biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Czas na zapłatę do 24 kwietnia. Konsekwencje mogą być poważne, później wkroczy Urząd Skarbowy
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 03.04.2026 17:12

Czas na zapłatę do 24 kwietnia. Konsekwencje mogą być poważne, później wkroczy Urząd Skarbowy

Czas na zapłatę do 24 kwietnia. Konsekwencje mogą być poważne, później wkroczy Urząd Skarbowy
Fot. Shutterstock/pics five

Tysiące polskich seniorów może w najbliższych dniach zderzyć się z bardzo nieprzyjemną rzeczywistością. Chodzi o zaległości za radio i telewizor, które dla wielu osób brzmią jak relikt minionej epoki, ale w 2026 roku wciąż są pełnoprawnym obowiązkiem. Kwietniowy termin płatności zbliża się błyskawicznie, a po jego przekroczeniu zaczyna się scenariusz, który może zaboleć bezpośrednio w kieszeni.

  • Termin mija 24 kwietnia. Niepozorna opłata, całkiem realne konsekwencje
  • Nowy próg dochodowy i konieczność aktywnego ubiegania się o zwolnienie
  • Urząd Skarbowy na koncie czyli bezwzględna egzekucja zaległego długu

Termin mija 24 kwietnia. Niepozorna opłata, całkiem realne konsekwencje

W czasach, gdy rachunki rosną szybciej niż cierpliwość Polaków, każda kolejna obowiązkowa opłata staje się problemem. Abonament RTV dla wielu osób jest właśnie takim kosztem - niby niewielkim, ale wystarczająco irytującym, by zepchnąć go na koniec listy. Tyle, że system nie zna litości.

Każdy posiadacz zarejestrowanego odbiornika powinien opłacić abonament do 25. dnia miesiąca. W kwietniu pojawia się jednak haczyk. Ponieważ 25 kwietnia wypada w niedzielę, ostatnim bezpiecznym terminem wpłaty jest piątek 24 kwietnia. Kto przegapi tę datę, naraża się na uruchomienie procedur, które szybko przestają być tylko upomnieniem.

W 2026 roku stawki nie pozostawiają złudzeń. Za samo radio trzeba zapłacić 9,50 zł miesięcznie, a za telewizor 30,50 zł miesięcznie. W skali roku daje to 366 zł, jeśli ktoś płaci co miesiąc. Można zejść nieco niżej, wybierając płatność z góry - roczna opłata wynosi wtedy 329,40 zł. Problem w tym, że dla części seniorów nawet taka suma to nie „formalność”, tylko wydatek, który realnie konkuruje z lekami, jedzeniem i rachunkami.

Senior może nie płacić, ale system sam niczego nie załatwi

Najważniejsza informacja - nie każdy senior musi abonament płacić. Prawo przewiduje zwolnienia, ale jak to zwykle bywa, diabeł siedzi w formalnościach. I właśnie przez te formalności wiele osób wpada w pułapkę.

W 2026 roku ze zwolnienia mogą skorzystać emeryci, którzy ukończyli 60 lat i pobierają emeryturę nieprzekraczającą 4451,78 zł brutto miesięcznie. Ten próg wynika z danych o przeciętnym wynagrodzeniu i jest wyższy niż rok wcześniej, więc teoretycznie więcej osób może odetchnąć z ulgą. Teoretycznie - bo w praktyce samo spełnienie warunku jeszcze niczego nie załatwia.

Zwolnienie nie działa automatycznie. Senior musi sam zgłosić się do placówki Poczty Polskiej i przedstawić dokumenty potwierdzające prawo do ulgi. Bez tego system nadal widzi zwykłego abonenta, a nie osobę zwolnioną z opłat. I właśnie tu zaczyna się problem, bo wiele osób żyje w przekonaniu, że skoro mają prawo nie płacić, to sprawa załatwia się sama. Nie załatwia.

Osoby po 75. roku życia są zwolnione z abonamentu bez względu na wysokość świadczenia, ale i w tym przypadku ważne jest, by ich status był prawidłowo odnotowany. Brak dopełnienia formalności może skończyć się naliczaniem zaległości, choć dana osoba w rzeczywistości miała prawo do ulgi. To brzmi absurdalnie, ale właśnie na takich absurdach system lubi pracować najlepiej.

Urząd Skarbowy na koncie czyli bezwzględna egzekucja zaległego długu

Najbardziej dotkliwy etap zaczyna się wtedy, gdy zaległość nie zostanie uregulowana na czas. W przypadku nieopłaconego abonamentu za telewizor kara może wynieść nawet 915 zł, czyli trzydziestokrotność miesięcznej stawki. I wtedy kończy się opowieść o drobnej opłacie, a zaczyna realny problem finansowy.

Jeśli należność nie zostanie uregulowana, sprawa może trafić do urzędu skarbowego, który prowadzi egzekucję administracyjną. To oznacza, że pieniądze mogą zostać ściągnięte z konta bankowego, nadpłaty podatku, a nawet z emerytury wypłacanej przez ZUS. Dla seniora, który liczy każdą złotówkę, takie potrącenie może być po prostu ciosem.

To właśnie dlatego 24 kwietnia nie jest zwykłą datą w kalendarzu. To moment, po którym niewielka miesięczna opłata może zamienić się w kosztowny i bardzo stresujący problem. Zwłaszcza dla tych, którzy żyją od świadczenia do świadczenia i nie mają finansowej poduszki bezpieczeństwa.

Najrozsądniejsze, co można dziś zrobić, to sprawdzić swój status - czy abonament jest opłacony, czy przysługuje zwolnienie i czy zostało ono formalnie zgłoszone. Bo kiedy do gry wchodzi urząd, zaczyna się zupełnie inna rozmowa. A jak wiadomo - z fiskusem trudno wygrać, nawet jeśli na początku chodziło tylko o stary telewizor stojący w rogu salonu.

Czas na zapłatę do 24 kwietnia. Konsekwencje mogą być poważne, później wkroczy Urząd Skarbowy
Fot. Shutterstock
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Ciasto w sklepie
Tak oszukują na ciastkach i wypiekach. Producenci wciskają kit, a ty nadal za to płacisz
ZUS
Nawet 1000 zł więcej do emerytury z ZUS. Jest tylko jeden prosty warunek
Dom podwórko
Lepiej pozbądź się takich dekoracji sprzed domu. 1000 zł kary za każdy dzień
Nowe opłaty w abonamencie RTV od 2027 roku fot. Gemini
Wielkie zmiany w abonamencie RTV od 2027 roku. Zapłacą nawet ci, którzy dziś unikają opłat
ZUS
1978,49 zł dla emerytów. ZUS narzuca tempo, pierwsze przelewy jeszcze przed Wielkanocą
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: