biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Ten symbol jest na wielu produktach spożywczych. Polacy wciąż nie wiedzą, co oznacza
Julia Bogucka
Julia Bogucka 23.08.2026 14:51

Ten symbol jest na wielu produktach spożywczych. Polacy wciąż nie wiedzą, co oznacza

Ten symbol jest na wielu produktach spożywczych. Polacy wciąż nie wiedzą, co oznacza
Fot. Richard M Lee/Shutterstock

Na opakowaniach produktów spożywczych znajduje się coraz więcej symboli, skrótów i oznaczeń, których znaczenie nie zawsze jest dla klientów oczywiste. Część z nich dotyczy składu, inne sposobu produkcji, recyklingu albo określonych standardów. Jeden z bardzo często spotykanych znaków można znaleźć tuż obok informacji o gramaturze lub objętości produktu. Choć wygląda niepozornie, jego znaczenie wynika bezpośrednio z przepisów Unii Europejskiej.

Etykieta produktu jest dziś czymś znacznie więcej niż elementem marketingowym. To również zestaw obowiązkowych informacji, dzięki którym klient powinien wiedzieć, co kupuje, kto odpowiada za produkt i w jaki sposób należy go przechowywać lub spożyć. Nie wszystkie oznaczenia są jednak równie intuicyjne, a podobnie wyglądające symbole mogą dotyczyć zupełnie różnych kwestii.

Żywność w Polsce podlega wielu regulacjom. Przepisy mają chronić konsumentów

Sprzedaż żywności w Polsce jest regulowana zarówno przez przepisy krajowe, jak i prawo Unii Europejskiej. Jednym z najważniejszych aktów dotyczących etykiet jest rozporządzenie UE nr 1169/2011 w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności. Ujednolica ono zasady stosowane w państwach członkowskich i określa, jakie informacje muszą znaleźć się przy produkcie.

Na opakowanej żywności obowiązkowo podaje się m.in.:

  • nazwę produktu,
  • wykaz składników,
  • wyróżnione alergeny,
  • ilość netto,
  • termin przydatności do spożycia lub datę minimalnej trwałości,
  • warunki przechowywania,
  • dane odpowiedzialnego przedsiębiorcy,
  • niekiedy kraj pochodzenia.

Większość produktów musi mieć również tabelę wartości odżywczej zawierającą m.in. kaloryczność, ilość tłuszczu, węglowodanów, cukrów, białka i soli.

Ten symbol jest na wielu produktach spożywczych. Polacy wciąż nie wiedzą, co oznacza
Fot. Stockah/Shutterstock

Przepisy regulują nawet sposób prezentacji tych danych. Informacje powinny być dobrze widoczne, czytelne i nie mogą zostać zasłonięte grafiką czy innymi nadrukami. Standardowo minimalna wysokość małych liter wynosi 1,2 mm, a w przypadku najmniejszych opakowań może zostać zmniejszona do 0,9 mm. W czerwcu 2026 roku IJHARS ponownie przypominała producentom o konieczności przestrzegania tych wymogów.

Celem takich regulacji jest przede wszystkim możliwość świadomego wyboru produktu w sklepie, ale również ochrona osób z alergiami czy nietolerancjami i ograniczenie sytuacji, w których opakowanie mogłoby wprowadzać klienta w błąd co do właściwości, składu albo pochodzenia żywności.

Symbole na opakowaniach mówią więcej, niż mogłoby się wydawać

Samo przeczytanie składu to tylko część informacji dostępnych na opakowaniu. Klienci mogą spotkać tam również oznaczenia dotyczące produkcji ekologicznej, recyklingu, dodatków do żywności czy ilości produktu. Problem w tym, że nie wszystkie znaki są powszechnie rozumiane.

Jednym z bardziej charakterystycznych jest unijne logo żywności ekologicznej, zielony prostokąt z białymi gwiazdkami układającymi się w kształt liścia. Nie można umieścić go na dowolnym produkcie reklamowanym jako "naturalny”. Jego stosowanie jest związane ze spełnianiem określonych unijnych wymogów produkcji ekologicznej.

Na etykietach pojawiają się również oznaczenia dodatków do żywności rozpoczynające się dużą literą E, np. E330 czy E621. Jest to zupełnie inny system niż niewielkie "e” znajdujące się przy gramaturze. Numery E odnoszą się do substancji dodatkowych dopuszczonych do stosowania w żywności w Unii Europejskiej.

Ten symbol jest na wielu produktach spożywczych. Polacy wciąż nie wiedzą, co oznacza
Fot. tomeqs/Shutterstock

Z etykiety można ponadto wyczytać, które składniki powodują alergie, muszą być odpowiednio wyróżnione w składzie, jak należy utylizować opakowanie oraz ile produktu faktycznie deklaruje producent. Narodowy Test Żywienia 2025 pokazał jednak, że nie każdy dokładnie analizuje takie informacje. 41 proc. badanych zazwyczaj sprawdzało skład kupowanych produktów, a 28 proc. deklarowało, że zawsze robi to przy zakupie nowego produktu. Jednocześnie 35 proc. przeważnie nie zwracało uwagi na skład.

To pokazuje, że nawet powszechnie występujący symbol może pozostawać niezrozumiały. Dobrym przykładem jest niewielka litera "e”, którą łatwo pomylić zarówno z oznaczeniem ekologicznym, jak i z kodami dodatków do żywności.

Zobacz też: Od poniedziałku szaleństwo w Biedronce. Wyposażenie kuchni w supercenach

Małe "e” obok gramatury. Ten symbol dotyczy ilości produktu

Niewielkie "e”, które można zobaczyć np. obok oznaczenia 500 g czy 1 l, nie oznacza ekologicznego pochodzenia produktu ani obecności konkretnego składnika. Jest to znak wynikający z unijnych przepisów dotyczących produktów paczkowanych. Musi mieć co najmniej 3 mm wysokości i znajdować się w tym samym polu widzenia co nominalna masa lub objętość.

Znak potwierdza, że producent lub importer stosuje unijny system kontroli ilości znajdującej się w opakowaniach. Przepisy wymagają, aby średnia rzeczywista zawartość całej kontrolowanej partii nie była niższa od ilości nominalnej podanej na opakowaniu. Dopuszczalne jest, aby niektóre pojedyncze sztuki zawierały nieco mniej, ale tylko w granicach określonej prawem tolerancji. Opakowanie z niedoborem przekraczającym dwukrotność dopuszczalnego błędu nie może mieć znaku "e”.

Dopuszczalna różnica zależy od wielkości opakowania. Przykładowo dla ilości nominalnej od 500 do 1000 g lub ml dopuszczalny ujemny błąd wynosi 15 g lub ml, natomiast dla produktów od 1 do 10 kg lub litrów 1,5 proc. deklarowanej ilości. Samo oznaczenie nie jest więc zapewnieniem, że każda konkretna paczka ma co do grama dokładnie tyle produktu, ile widnieje na etykiecie.

Stosowanie znaku jest dobrowolne. Jego zaletą dla producentów jest jednak możliwość korzystania ze wspólnego unijnego standardu. Produkt oznaczony "e” i spełniający wymagania może być sprzedawany w państwach UE bez konieczności dostosowywania sposobu deklarowania ilości do odrębnych krajowych systemów. Zasady dotyczą produktów paczkowanych bez obecności klienta, których nominalna zawartość mieści się zasadniczo między 5 g lub 5 ml a 10 kg lub 10 l.

Dla osoby robiącej zakupy korzyść jest prosta: małe "e” informuje, że ilość produktu została zadeklarowana i jest kontrolowana według jednolitych zasad obowiązujących w Unii Europejskiej. Nie jest natomiast oceną jakości, składu czy zdrowotności produktu, dlatego dwa produkty o zupełnie różnym składzie mogą mieć dokładnie ten sam znak.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Bogucka
O autorze
Julia Bogucka
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka specjalizująca się w tematyce nowych technologii, innowacji oraz ich wpływu na gospodarkę i codzienne życie. W swojej pracy łączy doświadczenie dziennikarskie z zainteresowaniem sztuczną inteligencją, mediami cyfrowymi i rozwojem nowoczesnych rozwiązań technologicznych.Obszary specjalizacji:Nowe technologie, sztuczna inteligencja, innowacje, media cyfrowe, biznes i gospodarka.Doświadczenie dziennikarskie zdobywała między innymi w radiu akademickim. Obecnie pracuje jako redaktorka portalu biznesowo-finansowego, gdzie przygotowuje materiały dotyczące technologii, gospodarki, rynku pracy, finansów i zmian istotnych dla konsumentów. Do redakcji BiznesINFO dołączyła w styczniu 2025 roku, w Iberionie pracuje od stycznia 2024 roku.Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół komunikacji człowieka ze sztuczną inteligencją, mediów oraz relacji rozwijanych z technologiami komunikacyjnymi.Stypendystka Stypendium im. Leopolda Ungera w X edycji. Do jej osiągnięć należą również działalność w radiu akademickim oraz rozwijanie dorobku naukowego w obszarze komunikacji społecznej, mediów i sztucznej inteligencji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: