biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Kierowcy pytają o ceny po świętach. Jest decyzja w sprawie paliw, zaskoczenie już 7 kwietnia
Marcelina Gancarz
Marcelina Gancarz 07.04.2026 07:47

Kierowcy pytają o ceny po świętach. Jest decyzja w sprawie paliw, zaskoczenie już 7 kwietnia

Kierowcy pytają o ceny po świętach. Jest decyzja w sprawie paliw, zaskoczenie już 7 kwietnia
Fot. tarasov_vl – Getty Images

Znane są już maksymalne ceny paliw na pierwszy dzień po świętach Wielkanocy. Kierowcy wiedzą więc, czy po powrocie do codziennych obowiązków trzeba będzie mocniej sięgnąć do portfela, czy można podjechać na stację bez dodatkowych nerwów. W tle pozostaje niestabilny rynek ropy i napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, która w ostatnich tygodniach wymusiła rządową interwencję na polskim rynku paliw.

  • Maksymalne ceny paliw po Wielkanocy i zasady ich obowiązywania
  • Paliwowy spokój tylko do wtorku? Oto co czeka kierowców
  • Jaka jest sytuacja na rynku paliw po Wielkanocy w Polsce

Maksymalne ceny paliw po Wielkanocy i zasady ich obowiązywania

Po Wielkanocy wielu kierowców wraca do zwykłego rytmu: dojazdów do pracy, codziennych zakupów i planowania kolejnych wydatków. Dla sporej części gospodarstw domowych oznacza to także konieczność zatankowania samochodu, a więc bardzo konkretne pytanie o to, ile będzie kosztować benzyna i diesel już po świętach. W tym roku ten temat wybrzmiewa mocniej niż zwykle, bo rynek paliw pozostaje wyjątkowo nerwowy.

Powód jest geopolityczny. Po rozpoczęciu ataków USA i Izraela na Iran w lutym Teheran odpowiedział uderzeniami na żeglugę, a cieśnina Ormuz, przez którą przechodzi około jedna piąta światowych dostaw ropy i gazu, pozostaje w dużej mierze zablokowana. To przełożyło się na mocne wzrosty cen ropy: 6 kwietnia Brent zamknął dzień na poziomie 109,77 dol. za baryłkę, a WTI na 112,40 dol. Właśnie dlatego w Polsce uruchomiono specjalne regulacje osłonowe. 

Dziś dla kierowców najważniejsze nie są już tylko notowania ropy czy kolejne doniesienia z Bliskiego Wschodu, ale to, jakie maksymalne stawki wolno stosować na krajowych stacjach. I te ceny na pierwszy dzień po świętach są już znane.

Kierowcy pytają o ceny po świętach. Jest decyzja w sprawie paliw, zaskoczenie już 7 kwietnia
Ile zapłacimy za paliwo we wtorek? Rząd podał stawki. fot. atlasstudio/Canva

Paliwowy spokój tylko do wtorku? Oto co czeka kierowców

Mechanizm, który dziś reguluje ceny na stacjach, jest częścią pakietu „Ceny Paliw Niżej” przyjętego przez Radę Ministrów 26 marca. Rząd wprowadził w nim trzy główne narzędzia: obniżkę VAT na paliwa z 23 do 8 proc., redukcję akcyzy do minimalnych dopuszczalnych poziomów oraz maksymalną cenę detaliczną benzyny i oleju napędowego. Według Ministerstwa Energii pakiet ma chronić kierowców i gospodarkę przed skutkami światowego kryzysu paliwowego.

Same limity nie są ustalane uznaniowo. Ministerstwo Energii wyjaśnia, że cena maksymalna jest codziennie określana na podstawie danych rynkowych, w tym średnich cen hurtowych największych dostawców, powiększonych o podatki i określony koszt sprzedaży. W komunikacie resortu doprecyzowano też, że algorytm uwzględnia średnie ceny hurtowe paliw, obowiązujące podatki i opłaty oraz stałą marżę operacyjną na poziomie 0,30 zł za litr.

Istotna jest również sama technika obowiązywania tych stawek. Nowa cena zaczyna działać od dnia następnego po publikacji w „Monitorze Polskim”. Jeżeli jednak wypadają święta albo weekend, obowiązuje stawka ogłoszona w ostatnim dniu roboczym przed przerwą i pozostaje w mocy aż do kolejnego dnia roboczego, łącznie z tym dniem. Za pilnowanie przepisów odpowiada Krajowa Administracja Skarbowa, a za sprzedaż paliwa powyżej limitu grożą kary do 1 mln zł. Ile zatem zapłacimy za paliwo po Wielkanocy? 

Kierowcy pytają o ceny po świętach. Jest decyzja w sprawie paliw, zaskoczenie już 7 kwietnia
Po Wielkanocy bez skoku cen. Kierowcy poznali stawki na wtorek. fot. poco_bw – lucian coman's Images

Jaka jest sytuacja na rynku paliw po Wielkanocy w Polsce

Najważniejsza informacja dla kierowców jest taka, że stawki ustalone przed świątecznym weekendem obowiązują także dziś, czyli we wtorek 7 kwietnia. Ministerstwo Energii podało, że w tym przedziale czasowym benzyna 95 nie może kosztować więcej niż 6,21 zł za litr, benzyna 98 więcej niż 6,82 zł, a olej napędowy więcej niż 7,87 zł za litr. Oznacza to, że po świętach na stacjach nie wchodzi nowa podwyżka względem wielkanocnego weekendu.

Z punktu widzenia kierowców oznacza to chwilowy oddech i brak potrzeby nerwowego tankowania „na zapas” tylko dlatego, że skończyły się święta. Obecny poziom cen jest nadal skutkiem państwowej interwencji, bo cały mechanizm został stworzony właśnie po to, by ograniczyć wpływ gwałtownych ruchów na rynku ropy na ceny przy dystrybutorach. Resort energii podkreśla, że to reakcja na napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie i część szerszej strategii stabilizowania rynku.

To nie znaczy jednak, że temat znika. Reuters zaznacza, że rynek ropy nadal reaguje na każde zaostrzenie retoryki między USA a Iranem, a ceny surowca pozostają bardzo wysokie. W praktyce oznacza to, że spokój po Wielkanocy może być jedynie tymczasowy, a kolejne stawki będą zależeć od następnych obwieszczeń ministra i od tego, co wydarzy się na światowych rynkach. Na dziś kierowcy mają jednak jasny sygnał: wtorkowe tankowanie odbywa się według tych samych limitów, które obowiązywały przez świąteczny weekend.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: