Lek na kaszel kupisz, jeśli podasz PESEL. Ministerstwo Zdrowia zaostrza zasady w aptekach
Ministerstwo Zdrowia planuje zaostrzyć zasady zakupu popularnych leków dostępnych bez recepty, o czym poinformowali przedstawiciele resortu oraz Główny Inspektor Farmaceutyczny. Nowe przepisy zakładają obowiązkową weryfikację numeru PESEL pacjenta przy zakupie preparatów z pseudoefedryną, kodeiną i dekstrometorfanem. Ma to powstrzymać niekontrolowany wykup środków o działaniu psychoaktywnym.
Zmiany mają znaleźć się w przygotowywanej ustawie o receptach, której nową wersję resort przedstawi we wrześniu. Co ciekawe, sam pomysł identyfikacji kupującego przez numer PESEL i przekazywania danych do systemu P1 pojawił się wcześniej w petycji posła Marcina Józefaciuka, rozpatrywanej przez sejmową Komisję do Spraw Petycji. Zapisywanie każdej transakcji w centralnym systemie informatycznym P1 ma uniemożliwić omijanie limitów przez odwiedzanie kolejnych aptek, a tym samym ukrócić powszechną dziś „turystykę apteczną".
Koniec z obchodzeniem limitów w wielu aptekach
Obecne przepisy ograniczają jednorazowy zakup tych substancji do maksymalnie 720 mg pseudoefedryny, 240 mg kodeiny lub 360 mg dekstrometorfanu. Problem w tym, że limit dotyczy wyłącznie pojedynczej transakcji. Wystarczy więc, że kupujący pofatyguje się do sąsiedniej apteki, by nabyć kolejne opakowania. Na brak centralnej ewidencji i nieskuteczność obecnego systemu wielokrotnie wskazywały zarówno Najwyższa Izba Kontroli, jak i samo środowisko farmaceutów.
Po reformie ma się to zmienić. System informatyczny zablokuje możliwość ponownego zakupu danego preparatu przez określony czas, na przykład przez siedem dni od ostatniej wizyty w aptece. Dodatkowo pacjent otrzyma powiadomienie o tym, że użyto jego numeru PESEL.
Farmaceuta już dziś może poprosić o dokument
Warto pamiętać, że sprzedaż tych leków nie odbywa się dziś zupełnie bez kontroli. Preparaty z pseudoefedryną, kodeiną lub dekstrometorfanem w określonych dawkach mogą trafić wyłącznie do osób pełnoletnich, a farmaceuta ma prawo poprosić kupującego o dokument potwierdzający wiek. Może też odmówić sprzedaży, jeśli uzna, że lek może zostać wykorzystany w celach pozamedycznych albo że w danej sytuacji zagraża zdrowiu lub życiu.
Po zmianach dokument przestanie jednak służyć wyłącznie do sprawdzenia wieku. Identyfikacja pacjenta pozwoli powiązać jego zakupy w różnych aptekach, a zebrane dane mają posłużyć również do skuteczniejszego nadzoru nad obrotem, w tym do wychwytywania nieprawidłowości i typowania placówek do kontroli.
Skąd biorą się nadmiarowe opakowania?
Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak podkreśla, że problem nielegalnego obrotu wciąż narasta, a farmaceuci regularnie obserwują zjawisko tak zwanych tabletek weekendowych. Jak wskazuje, w piątek po południu sprzedaż tych leków rośnie o 30–40% i utrzymuje się na wysokim poziomie także w sobotę. Co znamienne, mimo że w soboty większość aptek pracuje na jedną zmianę, sprzedaż dorównuje wtedy piątkowemu szczytowi tygodnia.
Szczególnie wysokie wartości notuje się na południu kraju, gdzie zorganizowane grupy skupują leki za pośrednictwem tak zwanych mrówek, czyli osób nabywających je na masową skalę. Jak wynika z analizy GIF, w samym Krakowie sprzedaje się ponad 500 tysięcy nadmiarowych opakowań w porównaniu z resztą kraju.
Nie chodzi przy tym o przeziębienia. Pseudoefedryna jest wykorzystywana jako kluczowy prekursor do nielegalnej produkcji metamfetaminy, a wszystkie trzy substancje w większych dawkach bywają nadużywane ze względu na działanie psychoaktywne.
Wzorce zagraniczne i stanowisko resortu
Szef GIF zwraca uwagę, że podobne restrykcje działają już w innych państwach Europy. W Czechach od 2018 roku obowiązuje weryfikacja tożsamości oraz tygodniowa blokada zakupu, we Francji leki te wydaje się wyłącznie na receptę, a w Wielkiej Brytanii to farmaceuta samodzielnie decyduje o wydaniu preparatu.
Solecka, naczelnik Wydziału Prawnego w Departamencie Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, potwierdza, że resort prowadzi zaawansowane analizy rynkowe, obejmujące zwłaszcza sprzedaż pozaapteczną oraz skalę nadużyć. Zaznacza jednak, że nowe procedury muszą uwzględniać ochronę danych osobowych, proporcjonalność ograniczeń oraz stałą dostępność leków dla pacjentów, którzy naprawdę potrzebują ich w czasie przeziębienia.
