biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Nowa partia chce przełamać duopol „PO-PiS”. Taki ma plan na zdobycie głosów Polaków
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 22.06.2026 16:22

Nowa partia chce przełamać duopol „PO-PiS”. Taki ma plan na zdobycie głosów Polaków

Nowa partia chce przełamać duopol „PO-PiS”. Taki ma plan na zdobycie głosów Polaków
Fot. Adam Burakowski/East News

Trzej niezależni senatorowie, wywodzący się z ruchów lokalnych, ogłosili utworzenie nowej partii parlamentarnej pod nazwą Nowa Polska. Formacja, zasilana przez doświadczonych prezydentów miast i wójtów, zamierza aktywnie powalczyć o głosy proeuropejskich wyborców oraz osób rozczarowanych dotychczasowymi działaniami koalicji rządzącej. Czy nowe ugrupowanie jest w stanie namieszać na polskiej scenie politycznej?

Polacy zniechęceni politycznym duopolem w kraju

Polska scena polityczna od lat przypomina zabetonowany krajobraz, w którym dwie największe siły narzucają ton całej debacie publicznej. To zakorzenione zmęczenie tradycyjnym duopolem, potocznie określanym jako PO-PiS, staje się paliwem dla nowych inicjatyw szukających poparcia wśród zniechęconych obywateli. Wybory parlamentarne z jesieni 2023 roku rozbudziły ogromne nadzieje na głębokie uzdrowienie struktur państwowych i moralnych życia publicznego, oraz powrót do merytorycznej dyskusji.

Wielu wyborców uwierzyło wtedy, że to moment zwrotny, który trwale zakończy politykę bezkarności i pozwoli odbudować zniszczone zaufanie do instytucji. Rzeczywistość przyniosła jednak spore rozczarowanie, a narastający gniew społeczny zaczął szukać nowego ujścia. Czy w takich warunkach da się zbudować trwały ruch bez tradycyjnych struktur partyjnych?

Nowa partia chce przełamać duopol „PO-PiS”. Taki ma plan na zdobycie głosów Polaków
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Sygnałem ostrzegawczym dla całej klasy politycznej staje się rosnący strach przed populizmem, który w skrajnym scenariuszu może doprowadzić do zjawiska, jakim jest Polexit. To właśnie te obawy legły u podstaw powołania nowej partii w parlamencie, która podczas swojej pierwszej konwencji w Warszawie zaprezentowała mocny manifest. Spotkanie rozpoczęło się od projekcji filmu przypominającego agresywne wystąpienia liderów dominujących ugrupowań oraz liczne afery z ostatnich lat.

Nowa partia polityczna - w Warszawie odbyła się oficjalna konwencja

Organizatorzy wydarzenia wprost zdiagnozowali apatię Polaków jako efekt permanentnej wojny na górze. Nowa formacja chce być alternatywą dla tych, którzy czują, że obecny układ sił nie gwarantuje stabilnego rozwoju kraju ani bezpiecznej przyszłości w strukturach europejskich.

Siłą napędową nowego ugrupowania ma być szerokie grono samorządowców różnego szczebla, którzy odnieśli realne sukcesy w swoich małych ojczyznach. Na warszawskiej konwencji pojawiło się około 300 osób, w tym urzędujący wójtowie, burmistrzowie oraz radni. Wśród nich znalazła się wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Środzie Wielkopolskiej Aneta Kłopot-Wartecka, związana wcześniej z Polską 2050.

Program ruchu opiera się na czterech kluczowych filarach: ochronie zdrowia, gospodarce, silnym samorządzie oraz bezpieczeństwie państwa. Twarde kompetencje menedżerskie mają zastąpić ideologiczne spory. Ciekawym głosem była propozycja prezydenta Szczecina, Piotra Krzystka, który postuluje stworzenie centralnego rejestru chorób oraz ogólnopolskiej sieci szpitali. Rozwiązania te mają ułatwić pacjentom dostęp do specjalistów i zlikwidować bezsensowną konkurencję o kontrakty między placówkami.

(…) Brakuje nam systemu opartego na zasadach, bo w tej sprawie (...) ludzie często zawodzą. - podkreślił Piotr Krzystek.

Nowa partia chce przełamać duopol „PO-PiS”. Taki ma plan na zdobycie głosów Polaków
Fot. Adam Burakowski/East News

Dlaczego jednak sprawni włodarze z wieloletnim stażem decydują się na start w wyborach parlamentarnych i wejście na niepewny grunt ogólnokrajowy? Odpowiedź tkwi w przepisach wprowadzających dwukadencyjność, czyli ustawowe ograniczenie możliwości sprawowania funkcji wójta, burmistrza lub prezydenta miasta do dwóch kadencji. Zmiana ta sprawia, że wielu doświadczonych liderów lokalnych zbliża się do formalnego końca swojej misji w regionie i szuka nowych pól aktywności.

Głośną krytykę tego rozwiązania wyraził podczas konwencji wójt gminy Czerwonak Marcin Wojtkowiak. Przejście do polityki parlamentarnej staje się dla nich naturalną ucieczką przed wymuszoną emeryturą i szansą na wykorzystanie wiedzy na poziomie centralnym. Podobne postulaty dotyczące zniesienia limitu kadencji podnosi od dawna Polskie Stronnictwo Ludowe, co rodzi pytania o potencjalne sojusze.

Zobacz też: Nowy zakaz w kraju podzielił Polaków. Zaskakujące wyniki sondażowe

Liderzy nowej partii - poznaliśmy skład osobowy

U źródeł powstania Nowej Polski stoi trzech doświadczonych polityków, którzy we wrześniu 2025 roku zapowiedzieli sformalizowanie swojej współpracy. Są to senatorowie tworzący koło „Niezależni i Samorządni”: Wadim Tyszkiewicz, Andrzej Dziuba oraz Zygmunt Frankiewicz.

Ich życiorysy mocno wiążą się z zarządzaniem lokalnym - Tyszkiewicz przez 17 lat był prezydentem Nowej Soli, Dziuba przez 23 lata rządził Tychami, a Frankiewicz zarządzał Gliwicami przez rekordowe 26 lat. Tyszkiewicz w emocjonalnym wystąpieniu ostrzegał przed dojściem do władzy populistów dążących do Polski zamkniętej, wściekłej i skłóconej, wzywając jednocześnie proeuropejskich wyborców do mobilizacji i wyjścia z domów.

Nowa partia w parlamencie zamierza budować swoją tożsamość na merytokracji, czyli systemie, w którym pozycje i wpływy zależą wyłącznie od kompetencji oraz wiedzy. Formacja chce pokazać, że tworzą ją ludzie, którzy odnieśli już sukces zawodowy. O postulatach dla sektora prywatnego mówiła przedsiębiorczyni Paulina Niwald, a kwestie obronności referował były rektor Akademii Obrony Narodowej płk rez. prof. Dariusz Kozerawski.

Zbyt dużo pracy włożyliśmy w to, żeby Polska była piękna, europejska, z której jesteśmy dzisiaj wszyscy dumni. Tworzymy Nową Polskę, bo wiemy, że ludzi dobrej woli jest więcej. Tylko muszą oni uwierzyć w swoją sprawczość. Muszą ruszyć, wyjść z domów i się policzyć. Muszą zobaczyć, że nie są sami. Że razem możemy obronić Polskę przed brunatnym, bardzo groźnym populizmem - podkreślał Wadim Tyszkiewicz, cytowany przez Interię Biznes.

Nowa partia chce przełamać duopol „PO-PiS”. Taki ma plan na zdobycie głosów Polaków
Fot. Adam Burakowski/East News

Senator Zygmunt Frankiewicz podsumował strategię stwierdzeniem, że państwa nie buduje się na samym proteście, lecz na odpowiedzialności, oferując rzetelną pracę zamiast nierealnych obietnic. Przed ugrupowaniem stoi teraz gigantyczne wyzwanie, jakim jest zaistnienie w świadomości masowego odbiorcy, gdyż dotychczasowe ogólnopolskie sondaże nie uwzględniały Nowej Polski w badaniach. Najbliższe miesiące pokażą, czy racjonalny program zdoła przełamać głęboki podział polityczny.

Nie będziemy budować Nowej Polski z samego niezadowolenia. Z niezadowolenia może powstać protest, a państwo buduje się odpowiedzialnością. Dlatego przekaz jest prosty: Nie obiecujemy cudów, obiecujemy pracę. Nie obiecujemy łatwych rozwiązań, proponujemy rozwiązania realne. Nie chcemy Polski głośniejszej, chcemy Polski sprawniejszej. To jest nasza droga - podsumował senator Zygmunt Frankiewicz, cytowany przez Interię Biznes.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wittchen
Problemy finansowe dotknęły popularną markę. Zamknie część sklepów w Polsce
Mieszkania klucze
Kupno mieszkania ma być łatwiejsze. Sejm podjął decyzję
Bon senioralny
Nowe świadczenie dla seniorów od 2026 r. Sejm dał zielone światło, kryteria są już znane
Karol Nawrocki, podatki, Polacy, Polska
Ważne zmiany w podatkach. Nawrocki podpisał kolejne ustawy. Jedna z nich dotyczy wszystkich Polaków
PKP Intercity
Rząd rozdaje 60 tys. darmowych biletów na pociągi. Można jeździć po Polsce i Niemczech
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: