biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Po weekendzie kierowców czeka szok. Takie ceny na stacjach
Marcelina Gancarz
Marcelina Gancarz 27.03.2026 17:47

Po weekendzie kierowców czeka szok. Takie ceny na stacjach

Po weekendzie kierowców czeka szok. Takie ceny na stacjach
Fot. kaewta – kaewtasuphan/Canva

Wszelkie informacje o zmianach cen paliw na stacjach w ostatnich dniach wywołują wśród kierowców wyjątkowo silne emocje. Przez dłuższy czas dominował tylko jeden kierunek — w górę, a kolejne odczyty cen diesla i benzyny budziły coraz większy niepokój. Teraz pojawiła się jednak nadzieja, że po serii podwyżek rynek może wreszcie zobaczyć wyraźny zwrot.

  • Rekordowo drogie paliwa i przyczyny ostatnich wzrostów
  • Rządowy pakiet zmian, który ma obniżyć ceny na stacjach
  • Prognozy analityków: ile kierowcy mogą zapłacić po weekendzie

Paliwa były coraz droższe, a rynek żył głównie kolejnymi podwyżkami

Ostatnie tygodnie były dla kierowców wyjątkowo trudne. Ceny paliw w Polsce rosły w następstwie napiętej sytuacji na światowym rynku ropy, a szczególnie mocno odczuwalne było to w przypadku oleju napędowego. Jak wynika z danych przywoływanych przez e-petrol.pl, średnia cena diesla w Polsce sięgnęła 8,69 zł za litr i była najwyższa w historii krajowych notowań, podczas gdy benzyna Pb95 kosztowała średnio 7,16 zł za litr.

Za tym wzrostem stały przede wszystkim wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Rynek reagował na konflikt w regionie oraz zakłócenia związane z Cieśniną Ormuz, które zwiększyły obawy o dostawy ropy i paliw gotowych. To właśnie dlatego ceny hurtowe i detaliczne rosły niemal z dnia na dzień, a branża paliwowa zaczęła coraz głośniej mówić o konieczności szybkiej reakcji państwa.

W praktyce oznaczało to dla kierowców jedno: rachunki przy dystrybutorze stawały się coraz trudniejsze do zaakceptowania. W takiej sytuacji szansą na ulgę stały się nie tyle same wahania notowań ropy, ile decyzje regulacyjne. I właśnie tu pojawił się nowy element, który może zmienić sytuację na rynku paliw w Polsce. O co dokładnie chodzi? 

Po weekendzie kierowców czeka szok. Takie ceny na stacjach
Ceny paliw mają w końcu spaść. Są już prognozy. Fot. PhanuwatNandee – Getty Images

Rząd uruchomił pakiet zmian. Rynek czeka teraz na ostatni podpis

Punktem zwrotnym ma być pakiet „CPN – ceny paliw niżej”, przyjęty przez rząd, a następnie poparty w ekspresowym tempie przez parlament. Jak podała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, rozwiązania obejmują obniżkę VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc., obniżkę akcyzy oraz mechanizm maksymalnej ceny detalicznej na stacjach. Pakiet ma działać jeszcze przed świętami i według rządu ma złagodzić skutki skokowego wzrostu cen paliw.

W piątek Senat zaakceptował ustawy wchodzące w skład tego pakietu, więc teraz wszystko zależy od decyzji prezydenta. Z wypowiedzi otoczenia Karola Nawrockiego wynika, że jeśli nie pojawią się błędy w ustawach, podpis ma zostać złożony możliwie szybko, tak aby przepisy weszły w życie bez zbędnej zwłoki. To istotne, bo rynek i kierowcy nie czekają już na odległą zapowiedź, ale na realny efekt przy dystrybutorach.

Analitycy zwracają przy tym uwagę, że sama decyzja polityczna nie oznacza jeszcze natychmiastowej zmiany na każdej stacji. Potrzebny jest czas na wejście nowych przepisów w życie oraz dostosowanie cen detalicznych do nowych warunków podatkowych i regulacyjnych. Dlatego najczęściej wskazywana data pierwszych odczuwalnych obniżek to początek przyszłego tygodnia.

Po weekendzie kierowców czeka szok. Takie ceny na stacjach
Ceny paliw mają w końcu spaść. Są już prognozy. Fot. Kanpisut/Jookiko/CanvaPro

Takie ceny paliw mogą pojawić się po weekendzie

Swoje prognozy, przedstawiane przez portal Money, przygotowała firma Reflex. Według analityków, jeśli pakiet zacznie działać zgodnie z planem, w tygodniu od 30 marca do 3 kwietnia średnie ceny detaliczne na stacjach mogą spaść do około 5,98 zł za litr benzyny Pb95, 7,45 zł za litr oleju napędowego, 6,67 zł za litr benzyny Pb98 oraz 3,75 zł za litr LPG. To oznaczałoby bardzo wyraźny ruch w dół wobec obecnych poziomów.

Reflex szacuje, że skala obniżki może wynieść około 1,18 zł na litrze benzyny i około 1,30 zł na litrze diesla. Jednocześnie analitycy podkreślają, że LPG nie powinno odczuć skutków nowych przepisów w podobnym stopniu. Z punktu widzenia kierowców najważniejsze jest więc to, że największa zmiana ma dotyczyć właśnie dwóch podstawowych paliw, które w ostatnich dniach najmocniej obciążały domowe i firmowe budżety.

Trzeba jednak zachować ostrożność w interpretacji tych prognoz. To nadal scenariusz warunkowy, uzależniony od finalizacji procesu legislacyjnego i szybkiego wejścia ustaw w życie. Jeżeli jednak wszystko potoczy się zgodnie z planem, po weekendzie kierowcy mogą rzeczywiście zobaczyć na stacjach ceny, które jeszcze kilka dni temu wydawały się mało realne. Po tygodniach niemal wyłącznie złych wiadomości byłaby to jedna z najmocniejszych korekt na rynku paliw od początku obecnego kryzysu cenowego.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: