biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Ekstremalny upał pod koniec lipca, termometry wskażą prawie 40 stopni
Julia Bogucka
Julia Bogucka 25.07.2026 10:02

Ekstremalny upał pod koniec lipca, termometry wskażą prawie 40 stopni

Ekstremalny upał pod koniec lipca, termometry wskażą prawie 40 stopni
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Pogoda w Polsce ponownie może przynieść gwałtowną zmianę, która będzie szczególnie odczuwalna pod koniec lipca. Po przejściowym ochłodzeniu nad kraj ma napłynąć bardzo gorące powietrze z południa Europy. Najnowsza prognoza wskazuje, że w w najbliższych dniach temperatura może zbliżyć się nawet do 39 stopni Celsjusza. Afrykański żar nie obejmie jednak od razu całej Polski, a różnice pomiędzy poszczególnymi regionami mają być znaczne.

Zmiany klimatu coraz bardziej odczuwalne. Polska również mierzy się z ich skutkami

Zmiany klimatu oznaczają nie tylko stopniowy wzrost średniej temperatury na świecie. Wiążą się również ze zmianami w częstotliwości, długości i intensywności niektórych zjawisk pogodowych. W wielu regionach coraz większym problemem stają się długotrwałe fale upałów, susze, niedobory wody, pożary oraz gwałtowne opady prowadzące do podtopień. Według informacji publikowanych w serwisie Klimada 2.0 bardzo prawdopodobną przyczyną współczesnego ocieplenia jest wzrost stężenia gazów cieplarnianych związany z działalnością człowieka.

Skutki tych procesów widać również w Polsce. Dane IMGW potwierdzają wieloletni trend wzrostowy temperatury. Rok 2024 był najcieplejszym w historii pomiarów w kraju, a średnia obszarowa temperatura wyniosła 10,9 stopnia Celsjusza, czyli o 2,2 stopnia więcej niż średnia z lat 1991-2020. Także kolejne miesiące przynoszą wyraźne odchylenia od normy, przykładowo marzec 2026 roku został sklasyfikowany jako ekstremalnie ciepły.

Ekstremalny upał pod koniec lipca, termometry wskażą prawie 40 stopni
Fot. josemoraes/Getty Images/CanvaPro

Rosnąca temperatura nie oznacza, że każdy dzień lata będzie upalny. Pogoda nadal może przynosić ochłodzenia, deszcz, burze i duże różnice pomiędzy regionami. Zmienia się jednak tło klimatyczne, na którym rozwijają się poszczególne zjawiska. Fale upałów mogą być bardziej dotkliwe, szczególnie w miastach, gdzie beton i asfalt długo oddają nagromadzone ciepło, a nocne ochłodzenie jest słabsze.

Wysokie temperatury wpływają na zdrowie mieszkańców, rolnictwo, gospodarkę wodną i energetykę. Zwiększają ryzyko odwodnienia, udaru cieplnego i zaostrzenia chorób układu krążenia. Przyspieszają też wysychanie gleby i podnoszą zapotrzebowanie na wodę oraz energię potrzebną do chłodzenia budynków. Szczególnie narażone są dzieci, seniorzy, kobiety w ciąży, osoby przewlekle chore oraz pracownicy wykonujący obowiązki na zewnątrz.

Pogoda w lipcu 2026 roku była wyjątkowo zmienna

Lipiec 2026 roku nie przyniósł w Polsce jednego, stabilnego typu pogody. Już na przełomie czerwca i lipca mieszkańcy mierzyli się z bardzo wysokimi temperaturami. W prognozie IMGW na okres od 26 czerwca do 2 lipca wskazywano, że lokalnie na zachodzie temperatura może wzrosnąć do 39 stopni Celsjusza. Upałowi miały towarzyszyć burze, grad oraz porywy wiatru osiągające miejscami 80-90 km/h.

W kolejnych tygodniach sytuacja pozostawała zmienna. Nad Polską przemieszczały się różne masy powietrza i fronty atmosferyczne, dlatego okresy ciepłe przeplatały się z chłodniejszymi, deszczowymi i burzowymi. Taki układ sprawił, że temperatura w poszczególnych częściach kraju potrafiła znacznie się różnić. Podczas gdy w jednym regionie panował upał, w innym termometry wskazywały wartości charakterystyczne dla umiarkowanego lata.

Ekstremalny upał pod koniec lipca, termometry wskażą prawie 40 stopni
Fot. Dawid Wolski/East News

Podobny podział widoczny jest również w ostatnim weekendzie miesiąca. W sobotę, 25 lipca, na Ziemi Lubuskiej i Pomorzu Zachodnim prognozowano od 26 do 28 stopni. W centrum i na wschodzie, między innymi w Warszawie, Łodzi i Białymstoku, miało być około 22-23 stopni, natomiast w rejonie Zakopanego i Nowego Targu temperatura nie przekraczała 17 stopni. W niedzielę cieplejsze powietrze miało dotrzeć na Dolny Śląsk i Opolszczyznę, gdzie lokalnie spodziewano się około 31 stopni.

Polacy muszą więc mierzyć się nie tylko z wysoką temperaturą, lecz także z gwałtownymi zmianami warunków. Po upalnych dniach mogą pojawiać się silne burze i ochłodzenie, a następnie kolejny napływ gorącego powietrza. Utrudnia to planowanie wypoczynku, prac polowych i wydarzeń plenerowych. Zwiększa również obciążenie organizmu, który ma mniej czasu na przyzwyczajenie się do skoków temperatury.

Zobacz też: Ważne zmiany na Lotnisku Chopina. Tak ogromna inwestycja wpłynie na podróżnych

Afrykański żar pod koniec lipca. Temperatura może sięgnąć 39 stopni

Początek ostatniego tygodnia lipca ma początkowo przynieść ochłodzenie. Zgodnie z wyliczeniami przywołanymi przez Wirtualną Polskę wtorek, 28 lipca, może być najchłodniejszym dniem objętym prognozą. Na Suwalszczyźnie i Podlasiu maksymalna temperatura ma wynieść około 18-19 stopni, natomiast na południu i zachodzie przeważnie 22-23 stopnie.

Sytuacja zacznie zmieniać się w środę, 29 lipca. Na zachodzie kraju termometry ponownie mogą pokazać 28-29 stopni, podczas gdy na wschodzie nadal spodziewane jest od około 20 do 25 stopni. Wyraźniejsze uderzenie gorąca prognozowane jest na czwartek, 30 lipca. W okolicach Wrocławia i Legnicy temperatura może wzrosnąć do 36 stopni, a w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej do około 33 stopni. W Warszawie i we wschodnich województwach ma być w tym czasie około 26-28 stopni.

Kulminacja upału przewidywana jest na piątek, 31 lipca. Najcieplejsza zwrotnikowa masa powietrza ma objąć przede wszystkim zachód i południowy zachód Polski. Według analiz modelu ECMWF w rejonie Wrocławia, Legnicy, Wałbrzycha i Jeleniej Góry temperatura maksymalna może osiągnąć nawet 39 stopni Celsjusza. Prognoza na kilka dni naprzód może się jeszcze zmienić, dlatego dokładne wartości i obszar największego upału wymagają śledzenia kolejnych aktualizacji.

Tak wysoka temperatura oznacza poważne obciążenie dla organizmu. W godzinach największego nasłonecznienia należy ograniczyć wysiłek na zewnątrz, regularnie pić wodę i unikać pozostawiania dzieci lub zwierząt w samochodzie. Mieszkania najlepiej wietrzyć nocą i rano, a w ciągu dnia zasłaniać okna od strony słońca. Trzeba również uważać na nagrzane powierzchnie, które mogą mieć znacznie wyższą temperaturę niż powietrze.

Napływ afrykańskiego żaru może zwiększyć ryzyko suszy oraz lokalnych problemów z jakością powietrza. Jeżeli gorącu będzie towarzyszyć duża wilgotność, temperatura odczuwalna może okazać się jeszcze wyższa. Z kolei wypieranie zwrotnikowej masy powietrza może później prowadzić do rozwoju gwałtownych burz, dlatego mieszkańcy powinni kontrolować komunikaty i ostrzeżenia IMGW.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: