Akcyza to podatek pośredni nakładany na określone towary konsumpcyjne, których produkcja, sprzedaż lub import wiążą się z dodatkowymi obciążeniami fiskalnymi – przynajmniej w teorii, bo coraz częściej nakładana jest pod wpływem emocjonalnego „polowania na czarownice”. Głównym celem akcyzy jest zarówno zasilenie budżetu państwa, jak i ograniczenie popytu na wybrane produkty, uznawane za szkodliwe dla zdrowia lub środowiska.
Akcyza stanowi jedno z najstarszych źródeł dochodów publicznych, a jej geneza sięga czasów, gdy państwa szukały prostego sposobu opodatkowania dóbr luksusowych, dostępnych jedynie dla wybranych grup społecznych.
W polskim systemie podatkowym akcyza ma charakter scentralizowany – jej stawki i zasady poboru określane są w ustawie o podatku akcyzowym. Podatek ten pobierany jest na każdym etapie obrotu towarami objętymi jego zakresem, jednak w praktyce jego ciężar ekonomiczny ponosi oczywiście konsument. Choć akcyza funkcjonuje obok podatku VAT, różni się od niego zakresem, oraz sposobem naliczania – dotyczy bowiem wyłącznie wybranych kategorii produktów, nie zaś wszystkich dóbr dostępnych na rynku.
Lista towarów objętych akcyzą jest stosunkowo stała i wynika zarówno z regulacji krajowych, jak i unijnych. W pierwszej kolejności podatek ten obejmuje wyroby alkoholowe – w tym piwo, wino, wódkę i inne napoje spirytusowe – oraz wyroby tytoniowe, takie jak papierosy, cygara czy tytoń do palenia. Z czasem katalog ten rozszerzono o paliwa silnikowe, energię elektryczną oraz gaz, a więc dobra o dużym znaczeniu gospodarczym, których konsumpcja ma bezpośredni wpływ na środowisko naturalne i politykę energetyczną państwa.
Poza typowymi przykładami, akcyzą mogą być również objęte mniej oczywiste produkty, w zależności od aktualnych przepisów – dotyczy to między innymi samochodów osobowych sprowadzanych z zagranicy, a także niektórych substancji chemicznych wykorzystywanych w przemyśle. Wysokość akcyzy uzależniona jest od rodzaju towaru, jego wartości, objętości lub zawartości danego składnika – na przykład alkoholu czy nikotyny.
Akcyza w obecnym kształcie pełni przede wszystkim funkcję fiskalną, a jej istnienie trudno uzasadnić czymkolwiek, poza potrzebą łatania budżetowych braków. Choć teoretycznie akcyza ma stanowić narzędzie regulujące ceny wybranych dóbr, w praktyce stała się stałym źródłem dochodu państwa, które nie podlega ani realnej weryfikacji, ani merytorycznej kontroli. Wysokie stawki akcyzowe nie zniechęcają do konsumpcji, lecz przenoszą znaczną część obrotu do szarej strefy – szczególnie w przypadku alkoholu i wyrobów tytoniowych, gdzie granica między legalnym, a nielegalnym rynkiem, coraz częściej ulega zatarciu.
Zasadność samego podatku można uznać jedynie w wąskim zakresie – dla kilku kategorii towarów, których produkcja lub zużycie generuje koszty społeczne, gdzie jednak niestety wysokość akcyzy w Polsce nie ma już związku z tą logiką, gdyż w wielu przypadkach jej stawki są nadmierne, sztucznie zawyżając ceny i destabilizując rynek.
Pokaż więcej
Ministerstwo Finansów szykuje potężne uderzenie w portfele użytkowników nowoczesnych używek. Nowe regulacje mają na celu zlikwidowanie luk prawnych pozwalających na omijanie wysokich danin. To koniec ery tanich alternatyw, za które wielu Polaków zapłaci teraz znacznie więcej, niż początkowo zakładano. Dziś projekt rusza z miejsca.Te opłaty stanowią fundament dochodów państwaNowoczesne urządzenia obeszły obowiązujące przepisyRząd szykuje nowe przepisy, akcyza dotknie kolejnych urządzeń
Miliardy złotych uciekają z akcyzy na e-papierosy. Rząd zamiast pilnie uszczelnić system – reguluje tylko jego margines. Ministerstwo Finansów forsuje wycinkowy projekt akcyzowy, obejmujący 40-złotową akcyzą tylko jeden rodzaj e‑papierosów: te indukcyjne (UD308). Kompleksowa regulacja całego rynku (UD363), która nakłada taką opłatę na każdy rodzaj zbiorników do e-papierosów, utknęła w konsultacjach. Fiskus sam pozbawia się dodatkowych wpływów, ale problemu nie widzi. Za ten legislacyjny bałagan w akcyzie odpowiada wiceminister finansów, Jarosław Neneman. Ten sam, który wprowadził KSEF.Z dokumentu skierowanego do Rady Ministrów przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki z 9 kwietnia i podpisanego przez wiceministra Jarosława Nenemana wynika, że projekt UD308 ma wprowadzić 40‑złotową akcyzę tylko od wkładów do e‑papierosów indukcyjnych. Rada Ministrów ma się nim zająć już na najbliższym posiedzeniu – 14 kwietnia. W praktyce oznacza to bardzo wąski zakres regulacji – dotyczący konkretnego typu e-papierosów – i około 1 proc. rynku. W tym samym czasie kompleksowy projekt przepisów (UD363), obejmujący taką samą akcyzą wszystkie zbiorniki do e-papierosów, bez względu na stosowaną w nich technologię, nadal dojrzewa na biurku ministra Nenemana. Jak przyznają sami urzędnicy, UD363 obejmie akcyzą 100 proc. rynku zbiorników do e-papierosów. Również te z UD308. To zamknie istniejącą lukę podatkową, wskutek której z budżetu wyparowują setki milionów złotych. Sęk w tym, że wiceminister Neneman pilnie proceduje tylko wąski projekt UD308, a z szerokim UD363 mu się nie spieszy. E-papierosy indukcyjne to ok. 1 proc. całego rynku e-papierosów. W praktyce oznacza to, że państwo koncentruje się na fragmencie rynku, podczas gdy jego większość pozostaje poza skutecznym systemem opodatkowania i każdego tygodnia budżet państwa traci na tym dziesiątki milionów złotych.
Wszelkie informacje o zmianach cen paliw na stacjach w ostatnich dniach wywołują wśród kierowców wyjątkowo silne emocje. Przez dłuższy czas dominował tylko jeden kierunek — w górę, a kolejne odczyty cen diesla i benzyny budziły coraz większy niepokój. Teraz pojawiła się jednak nadzieja, że po serii podwyżek rynek może wreszcie zobaczyć wyraźny zwrot.Rekordowo drogie paliwa i przyczyny ostatnich wzrostówRządowy pakiet zmian, który ma obniżyć ceny na stacjachPrognozy analityków: ile kierowcy mogą zapłacić po weekendzie
Choć historycznie kierowcy, zwłaszcza taksówkarze, korzystali ze zużytego oleju po frytkach, współczesny trend polega na polowaniu na promocje oleju słonecznikowego. Choć jazda na mieszance oleju spożywczego i napędowego jest technicznie możliwa, zwłaszcza w starszych silnikach Diesla, niesie ze sobą ryzyko osadów i awarii. Pojawia się również kwestia braku opłaconej akcyzy, co grozi sankcjami finansowymi. Analiza kosztów sugeruje potencjalne oszczędności na pełnym baku, lecz rodzi pytania o logistykę i prawne konsekwencje.Czy tankowanie oleju spożywczego do diesla to nowy trend wśród kierowców?
Polskie finanse publiczne znalazły się w trudnym momencie. Z jednej strony państwo potrzebuje coraz więcej pieniędzy, m.in. na obronność, transformację energetyczną czy system emerytalny. Z drugiej strony dochody budżetu zaczynają spadać, a nowe regulacje mogą ograniczać wpływy z ważnych sektorów gospodarki, w tym także z rolnictwa. Czy rząd sam sobie nie podcina gałęzi, forsując przepisy, które ograniczą dochody państwa?
„Skutki nadużywania alkoholu kosztują Polskę miliardy złotych rocznie” – alarmuje Polska 2050, kładąc na sejmowym stole projekt, który ma nie tylko drenować portfele konsumentów, ale przede wszystkim łatać gigantyczną dziurę w systemie ochrony zdrowia. Czy nowa próba podniesienia podatku od używek zyska aprobatę prezydenta Karola Nawrockiego, który jeszcze niedawno blokował podobne rozwiązania?Finansowa zapaść w polskiej służbie zdrowiaPolska 2050 chce ograniczyć koszty związane z alkoholizmem w PolsceWyższa akcyza na alkohol w polskich sklepach?
Rynek e-papierosów w Polsce od kilku lat jest systematycznie obejmowany kolejnymi daninami. Teraz Ministerstwo Finansów proponuje następny krok – nową kategorię wyrobów akcyzowych i kolejne 40 zł podatku. Dla użytkowników oznacza to realny wzrost kosztów, a dla firm – nowe obowiązki.Jak dziś opodatkowane są e-papierosy i płyny.Co dokładnie zmieni projekt MF i kogo obejmie 40 zł za sztukę.Czy nowe przepisy mogą podnieść ceny i zmienić rynek.
To już pewne – era szerokiego omijania fiskusa przez użytkowników lubujących się w tym, musimy to podkreślić, niezdrowym nawyku. Resort finansów właśnie wyłożył karty na stół, a projekt nowelizacji przepisów trafił do wykazu prac legislacyjnych rządu. Jeśli myśleliście, że po ostatnich podwyżkach najgorsze już za nami, mamy wiadomości, które mogą zepsuć niejeden wieczorny relaks.Zamiast oszczędzić Polacy zapłacą jeszcze więcejTechniczne „luki”, z których korzystały tysiące Polaków, zostaną bezpowrotnie zamknięteJakie będą noce ceny, które Polacy zapłacą?
Ministerstwo Finansów od miesięcy zapowiada zdecydowaną walkę z szarą strefą oraz uszczelnienie systemu podatkowego na rynku e-papierosów. Sama deklaracja jest słuszna. Równość wobec prawa i ochrona dochodów budżetowych to fundamenty sprawnie działającego państwa. Problem polega jednak na tym jak ministerstwo chce to uregulować. Patrząc na projekty nowelizacji ustawy akcyzowej o numerach UD308 i UD363 widać, że resort finansów zamiast porządkować system sam wpędza się w chaos regulacyjny. Bowiem UD363 zawiera w sobie to co chce regulować UD308. Po co więc dwie takie same ustawy?
W reakcji na toczącą się debatę publiczną dotyczącą dostępności napojów alkoholowych oraz wyzwań zdrowia publicznego, branża paliwowa w Polsce inicjuje program zmian w ekspozycji towaru. 2 lutego 2026 roku Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) przedstawiła szczegóły projektu, którego celem jest ograniczenie impulsywnych decyzji zakupowych poprzez usunięcie alkoholu z bezpośredniego pola widzenia klientów. Inicjatywa ta opiera się na analizach ekonomii behawioralnej i zagranicznych wzorcach.
Data 18 stycznia 2026 roku zapisze się w pamięci milionów Polaków jako moment, w którym państwo ostatecznie „dokręciło śrubę” branży tytoniowej. Choć o planach mówiło się od dawna, realne konsekwencje nowych przepisów uderzyły w konsumentów dopiero teraz. To nie tylko kolejna zmiana w ustawie – to finansowe trzęsienie ziemi dla przeciętnego palacza oraz koniec pewnej epoki dla użytkowników nowoczesnych technologii. Jeśli myśleliście, że inflacja to Wasz największy problem, spójrzcie na nowe paragrafy.
Nadchodzące miesiące mogą zmienić codzienne wydatki milionów Polaków w nieoczekiwany sposób. Nowe regulacje obejmą m.in. popularne produkty tytoniowe, co już budzi pytania o ceny paczek i e-papierosów. Decyzje administracyjne wprowadzają niepewność i zmuszają konsumentów do przemyślenia codziennych zakupów. W praktyce każdy zakup może wymagać nowych kalkulacji, a portfele mogą odczuć zmiany szybciej, niż się wydaje.Używki pod lupą polityki fiskalnejUnia Europejska naciska, harmonogram już działaAkcyza w górę, ceny rosną. Oto konkretne liczby
Ministerstwo Finansów planuje zmiany w przepisach akcyzowych. Celem jest zamknięcie luki prawnej, która pozwalała sprzedawać część produktów bez akcyzy, a także ujednolicenie zasad na rynku alternatyw dla tradycyjnego tytoniu. Dla budżetu państwa oznacza to dodatkowe wpływy, a dla konsumentów wyższe ceny.Resort reaguje na lukę prawnąAkcyza na kolejny rodzaj produktów. Wystarczyło zmienić definicjęTe urządzenia będą objęte akcyzą. Ceny w sklepach pójdą w górę
Mimo że prace nad nowelizacją przepisów tytoniowych toczą się od miesięcy, projekt oznaczony numerem UD213 wciąż budzi fundamentalne wątpliwości natury prawnej, które mogą zaważyć na szczelności całego systemu fiskalnego państwa. Rządowe Centrum Legislacji (RCL) w połowie listopada 2025 roku wystosowało do Komitetu Stałego Rady Ministrów stanowcze pismo, w którym punktuje nie tylko brak precyzji w kluczowych definicjach, ale również ryzyko powstania niebezpiecznej luki podatkowej. W centrum sporu znajduje się próba uregulowania rynku jednorazowych papierosów elektronicznych, która paradoksalnie może doprowadzić do zwolnienia szarej strefy z obowiązków akcyzowych.
W dyskusjach o uzależnieniach coraz częściej zderzają się dwie logiki: ta, która wciąż wierzy w skuteczność zakazów, i ta, która stawia na redukcję szkód. Z jednej strony deklaracje o „zdrowiu publicznym”, z drugiej – dane pokazujące, że nadmierne restrykcje potrafią przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.
Od kilku miesięcy nowa akcyza w wysokości 40 zł za sztukę obejmuje już nie tylko same e‑papierosy, lecz także kartridże i części zamienne. Eksperci mówią o potrójnym podatku i ostrzegają, że zamiast uszczelnić system, rząd otworzył boczne drzwi dla szarej strefy. Czyżby resort finansów strzelił fiskalnego samobója?
Nie tylko palenie zwykłych papierosów będzie coraz droższe. Wkrótce po kieszeni dostaną także użytkownicy papierosów elektronicznych oraz tzw. podgrzewaczy i waporyzatorów. Na strony Rządowego Centrum Legislacji trafił projekt nowej o podatku akcyzowym oraz ustawy kodeks karny skarbowy. Co się zmieni?
Jarosław Neneman, wiceminister finansów, sygnuje projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, który w poniedziałek 29 kwietnia pojawił się na stronie legislacyjnej Sejmu. Polski rząd bierze się za tytoniowe alternatywy, już niedługo wzrosną ceny tzw. saszetek nikotynowych.
Już od 1 stycznia 2024 roku znowu ma wzrosnąć podatek akcyzowy, co spowoduje podwyżki cen wyrobów tytoniowych oraz alkoholowych. Wszystko wskazuje na to, że tą zmianę najmocniej odczują palacze.
Podatek akcyzowy nakłada się m.in. na wyroby tytoniowe, susz tytoniowy, płyn do papierosów elektronicznych i napoje alkoholowe. Od nowego roku, już tradycyjnie, wzrosną stawki akcyzy, co przełoży się na ceny wybranych produktów.
Polacy wydali prawie 12 mld euro na alkohol w 2021 roku, co stanowiło równowartość 2 proc. polskiego PKB.
Grupa Żywiec oraz Kompania Piwowarska zdecydowały się na podwyższenie kaucji za szklane butelki. Zdaniem browarów, klienci nie zapłacą więcej ze względu na możliwość oddania butelki do sklepu. Podwyżki mają wejść w życie wraz z początkiem lutego. Kaucja Kompanii Piwowarskiej, zgodnie z informacjami portalu Interia.pl, wzrośnie o 40 gr, tj. do stawki 81 gr.Jest to kolejny browar, który podjął taką decyzję. Wcześniej podwyżki ogłosiła Grupa Żywiec, która podnosi kaucję do 1 zł. Dotychczas była to połowa tej kwoty - 50 gr za butelkę.
Podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy to rozwiązanie, które często jest proponowane przez rządy w celu ograniczenia spożycia tych produktów przez obywateli państwa. Już za parę dni, wzrośnie ona kolejny raz.Wielu ekspertów uważa, że wysokie ceny tych produktów mogą odstraszyć niektórych konsumentów, zwłaszcza młodych ludzi, od ich zakupu. Jest to oczywiście dobra wiadomość.Podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy jest również uważana za sposób na zwiększenie dochodów budżetu państwa. Wzrost cen tych produktów oznacza, że państwo otrzymuje więcej pieniędzy z ich sprzedaży. Mogą one być przeznaczone na różne cele, takie jak edukacja, opieka zdrowotna czy inwestycje infrastrukturalne.Jednak podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy nie jest rozwiązaniem bez wad. Niektórzy krytykują to rozwiązanie, twierdząc, że może ono prowadzić do wzrostu szarej strefy oraz do nielegalnego handlu tymi produktami.
Rząd nie planuje wprowadzić w przyszłym roku wyższych podatków. Dlaczego zatem znaczna część Polaków zapłaci więcej? Odpowiedź nie powinna dziwić — bo wzrost wybranych podatków warunkują wskaźniki inflacyjne lub podwyżki wynagrodzenia minimalnego. W efekcie na wyższe opłaty muszą przygotować się m.in. właściciele nieruchomości, posiadacze psów, osoby palące papierosy, a także ci, którzy nie stosują się do zasad ruchu drogowego. W niektórych przypadkach wzrost podatku może być naprawdę dotkliwy — informuje portal Money.pl.
W czwartek Sejm uchwalił nowelę ustawy o podatku akcyzowym. Wśród zapisów znalazło się wydłużenie okresu zwolnienia podatku od sprzedaży detalicznej paliw.
Polacy kupują mniej alkoholu, mimo to produkcja wódki w Polsce przyspieszyła. Dziennik Gazeta Prawna wyjaśnia, dlaczego producenci produkują na zapas.
Akcyza - kto płaci podatek akcyzowy dotyczący szerokiego grona wyrobów akcyzowych oraz samochodów osobowych? Kto zgodnie z przepisami ustawy o podatku akcyzowym uważany jest za podatnika akcyzy?
Akcyza - ile czasu na zapłacenie ma podatnik zobowiązany do zapłacenia podatku akcyzowego? Kiedy należy dokonać rejestracji decydując się na działalność gospodarczą w zakresie wyrobów akcyzowych?