Ten olej ma w domu każdy. UOKiK dopatrzył się nieprawidłowości
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał spółkę Bunge Polska, producenta popularnego Oleju Kujawskiego, za nieuczciwe zapisy w umowach z rolnikami. Jak wynika z komunikatu urzędu, firma naruszyła prawa dostawców, a decyzja zmusza ją do zmiany tych praktyk.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na koncern ponad 4,2 mln zł kary. Urząd uznał, że klauzule przerzucające na rolników ryzyko związane z siłą wyższą stanowiły nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej. Ostateczna wysokość sankcji byłaby wyższa, gdyby nie to, że spółka zdecydowała się na współpracę z urzędem.
Kara za jedną klauzulę
Sprawa dotyczy wzorców umów, w których Bunge Polska ograniczała rolnikom możliwość uwolnienia się od odpowiedzialności, gdy nie zdołali wywiązać się z kontraktu z przyczyn od siebie niezależnych. Chodziło o zdarzenia o charakterze siły wyższej, takie jak późne przymrozki, gradobicia, susze czy nawałnice. Tego rodzaju zjawiska potrafią zniszczyć część lub całość plonów zboża albo rzepaku, przez co rolnik nie ma jak dostarczyć zakontraktowanego towaru, a mimo to groziły mu kary umowne.
Prezes urzędu podkreślił, że rolnicy to szczególnie narażona grupa.
„Producenci rolni są szczególnie wrażliwymi uczestnikami rynku. Specyfika ich działalności sprawia, że są narażeni na skutki zdarzeń niezależnych od nich, takich jak ekstremalne zjawiska pogodowe” – zaznaczył Tomasz Chróstny.
Jego zdaniem firmy nie mogą tak układać umów, by odbierać rolnikom prawo do uwolnienia się od odpowiedzialności w takich sytuacjach. Chróstny dodał, że działania urzędu na rynku rolno-spożywczym to nie tylko ochrona słabszych uczestników, ale też „element wspierania bezpieczeństwa żywnościowego Polski”.

Praktyka głównie sprzed lat
Z ustaleń urzędu wynika, że od wejścia w życie nowej ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w 2021 r. spółka nie stosowała już tych zapisów aktywnie wobec rolników. Nie znaczy to jednak, że problem nie istniał. We wcześniejszych latach firma sięgała po analogiczne klauzule i realnie nakładała kary umowne na producentów, którym siła wyższa uniemożliwiła realizację kontraktu. To właśnie te wcześniejsze praktyki przesądziły o nałożeniu sankcji, choć same sporne zapisy zniknęły z umów.
Karę złagodziła postawa spółki
Ostatecznie kara wyniosła dokładnie 4 289 397,19 zł, choć mogła być znacznie wyższa. Zaważyło to, że spółka zareagowała od razu: tuż po przedstawieniu zastrzeżeń zmieniła kwestionowane wzorce umów, wycofała sporne zapisy, współpracowała w toku postępowania i sama złożyła wniosek o dobrowolne poddanie się karze.
„Zadaniem UOKiK jest eliminowanie z rynku praktyk naruszających prawa słabszych uczestników obrotu, a kary pełnią tu rolę odstraszającą” – wyjaśnił prezes urzędu.
Zwrócił jednak uwagę, że równie ważne jest szybkie usunięcie nieprawidłowości, a w tej sprawie firma zrobiła to sama.
„Przedsiębiorca po przedstawieniu zastrzeżeń zmienił wzorce umów, zaprzestał stosowania kwestionowanych postanowień oraz dobrowolnie poddał się karze. Współpraca z Urzędem została uwzględniona przy ustalaniu wysokości sankcji” – dodał Chróstny.
Decyzja uprawomocni się we wrześniu
Dobrowolne poddanie się karze zmienia też dalszy bieg sprawy. Firmy, które kończą postępowanie ugodowo przed prezesem UOKiK, rezygnują z prawa do odwołania się do sądu. Dlatego decyzja wobec Bunge Polska stanie się prawomocna 4 września 2026 r.
Spółka jest częścią jednego z największych na świecie koncernów rolno-spożywczych, zajmującego się skupem, przetwórstwem i handlem produktami rolnymi, w tym nasionami oleistymi. W Polsce produkuje oleje i tłuszcze roślinne, a do jej marek – poza flagowym Olejem Kujawskim – należą m.in. oleje Bartek, Oliwier i Oleo.
Sprawa jest wyraźnym sygnałem dla całej branży − ryzyka pogodowego nie wolno przerzucać na pojedynczych rolników.
