zdrowia - system liczył swoje, a człowiek przy okienku zostawał z receptą, frustracją i pustymi rękami.Koniec z matematyczną fikcją przy aptecznym okienkuRzeczywiste opakowania zamiast sztywnych algorytmów informatycznychRefundacja i dostępność czyli biznesowe tło nowej reformy aptecznej