Upały wywołały skok cen prądu. Ekspert ostrzega: takie sytuacje będą zdarzać się coraz częściej
Fala upałów przełożyła się na gwałtowny wzrost cen energii elektrycznej na rynku hurtowym. W godzinach wieczornych stawki sięgały nawet 1800 zł za megawatogodzinę (MWh). Eksperci wskazują, że podobne epizody mogą pojawiać się coraz częściej, a ich przyczyną jest rosnące zapotrzebowanie na energię przy jednoczesnych ograniczeniach systemu elektroenergetycznego.
Choć wysokie ceny na rynku hurtowym mogą budzić niepokój, nie oznaczają automatycznie wyższych rachunków dla wszystkich odbiorców. Najbardziej narażone na skutki takich wahań są firmy oraz osoby korzystające z taryf dynamicznych, których rozliczenia są bezpośrednio powiązane z cenami energii na rynku spot.
Wieczorem ceny gwałtownie poszybowały w górę
Jak opisuje Interia Biznes, podczas fali upałów ceny energii elektrycznej na rynku hurtowym osiągnęły bardzo wysokie poziomy. W godzinach wieczornych 4-6 sierpnia megawatogodzina kosztowała nawet 1800 zł.
Zdaniem Fryderyka Karpa z Fundacji Instrat podobne sytuacje nie będą jednorazowym zjawiskiem. Ekspert podkreśla, że wraz z nasilaniem się ekstremalnych zjawisk pogodowych takie epizody będą występować coraz częściej. Jego zdaniem konieczne jest zwiększanie odporności systemu elektroenergetycznego poprzez rozwój magazynów energii oraz rozwiązań poprawiających elastyczność popytu.
Kto najbardziej odczuje wzrost cen?
Jak wyjaśnia Interia Biznes, wzrost cen na rynku hurtowym nie przekłada się automatycznie na rachunki wszystkich gospodarstw domowych.
Najbardziej narażone są przedsiębiorstwa, których umowy są powiązane z godzinowymi lub 15-minutowymi notowaniami rynku spot. Skutki odczują również odbiorcy korzystający z taryf dynamicznych. Takich gospodarstw domowych jest jednak w Polsce niewiele – mniej niż 5 tysięcy rodzin, co stanowi 0,03 proc. wszystkich odbiorców energii.
Dotyczy to przede wszystkim klientów biznesowych korzystających z formuł indeksowanych do rynku spot, a także odbiorców indywidualnych, którzy mają umowy z ceną dynamiczną - mówi Mateusz Śmiałowski, jak czytamy na wnp.pl.
Skąd biorą się tak wysokie ceny?
Jak tłumaczy ekspert, podczas upałów gwałtownie rośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną, przede wszystkim z powodu intensywnego korzystania z klimatyzacji i urządzeń chłodzących.
Problem pojawia się szczególnie wieczorem. W ciągu dnia znaczną część energii dostarczają instalacje fotowoltaiczne, jednak po zachodzie słońca ich produkcja spada praktycznie do zera (w środowe południe, dzięki wysokiej produkcji energii z fotowoltaiki, cena spadła nawet do 24 zł za MWh).
Jednocześnie zapotrzebowanie na energię wieczorem nadal pozostaje wysokie, co wymusza korzystanie z droższych źródeł wytwarzania energii i prowadzi do gwałtownych wzrostów cen na rynku hurtowym.
Ekspert wskazuje, co może ograniczyć podobne sytuacje
Zdaniem Fryderyka Karpa rozwiązaniem jest dalszy rozwój infrastruktury energetycznej. Chodzi przede wszystkim o budowę magazynów energii oraz mechanizmów, które pozwolą bardziej elastycznie zarządzać popytem na energię elektryczną.
Jak podkreśla ekspert, takie działania mają zwiększyć odporność systemu na okresy ekstremalnych temperatur i ograniczyć ryzyko występowania podobnych skoków cen w przyszłości. Według niego wraz ze zmianami klimatu podobne epizody będą pojawiały się coraz częściej.
