Od 27 września klientów czekają zmiany w sklepach. Nowe oznaczenia nie tylko stacjonarnie
Zakupy nie kończą się w momencie odejścia od kasy. Gdy produkt okazuje się wadliwy, szybko się psuje albo nie odpowiada temu, co obiecywał sprzedawca, konsument ma konkretne prawa. W praktyce nie zawsze wiadomo jednak, do kogo należy zwrócić się z problemem i czego można oczekiwać. Nadchodzące zmiany mają sprawić, że część tych informacji będzie znacznie łatwiej dostępna już podczas robienia zakupów.
Nowe obowiązki obejmą zarówno tradycyjny handel, jak i sprzedaż internetową. Więcej informacji ma pojawić się m.in. przy produktach, w sklepach oraz podczas składania zamówienia online. Zmiany będą szczególnie widoczne w przypadku towarów objętych dodatkową ochroną producenta oraz urządzeń, których działanie zależy od oprogramowania.
Reklamacja nie zależy wyłącznie od dobrej woli sklepu. Klientom przysługują prawa zapisane w ustawie
Kupując towar jako konsument, otrzymujemy ochronę wynikającą bezpośrednio z przepisów. Jeżeli produkt jest niezgodny z umową, odpowiedzialność ponosi sprzedawca, czyli przedsiębiorca, u którego dokonaliśmy zakupu. Dotyczy to wszystkich towarów konsumpcyjnych i nie zależy od tego, czy producent dołączył kartę gwarancyjną.
Towar powinien odpowiadać m.in. opisowi, mieć właściwą jakość, funkcjonalność, kompletność i cechy, których konsument może rozsądnie oczekiwać. W przypadku sprzętu zawierającego elementy cyfrowe znaczenie mogą mieć również kompatybilność i dostępność wymaganych aktualizacji.
Jeżeli produkt nie spełnia tych warunków, klient może złożyć reklamację. W pierwszej kolejności może domagać się naprawy lub wymiany. W określonych sytuacjach możliwe jest również obniżenie ceny albo odstąpienie od umowy i odzyskanie pieniędzy.

Dla klientów ważne jest również to, że ustawowe prawa istnieją niezależnie od tego, czy producent zdecydował się udzielić gwarancji. Brak karty gwarancyjnej nie powoduje więc automatycznie, że kupujący zostaje bez ochrony.
Odpowiedzialność sprzedawcy za niezgodność towaru z umową trwa co do zasady dwa lata od momentu wydania produktu. Do złożenia reklamacji nie jest przy tym bezwzględnie konieczny paragon. Zakup można udowodnić również w inny sposób, np. historią płatności kartą albo wiadomością dotyczącą zamówienia.
Sprzedawca powinien odpowiedzieć na reklamację w ciągu 14 dni. Jeżeli tego nie zrobi, zgodnie z przepisami uznaje się, że ją zaakceptował.
Gwarancja to dodatkowe zabezpieczenie. Nie zastępuje praw, które klient ma wobec sprzedawcy
Osobną kwestią jest gwarancja. Może jej udzielić producent, importer, dystrybutor, a czasem również sam sprzedawca. Jest ona jednak dobrowolnym zobowiązaniem gwaranta, a jej dokładny zakres wynika z przedstawionych przez niego warunków.
To oznacza, że producent może np. zaoferować kilkuletnią naprawę określonych usterek albo wymianę produktu w konkretnych przypadkach. Sam ustala również długość ochrony, o ile jej warunki pozostają zgodne z przepisami.
Korzystanie z gwarancji nie odbiera konsumentowi możliwości złożenia reklamacji bezpośrednio u sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową. To dwa niezależne mechanizmy.

W praktyce bywają one jednak ze sobą mylone. Klient, któremu zepsuje się sprzęt, może automatycznie szukać serwisu producenta, mimo że w wielu przypadkach może skierować swoje żądanie bezpośrednio do sklepu.
Unia Europejska chce, aby informacje o obu rodzajach ochrony były łatwiejsze do zauważenia jeszcze przed dokonaniem zakupu. Szczególnie wyróżniane będą produkty, w przypadku których producent bierze na siebie ponadstandardowe zobowiązanie dotyczące ich trwałości.
Nie każda zwykła gwarancja otrzyma jednak specjalny znak. Nowe oznaczenie przewidziano tylko dla określonego rodzaju bezpłatnej gwarancji obejmującej cały produkt przez dłuższy okres.
Zobacz też: W Biedronce oszaleli. Sobotni festiwal promocji, klienci pakują pełne koszyki
Od 27 września nowe oznaczenia w sklepach. Pojawi się też specjalna etykieta GARAN
Od 27 września 2026 roku zaczyna być stosowane unijne rozporządzenie określające wygląd dwóch nowych oznaczeń. Komisja Europejska wskazuje tę datę jako moment rozpoczęcia obowiązkowego stosowania zharmonizowanej informacji o prawach konsumenta oraz etykiety GARAN w przypadkach, w których spełnione są wymagane warunki.
Pierwszym elementem jest ujednolicona informacja przypominająca o prawnej ochronie konsumenta. W sklepach stacjonarnych ma być umieszczona w widocznym miejscu, np. na ścianie lub w pobliżu kas. Wydruk może mieć formę plakatu, a jego wygląd będzie taki sam w całej Unii Europejskiej.
Na planszy znajdzie się również kod QR. Po jego zeskanowaniu klient zostanie przekierowany do dodatkowych informacji o prawach związanych z niezgodnością towaru z umową, w tym o dostępnych sposobach dochodzenia roszczeń.
Drugą nowością jest etykieta GARAN. Nie zobaczymy jej przy każdym produkcie. Będzie stosowana wtedy, gdy producent zaoferuje bez dodatkowych opłat gwarancję trwałości obejmującą cały towar przez okres dłuższy niż dwa lata. Znak ma pokazywać m.in. liczbę lat takiej ochrony oraz informacje pozwalające zidentyfikować produkt.
W sklepie etykieta powinna znaleźć się w dobrze widocznym miejscu przy odpowiednim towarze. Może być umieszczona bezpośrednio na produkcie lub opakowaniu. Przy zakupach internetowych również ma być prezentowana klientowi.
W przypadku GARAN producent zobowiązuje się, że przy normalnym użytkowaniu produkt zachowa wymagane funkcje i parametry przez wskazany okres. Jeśli tak się nie stanie, będzie musiał bezpłatnie go naprawić lub wymienić.
Nowych oznaczeń nie należy przy tym mylić z szerszą zmianą polskich przepisów o prawach konsumenta. Krajowa nowelizacja obejmuje dodatkowy pakiet obowiązków informacyjnych i w toku prac parlamentarnych jej termin przesunięto na 2027 rok. Same unijne wzory oznaczeń dotyczące ustawowej ochrony konsumenta i gwarancji trwałości zaczynają być jednak stosowane od 27 września 2026 roku.
