Nowe ceny paliw na stacjach. Rząd uruchomił ważny mechanizm, padł konkretny termin
Nowe przepisy dotyczące cen paliw właśnie zaczynają działać, ale sama ustawa to dopiero początek całego procesu. Dla kierowców najważniejsze będzie nie tylko to, co zapisano w przepisach, lecz także, w jaki sposób zmiany mają przełożyć się na realne ceny przy dystrybutorach. Rząd uruchomił już mechanizm, który ma wymusić obniżki, jednak w praktyce wszystko rozstrzygnie się na stacjach dopiero od wtorku.
- Tańsze tankowanie już rusza. Kluczowe przepisy zaczęły obowiązywać od wtorku
- Weszły ważne przepisy dla stacji paliw. Kierowcy mają odczuć to bardzo szybko
- Jak będzie działać cena maksymalna i co grozi stacjom za złamanie zasad?
Tańsze tankowanie już rusza. Kluczowe przepisy zaczęły obowiązywać od wtorku
Punktem wyjścia jest pakiet CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej”, przyjęty przez Radę Ministrów 26 marca na nadzwyczajnym posiedzeniu. Rząd od początku zapowiadał, że chodzi o trzy główne narzędzia: obniżkę VAT na paliwa, obniżkę akcyzy oraz wprowadzenie ceny maksymalnej na stacjach benzynowych. Według Kancelarii Premiera cały pakiet miał być odpowiedzią na gwałtowny wzrost cen paliw związany z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie.
Prace legislacyjne przebiegły bardzo szybko. Ustawy zostały przyjęte przez parlament w piątek, jeszcze tego samego dnia podpisał je prezydent, a w sobotę opublikowano je w Dzienniku Ustaw razem z rozporządzeniami wykonawczymi dotyczącymi podatków. Z formalnego punktu widzenia kluczowe akty są więc już gotowe, ale dla kierowców ważniejsze od samego podpisu jest to, kiedy przepisy faktycznie zaczną wpływać na ceny detaliczne.
To właśnie dlatego rząd od początku podkreślał, że między wejściem ustaw w życie a pojawieniem się niższych cen na stacjach musi minąć krótki etap dostosowawczy. Chodzi nie tylko o ogłoszenie nowych stawek, ale też o techniczne wdrożenie ich przez hurtownie i detalistów.

Weszły ważne przepisy dla stacji paliw. Kierowcy mają odczuć to bardzo szybko
Pierwsza ważna zmiana weszła w życie w poniedziałek 30 marca. Tego dnia zaczęło obowiązywać rozporządzenie obniżające akcyzę na benzynę i olej napędowy. Do 15 kwietnia obniżona akcyza wynosi 1239 zł za 1000 litrów benzyn oraz 880 zł za 1000 litrów olejów napędowych i biokomponentów stanowiących samoistne paliwa. Podstawą tego ruchu była nowelizacja ustawy akcyzowej, która weszła w życie dzień wcześniej i pozwoliła czasowo obniżać stawki tej daniny do 30 czerwca.
Drugi etap rusza od wtorku 31 marca. Jak wynika z opublikowanych rozporządzeń, właśnie wtedy zacznie obowiązywać obniżony VAT na paliwa do poziomu 8 proc., i ma on pozostać w mocy do 30 kwietnia. Równolegle zacznie działać mechanizm cen maksymalnych na stacjach. PAP i minister energii Miłosz Motyka wskazywali, że obwieszczenie z maksymalnymi cenami ma zostać opublikowane w poniedziałek, a same niższe ceny kierowcy zobaczą najwcześniej we wtorek, m.in. z powodu konieczności dostosowania kas fiskalnych i systemów sprzedażowych. To jednak nie wszystko.

W praktyce oznacza to, że wtorek jest pierwszym dniem, w którym mechanizm ma być widoczny dla zwykłego kierowcy. Jednocześnie minister finansów Andrzej Domański zaznaczał, że konkretna godzina zmian może zależeć od poziomu zatowarowania danej stacji, więc nie wszędzie obniżki muszą pojawić się dokładnie w tym samym momencie.
Jak będzie działać cena maksymalna i co grozi stacjom za złamanie zasad?
Najważniejszym nowym instrumentem jest cena maksymalna paliw. Zgodnie z ustawą, w okresie obowiązywania obniżonych stawek VAT sprzedawcy paliw nie będą mogli stosować ceny wyższej, niż cena maksymalna ogłaszana przez ministra energii. Będzie ona publikowana w Monitorze Polskim i zacznie obowiązywać od dnia następującego po publikacji. Jeśli zostanie ogłoszona przed świętami lub dniami wolnymi, ma obowiązywać do najbliższego dnia roboczego.
Sama formuła wyliczenia ceny maksymalnej też została opisana. Ma obejmować średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz VAT. Hurtownicy będą zobowiązani do codziennego raportowania cen hurtowych, a na tej podstawie specjalny algorytm będzie wyliczał cenę maksymalną dla sprzedaży detalicznej.
Państwo przewidziało też sankcje. Sprzedaż paliwa powyżej ceny maksymalnej ma być zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole będzie prowadzić Krajowa Administracja Skarbowa. Rząd podkreśla, że pakiet ma nie tylko obniżyć ceny, ale też działać antyinflacyjnie. Według wyliczeń resortu finansów miesięczny koszt obniżki akcyzy ma wynosić 700 mln zł, a obniżki VAT 900 mln zł.
Najkrótszy wniosek jest taki: od wtorku kierowcy powinni zacząć widzieć nowe ceny na stacjach, ale stoi za tym nie jedna decyzja, tylko cały zestaw powiązanych mechanizmów. Ustawa stworzyła ramy, rozporządzenia obniżyły podatki, a cena maksymalna ma wymusić przełożenie tych zmian na realne tankowanie. Teraz rynek przechodzi z etapu politycznych zapowiedzi do etapu codziennej praktyki — i właśnie to będzie dla kierowców najważniejszym testem całego pakietu.