Daniel Obajtek zastąpi Mateusza Morawieckiego?
BiznesInfo
Autor Radosław Święcki - 10 Lutego 2021

Daniel Obajtek nowym premierem? Prezes Orlenu zabrał głos

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek zastąpi premiera Mateusza Morawieckiego na czele rządu? Od czasu pamiętnej pochwały prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wobec szefa paliwowego giganta nie ustają spekulacje w tej sprawie. Głos zabrał sam zainteresowany.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Według części mediów Daniel Obajtek może zastąpić Mateusza Morawieckiego na czele rządu
  • Co na to sam zainteresowany
  • Kto mógłby być nowym szefem PKN Orlen

Daniel Bajtek o ewentualnym premierostwie

Nie było w polskiej polityce osoby, które wykreowałaby tylu premierów co Jarosław Kaczyński. Być może nie wszyscy wiedzą, ale już w 1989 roku, gdy obecny prezes PiS odgrywał raczej drugoplanową rolę, przyczynił się on do powołania na stanowisko pierwszego niekomunistycznego premiera Tadeusza Mazowieckiego, dwa lata później doprowadził do powstania rządu Jana Olszewskiego (był to pierwszy rząd po pierwszych w całości wolnych wyborach parlamentarnych). Kolejni premierzy wykreowani przez Kaczyńskiego pochodzą już z czasów, gdy PiS doszedł do władzy. Najpierw był Kazimierz Marcinkiewicz, (którego na czele rządu już po ośmiu miesiącach zastąpił sam Kaczyński), a po powrocie ugrupowania do rządzenia Beata Szydło i wreszcie Mateusz Morawiecki.

Od pewnego czasu trwają spekulacje, iż lider partii rządzącej ma nowego faworyta, którego mianuje nowym szefem rządu. Chodzi o prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka. Owe spekulacje pojawiły się, gdy Kaczyński nie szczędził szefowi koncernu pochwał w wywiadzie dla telewizji wPolsce.

To jest przede wszystkim zupełnie niezwykły człowiek, jeżeli chodzi o talent organizacyjny, dynamikę, łatwość podejmowania decyzji i to celnych decyzji, słusznych decyzji. Tutaj, można powiedzieć, w tym naszym zbiorze różnego rodzaju osób, które mają kwalifikacje do tego, żeby zrobić dla społeczeństwa w szerszym tego słowa znaczeniu coś dobrego, on jest taką bardzo wyróżniającą się postacią. Nie chcę tutaj używać określenie „gwiazda”, bo to może w tym kontekście nie najlepsze określenie, ale naprawdę człowiek niezwykły – powiedział kilka tygodni temu Kaczyński.

Co na to sam zainteresowany? Daniel Obajtek udzielił właśnie kolejnego wywiadu w którym zaprzecza, by miał w planach porzucenie koncernu na rzecz premierostwa (wcześniej mówił o tym m.in. w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem w RMF FM).

- Powiedziałem już parę razy, że mamy bardzo duże działania w Orlenie, które musimy zrobić. Bardzo dobrze współpracuje mi się z panem premierem Mateuszem Morawieckim. Nie wybieram się w żadnym przypadku w tym zakresie nigdzie - powiedział w wywiadzie dla Radia Wnet Daniel Obajtek, cytowany przez Bankier.pl.

Prezes PKN Orlen podkreślił, że spekulacje medialne odnośnie tego, że zastąpi na czele rządu Mateusza Morawieckiego „ nie mają nic wspólnego z prawdą".

- Ja z panem premierem bardzo dobrze współpracuje. Wspólnie mamy wiele tematów, które są ważne dla gospodarki i cenię sobie tę współpracę – powiedział szef paliwowego giganta.

Pojawia się też pytanie, czy sam Obajtek zgodziłby się przyjąć taką propozycję. PKN Orlen pod jego przewodnictwem rozwija się w imponujący sposób, o czym świadczą liczne inwestycje i przejęcia, takie jak choćby wykupienie Ruchu czy grupy mediowej Polska Press.

Jak nie Obajtek, to kto?

To że Daniel Obajtek jak sam mówi „nigdzie się nie wybiera” nie oznacza, że nie będzie zmiany szefa rządu. Media (np. Gazeta Wyborcza) od kilku tygodni spekulują, że Jarosław Kaczyński będzie chciał, by po pandemii nastąpiło nowe polityczne otwarcie i w związku z tym wymieni premiera. Poza wspomnianym Obajtkiem najczęściej jako możliwego następcę Mateusza Morawieckiego wskazuje się jednego z najbliższych współpracowników prezesa PiS Mariusza Błaszczaka, który od trzech lat stoi na czele resortu obrony narodowej.

O ile potencjalnych kandydatów na nowego szefa rządu nie brakuje, to zwraca uwagę uboga, a właściwie żadna giełda nazwisk na następcę Daniela Obajtka, gdyby ten jednak zdecydował się objąć premierostwo. Nie ma co ukrywać, że PiS miał zawsze trudności ze znalezieniem kandydata na szefa koncernu. W okresie swoich pierwszych rządów przez ponad rok zachował na stanowisku powołanego jeszcze za czasów rządów SLD Igora Chalupca, a dopiero w ostatniej fazie rządów powołał Piotra Kownackiego, bliskiego współpracownika prezydenta Lecha Kaczyńskiego (w późniejszym okresie Kownacki zostanie szefem kancelarii prezydenta Kaczyńskiego i z hukiem wyleci ze stanowiska, gdy udzieli wywiadu Robertowi Mazurkowi, w którym stwierdzi, że w kancelarii panuje bałagan).

Po powrocie do władzy, szefem PKN Orlen został Wojciech Jasiński, minister skarbu w okresie pierwszych rządów PiS, kolega Jarosława Kaczyńskiego jeszcze ze studiów. Ale nawet wieloletnia znajomość nie uchroniła Jasińskiego przed dymisją (wynikała ona z braku zadowolenia rządzących wobec niektórych posunięć ówczesnego prezesa). Postanowiono dać szansę byłemu wójtowi Pcimia i szefowi Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W tym wypadku jak widać, zadowolenia nie brakuje.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News