biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Energetyka > Diesel po 8 zł to już pewność? Kierowcy, tankujcie do pełna przed tym terminem
Anna  Badurska
Anna Badurska 05.04.2026 11:36

Diesel po 8 zł to już pewność? Kierowcy, tankujcie do pełna przed tym terminem

Diesel po 8 zł to już pewność? Kierowcy, tankujcie do pełna przed tym terminem
Ceny paliw Fot. CanvaPro

To już ostatnie godziny, kiedy na stacjach paliw możemy oglądać ceny, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić w ostatnich tygodniach. Wiele wskazuje na to, że poświąteczny powrót do rzeczywistości będzie dla polskich kierowców wyjątkowo bolesny, a diesel niebezpiecznie zbliży się do bariery 8 złotych za litr. Decyzje zapadające tysiące kilometrów od naszych granic uderzą nas bezpośrednio po portfelach już w najbliższych dniach.

  • Dowiesz się, o ile dokładnie wzrosną ceny benzyny, diesla i LPG po świętach
  • Sprawdzisz, dlaczego orędzie Donalda Trumpa wywołało popłoch na rynkach paliwowych
  • Poznasz aktualne stawki z jakimi przyjdzie nam się mierzyć od razu po świętach

Koniec tarczy na stacjach? Rzeczywistość puka do drzwi

Wielu z nas odetchnęło z ulgą, gdy rządowe interwencje i obniżki podatków pozwoliły na chwilę oddechu przy dystrybutorach. Spadek cen benzyny o blisko złotówkę, a diesla o ponad 1,20 zł, był niczym plaster na rany domowych budżetów. Niestety, eksperci nie pozostawiają złudzeń: to, co działo się w marcu, może okazać się jedynie krótkim epizodem przed nadchodzącą falą drożyzny.

Choć obecne średnie ceny benzyny 95 oscylują wokół 6,19 zł, a oleju napędowego w granicach 7,57 zł, to wskaźniki giełdowe już teraz świecą na czerwono. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź kryje się w globalnej układance, w której Polska jest jedynie odbiorcą narzuconych z góry reguł.

Diesel po 8 zł to już pewność? Kierowcy, tankujcie do pełna przed tym terminem
Fot. Shutterstock/Katarzyna Ledwon

Orędzie, które zmieniło wszystko. Dlaczego paliwo drożeje?

Kluczowym momentem dla rynków paliwowych okazało się orędzie prezydenta USA, Donalda Trumpa. Jego słowa wywołały natychmiastową reakcję na giełdach. Baryłka ropy naftowej znów zaczęła zmierzać w stronę niebezpiecznej granicy 110 dolarów. Dla przeciętnego kierowcy z Polski oznacza to jedno: każda wizyta na stacji będzie teraz droższa.

Uwaga: Jeśli planujesz dłuższą trasę po świętach, zatankuj jeszcze teraz. Każda godzina zwłoki może kosztować Cię od kilku do kilkunastu złotych na całym baku.

Sytuację pogarsza drastyczny spadek ruchu tankowców w kluczowych regionach świata. O ile w lutym 2026 roku przez Cieśninę Ormuz przepłynęło ponad 1700 jednostek z "czarnym złotem", o tyle marzec przyniósł fatalny wynik – zaledwie około 100 statków. Tak potężny zator w dostawach musi odbić się na cenach, które widzimy rano na pylonach stacji przy osiedlowych drogach.

Diesel za 8 zł? To scenariusz coraz bardziej realny

Najgorzej wygląda sytuacja posiadaczy aut z silnikami wysokoprężnymi. Diesel, który jest fundamentem polskiego transportu i rolnictwa, znów staje się towarem luksusowym. Analitycy biura Reflex odnotowali, że na giełdach ceny produktów naftowych wzrosły o około 15 proc. To gigantyczny skok, który zostanie przeniesiony na konsumentów w ciągu zaledwie kilku dni.

Wiele osób pyta: dlaczego w Europie jest jeszcze drożej? Średnia cena benzyny w UE to obecnie około 7,66 zł, a diesla aż 8,57 zł. Polska, dzięki obniżkom akcyzy i VAT-u, wciąż pozostaje "wyspą" relatywnie tańszego paliwa, ale ta izolacja nie potrwa wiecznie. Gdy tylko zapasy kupione po niższych cenach się wyczerpią, właściciele stacji będą zmuszeni wprowadzić nowe, wyższe stawki.

Co z LPG? Użytkownicy aut z gazem też mają powody do niepokoju

O ile benzyna i olej napędowy taniały w marcu, o tyle autogaz odnotował wzrost. Średnia cena na poziomie 3,80 zł za litr (wzrost o 12 groszy) to dopiero początek problemów dla osób szukających oszczędności. Rok temu za gaz płaciliśmy nieco ponad 3 złote. Dziś te czasy wydają się odległą historią.

Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, w tym ewentualna eskalacja konfliktu z udziałem Iranu, to czarny scenariusz, który może wywindować ceny surowców na poziomy nienotowane od lat. Iran i kraje regionu, takie jak Arabia Saudyjska czy Kuwejt, kontrolują większość transportu ropy. Każdy "wstrząs" w tamtej części świata czujemy my – płacąc kartą przy kasie na stacji w małym mieście na Podlasiu czy w Wielkopolsce.

Jak przygotować się na poświąteczny szok?

Dla wielu rodzin wyjazdy wielkanocne to spory wydatek. Tegoroczne święta są jednak wyjątkowo trudne pod względem logistycznym. Porównując dane rok do roku, widzimy przepaść. W 2025 roku benzyna 95 kosztowała średnio 5,92 zł. Dziś musimy przygotować się na to, że po powrocie z rodzinnych spotkań zobaczymy na liczniku kwoty przekraczające 6,50 zł, a w przypadku benzyny 98 – nawet 6,83 zł.

Co można zrobić w tej sytuacji?

  1. Tankuj przed szczytem: Unikaj tankowania w poniedziałek wielkanocny i wtorek rano. Ceny mogą zostać zaktualizowane już w nocy.
     
  2. Sprawdzaj stacje lokalne: Często mniejsze, lokalne stacje reagują na podwyżki z 1–2 dniowym opóźnieniem w stosunku do wielkich sieci.
     
  3. Zmień technikę jazdy: Jeśli cena diesla przebije 8 zł, jedynym sposobem na realne oszczędności będzie tzw. ecodriving, który pozwala obniżyć spalanie o 10–15 proc.

Pamiętajmy, że sytuacja jest dynamiczna. Każda informacja o ataku na infrastrukturę energetyczną na Bliskim Wschodzie może zmienić prognozy w ciągu godziny. Pozostaje mieć nadzieję, że zapowiadana eskalacja zostanie powstrzymana, a ceny paliw zatrzymają się na poziomie akceptowalnym dla przeciętnego Polaka. Na ten moment jednak – pasy trzeba zacisnąć mocniej niż zwykle.

Źródło: Dane o cenach maksymalnych i stawkach VAT/akcyzy w Polsce

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: