biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Energetyka > Ekstremalne upały uderzają w polską energetykę. Niepokojące doniesienia z dwóch elektrowni, wydano komunikat
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 04.08.2026 17:21

Ekstremalne upały uderzają w polską energetykę. Niepokojące doniesienia z dwóch elektrowni, wydano komunikat

Ekstremalne upały uderzają w polską energetykę. Niepokojące doniesienia z dwóch elektrowni, wydano komunikat
Fot. Patryk Kosmider, Tomasz Wos / Shutterstock

Fala upałów i utrzymująca się susza dały się we znaki polskiemu systemowi elektroenergetycznemu. Z raportów unijnego systemu REMIT oraz Polskich Sieci Elektroenergetycznych wynika, że spadający poziom wody w Wiśle zmusił dwa duże zakłady do awaryjnego ograniczenia produkcji prądu.
 

Problem dotyczy Elektrowni Kozienice oraz Elektrowni Połaniec, gdzie niski poziom Wisły wymusił wstrzymanie pracy sześciu bloków energetycznych. Obie siłownie należą do Grupy Enea, drugiego wytwórcy energii w kraju. To Wisła dostarcza wodę niezbędną do chłodzenia obu obiektów korzystających z otwartego obiegu, a upały uniemożliwiły utrzymanie pełnych mocy.
 

Sześć bloków poza systemem. Winna susza na Wiśle

Do przestojów doszło we wtorek około południa. Jak wynika z raportów REMIT, pracę wstrzymały bloki nr 2, 3 i 4 w Elektrowni Kozienice oraz bloki 5, 6 i 7 w Elektrowni Połaniec. Jako oficjalny powód postojów wskazano ogólnie „warunki eksploatacyjne”, choć rzeczywistym źródłem problemu pozostają warunki pogodowe, które poddały krajową infrastrukturę energetyczną poważnej próbie.

Kluczowym problemem okazała się fala upałów oraz długotrwały brak opadów, które doprowadziły do drastycznego spadku poziomu wody w Wiśle. Woda z rzeki jest kluczowa dla działania obu siłowni, bo to właśnie ona chłodzi ich instalacje w otwartym obiegu. Jak wyjaśnił PAP Krzysztof Bomba, kierownik Biura Komunikacji Enei Wytwarzanie, spółka odnotowuje okresowe wahania przepływów i spadki poziomu wody, a od jej dostępności zależy zarówno stabilna praca elektrowni, jak i bezpieczeństwo całego Krajowego Systemu Energetycznego.

Identyczny problem dotknął elektrownię na południu kraju. 

„W związku z utrzymującymi się niskimi stanami wody praca wybranych bloków energetycznych jest dostosowywana do aktualnych warunków eksploatacyjnych” — poinformowała PAP Justyna Kosowicz, rzeczniczka spółki Enea Elektrownia Połaniec. 

Zaznaczyła jednocześnie, że elektrownia pozostaje w dyspozycji Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

Zamknięty obieg, czyli tarcza na upały

Nie wszystkie polskie elektrownie są jednak w takim samym stopniu zależne od stanu rzek i suszy. Warunki hydrologiczne nie mają tak drastycznego wpływu m.in. na jednostki należące do grupy Tauron Polska Energia, które korzystają z zamkniętych obiegów chłodzenia. Oznacza to, że nie pobierają ani nie zrzucają do rzek ogromnych mas wody. 

„W efekcie nasze jednostki są dużo bardziej odporne na okresy suszy, niskie stany wód czy fale upałów niż instalacje wykorzystujące otwarte systemy chłodzenia” — przekazała Kamila Rożnowska z zespołu prasowego firmy.

Ekstremalne upały uderzają w polską energetykę. Niepokojące doniesienia z dwóch elektrowni, wydano komunikat
Fot. Denis Sv / Shutterstock

Wieczorny szczyt i „czerwone godziny"

Na ubytki w produkcji nałożył się letni szczyt zapotrzebowania na prąd, napędzany m.in. przez tysiące pracujących klimatyzatorów. W ciągu dnia sytuację ratuje wysoka produkcja prądu z paneli fotowoltaicznych. Problem pojawia się jednak wieczorem, gdy słońce zachodzi, a energia ze źródeł odnawialnych gwałtownie spada, podczas gdy klimatyzatory i inne urządzenia chłodzące wciąż pracują na najwyższych obrotach. To właśnie wtedy kluczowe staje się to, by elektrownie konwencjonalne, czyli węglowe i gazowe, były w pełni gotowe do pracy i pokryły rosnące zapotrzebowanie.

W reakcji na tę sytuację Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły we wtorek okres przywołania na rynku mocy w godzinach od 17:00 do 19:00, tzw. czerwone godziny. To specjalny mechanizm ratunkowy, uruchamiany z ośmiogodzinnym wyprzedzeniem, który po raz drugi w tym roku nałożył na zakontraktowane elektrownie obowiązek dostarczenia zadeklarowanej mocy, a na dużych odbiorców komercyjnych, konieczność ograniczenia poboru. Ogłoszony przez PSE mechanizm ma pomóc zbilansować popyt i podaż w godzinach największego obciążenia sieci.

Procedura techniczna, domy poza zagrożeniem

Wprowadzony mechanizm ma charakter czysto techniczny i służy stabilizacji Krajowego Systemu Energetycznego. PSE uspokajają, że ogłoszenie czerwonych godzin to standardowa procedura, która nie dotyczy odbiorców indywidualnych i nie oznacza przerw w dostawach prądu do domów. W poprzednich latach system przechodził przez podobne fale upałów bez większych zakłóceń dla mieszkańców, a ograniczenia i obowiązki mocowe obejmują wyłącznie zakontraktowane podmioty komercyjne.

Przedstawiciele Grupy Enea zapewniają, że sytuacja hydrologiczna jest na bieżąco monitorowana. Obie elektrownie pozostają przy tym w stałej dyspozycji krajowego operatora sieci, co ma zagwarantować bezpieczną pracę jednostek i ciągłość dostaw energii.

Ekstremalne upały uderzają w polską energetykę. Niepokojące doniesienia z dwóch elektrowni, wydano komunikat
Fot. ArtMediaFactory / Shutterstock
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Krzysztof Idziak
O autorze
Krzysztof Idziak
Redaktor BiznesINFO
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: