Wyszukaj w serwisie
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Kupił dwa kawałki smażonego sera na jarmarku we Wrocławiu i pokazał paragon. W sieci zawrzało
Zuzanna Kabot
Zuzanna Kabot 29.11.2023 15:17

Kupił dwa kawałki smażonego sera na jarmarku we Wrocławiu i pokazał paragon. W sieci zawrzało

Jarmark Bożonarodzeniowy
fot. Facebook @Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu

Ceny na jarmarkach bożonarodzeniowych nie należą do najniższych. Przekonał się o tym pewien znany tiktoker, który postanowił spróbować na wrocławskim jarmarku smażonego sera. Wszystko zrelacjonował, a także zdradził, ile wydał. W komentarzach zawrzało.

Niebywałe ceny na jarmarkach

Jarmarki bożonarodzeniowe co roku pojawiają się w większych polskich miastach i cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Zachwycają swoim wyglądem oraz świąteczną atmosferą, ale także niestety charakteryzują się ekstremalnie wysokimi cenami.

Dla przykładu za pajdę chleba ze smalcem trzeba zapłacić około 30 złotych, a zwykła golonka potrafi kosztował nawet 49 złotych. Pewien mieszkaniec Wrocławia postanowił pokazać, co kupił na jarmarku i ile za to zapłacił.

Właśnie się zaczęło. Dino przygotowało dla klientów wyjątkową ofertę

Tiktoker kupił dwa kawałki smażonego sera. Niebywałe, ile zapłacił

Tiktoker kupił na jarmarku bożonarodzeniowym dwa kawałki smażonego sera. Cena, którą musiał za nie zapłacić, jest naprawdę zaskakująca. - Czy warto wydać 52 zł na smażony ser podczas jarmarku bożonarodzeniowego we Wrocławiu? To zależy, jak bardzo ktoś lubi smażony ser - rozpoczął tiktoker. Mężczyzna za panierowaną mozzarellę na patyku zapłacił 22 złote, a camembert kosztował go 30 złotych.

 

W komentarzach zawrzało

Mężczyzna na nagraniu podzielił się swoimi wrażeniami po spróbowaniu tego dania. - Powiedzmy sobie jasno, nie są to kulinarne wyżyny. Ale też należy docenić właścicieli tego przybytku, że samodzielnie przygotowują te serowe przekąski, a nie wrzucają gotowca do frytkownicy - skomentował.

Pod filmikiem pojawiło się wiele komentarzy internautów. - Piękna komercha się już z tego robi, bo jak wiemy smażony ser to tradycyjne świąteczne danie - czytamy. Jednak największe oburzenie wywołały ceny. - Za 52 zł to mam 1,5 kg sera; - Byliśmy, jedliśmy, niesmak mam do dzisiaj. 22 zł + 3 zł sos. Wrócić bym nie wrócił; - Szkoda kasy, ale kto bogatemu zabroni; - Jedzenie na jarmarku jest dla desperatów, albo dla tych, którzy nie mają co robić z pieniędzmi - piszą oburzeni internauci.

Tagi: Ceny jedzenie