Nowe doniesienia ws. cen paliw. Jest ruch Nawrockiego
Do Sejmu ma wkrótce trafić prezydencki projekt ustawy, którego celem jest obniżenie cen paliw na polskich stacjach. Jak zapowiedział szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker, Karol Nawrocki ma przedstawić propozycję jeszcze przed końcem tygodnia. Projekt będzie nosił nazwę „Paliwo Kosztuje Normalnie”.
Zapowiadane rozwiązanie ma przełożyć się na niższe kwoty płacone przez kierowców przy dystrybutorach. Szczegóły projektu mają pokazać, w jaki sposób prezydent chce doprowadzić do obniżenia cen paliw i jakie zmiany w przepisach miałyby to umożliwić.
Prezydent chce zmian w cenach paliw. Projekt ma trafić do Sejmu
Jednym z kluczowych założeń zapowiadanego projektu ma być całkowite zwolnienie sprzedaży paliw na stacjach z podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 roku. Propozycja przewiduje również ustawowe ograniczenie marż koncernów paliwowych oraz przywrócenie ministrowi finansów możliwości elastycznego obniżania stawek akcyzy na paliwa.

Według przedstawionych szacunków wejście nowych przepisów w życie miałoby przełożyć się na spadek cen benzyny od 1,70 zł do nawet 2,60 zł za litr. Projekt ustawy „Paliwo Kosztuje Normalnie” ma zostać skierowany do Sejmu jeszcze przed końcem tygodnia.
Kancelaria Prezydenta wskazuje na marże paliwowe
Ograniczenie marż ma być jednym z głównych elementów projektu. Karol Rabenda z Kancelarii Prezydenta przekonywał, że obecnie wynoszą one 2,3–2,5 zł na litrze, a propozycja Karola Nawrockiego zakłada ich obniżenie do kilkudziesięciu groszy.
Paweł Szefernaker stwierdził natomiast, że na wysokich cenach paliw korzystają Orlen i budżet państwa, który według jego wyliczeń zyskuje dodatkowo około 10 mld zł z VAT. Z kolei doradca prezydenta Leszek Skiba powiązał wysokie marże Orlenu z planowaną prywatyzacją PGZ, z której budżet ma uzyskać 38 mld zł.
Sejm pracuje nad windfall tax. Chodzi o miliardy złotych
Równolegle w Sejmie procedowany jest projekt dotyczący podatku od nadzwyczajnych zysków, czyli tzw. windfall tax. Danina miałaby objąć dochody ze sprzedaży paliw ciekłych uzyskane od marca do grudnia 2026 roku. Projekt przewiduje 60-proc. stawkę od nadwyżki przychodów ponad średnią marżę z 2025 roku, powiększoną o 20 proc. Wpływy do budżetu oszacowano na około 4 mld zł.

Poprzednią wersję przepisów, uchwaloną przez Sejm w lipcu, prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Zastrzeżenia dotyczyły wstecznego działania regulacji. Obecny projekt zakłada wejście przepisów w życie 1 listopada 2026 roku, choć premier Donald Tusk zapowiedział, że ustawy podatkowe będą miały co najmniej półroczne vacatio legis.