Ten przysmak kojarzy się z wakacjami w Turcji. Teraz zawojował polskie stragany
Wakacyjne stragany i jarmarki coraz rzadziej ograniczają się do magnesów, muszelek czy tradycyjnych słodyczy. Sprzedawcy szybko podchwytują internetowe trendy i produkty kojarzone z zagranicznymi podróżami. Jednym z takich hitów są kolorowe kostki, które jeszcze niedawno wielu Polaków przywoziło głównie z urlopu. Dziś można je znaleźć także podczas festynów i w popularnych miejscowościach turystycznych w kraju.
Turystyka coraz mocniej łączy się z zakupami doświadczeń i produktów, które mają przypominać o podróży albo po prostu wyróżniać się na tle codziennej oferty sklepów. Dlatego na sezonowych stoiskach obok tradycyjnych pamiątek pojawiają się produkty z TikToka, egzotyczne przekąski i słodycze inspirowane kuchniami świata.
Stragany w miejscowościach turystycznych wciąż przyciągają Polaków
Zakupy na straganach są stałym elementem wakacyjnego krajobrazu w Polsce. Nad morzem, w górach czy przy popularnych jeziorach można kupić zarówno pamiątki, jak i zabawki, lokalne produkty spożywcze, rękodzieło, ubrania czy drobne akcesoria. W ostatnich latach coraz mocniej widać jednak wpływ internetu i zagranicznych trendów.
Dobrym przykładem są nadmorskie stoiska. Latem 2026 roku pojawiały się na nich m.in. Bun Squishy, gadżety inspirowane internetowym brainrotem oraz produkty z grafikami generowanymi przez AI. Ceny części takich nowinek dochodziły nawet do 95 zł, co pokazuje, że wakacyjny stragan coraz częściej sprzedaje nie tylko tanią pamiątkę, ale także modny produkt, za który klient jest gotów zapłacić więcej.

Działa tutaj kilka mechanizmów. Turysta kupuje spontanicznie, chce przywieźć coś charakterystycznego z wyjazdu albo zainteresuje się produktem, którego wcześniej nie widział w zwykłym sklepie. Sprzedawcy mogą więc pozwolić sobie na wyższe marże niż przy codziennych zakupach.
Jakość jest przy tym bardzo zróżnicowana. Obok lokalnego rękodzieła czy regionalnej żywności można znaleźć produkty masowe i importowane. Sama obecność na stoisku w miejscowości turystycznej nie przesądza więc ani o pochodzeniu, ani o jakości produktu. W przypadku żywności szczególnie warto zwrócić uwagę na skład, termin przydatności, sposób przechowywania i dane producenta lub importera.
Słodycze z całego świata trafiają na polskie jarmarki
Polacy nadal chętnie sięgają po klasyczne słodycze, ale coraz większe znaczenie mają nowości, nietypowe smaki i produkty znane z mediów społecznościowych. Badanie Taste Tomorrow wskazuje, że 68 proc. polskich respondentów interesują nowe i nieoczywiste połączenia smakowe w czekoladzie, choć jednocześnie 80 proc. nadal lubi tradycyjne smaki.
Ta otwartość pomaga produktom z innych krajów. Na festynach i sezonowych stoiskach można spotkać m.in. chałwę, baklawę, orientalne galaretki, słodycze pistacjowe czy różnego rodzaju importowane przekąski. Część z nich staje się popularna po wakacyjnych podróżach, inne zyskują rozpoznawalność dzięki TikTokowi czy Instagramowi.
Rynek słodyczy w 2026 roku jest przy tym mocno nastawiony na nowości. Branża obserwuje zainteresowanie nietypowymi teksturami, intensywnymi smakami i produktami, które dobrze wyglądają na zdjęciach. Konsumenci nadal kupują czekolady, batony czy ciastka, ale coraz częściej szukają czegoś, czego wcześniej nie próbowali.
Na straganie działa także efekt wakacyjnej spontaniczności. Produkt jest kolorowy, pachnie intensywnie i można go potraktować jako małą pamiątkę. Dlatego cena nie zawsze jest bezpośrednio porównywana z ofertą supermarketu. W praktyce za egzotyczne słodycze na jarmarkach można zapłacić więcej niż w handlu internetowym czy sklepach specjalistycznych.
Zobacz też: PKO BP wydał komunikat. Dotyczy wszystkich klientów, uwaga na “potwierdzenie przelewu”
Kolorowe kostki z Turcji coraz częściej pojawiają się w Polsce
Jednym z takich produktów jest lokum, znane również jako Turkish delight albo rachatłukum. To tradycyjny bliskowschodni przysmak szczególnie kojarzony z Turcją. Przygotowuje się go przede wszystkim ze skrobi, cukru i wody, a po zastygnięciu masę kroi się na niewielkie kostki i zwykle obtacza w cukrze pudrze.
Najbardziej charakterystyczna jest jego konsystencja, lokum przypomina bardzo sprężystą i zwartą galaretkę. Podstawowa masa jest mocno słodka i stosunkowo neutralna, dlatego producenci dodają do niej wodę różaną, cytrynę, pomarańczę, granat, pistacje, migdały czy suszone owoce. Dzięki temu na stoiskach powstaje kolorowa mozaika różnych wariantów.

Przysmak przez lata kojarzył się przede wszystkim z pamiątką przywożoną przez turystów z Turcji. Obecnie coraz częściej można znaleźć go także na polskich festynach, jarmarkach i festiwalach kulinarnych. To właśnie atrakcyjny wygląd, zagraniczne pochodzenie i skojarzenie z wakacjami pomagają mu przyciągać klientów.
Lokum jest jednak produktem bardzo kalorycznym. W zależności od dodatków 100 g może dostarczać około 320-390 kcal, a zdecydowana większość energii pochodzi z węglowodanów. W Turcji słodycz często podaje się więc w niewielkich porcjach, razem z mocną kawą lub gorzką herbatą.
Cena zależy od miejsca sprzedaży, wielkości porcji oraz dodatków. Najdroższe bywają warianty z dużą zawartością pistacji czy innych orzechów oraz dekoracyjnie pakowane zestawy. Dla sprzedawców jest to atrakcyjny produkt właśnie dlatego, że łączy funkcję słodyczy i wakacyjnej pamiątki. Dla klientów oznacza natomiast, że nie trzeba już podróżować do Turcji, aby spróbować jednego z najbardziej charakterystycznych tamtejszych deserów.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert