Co stanie się z PiS bez Morawieckiego? Polacy odpowiedzieli w najnowszym sondażu
Prawo i Sprawiedliwość mierzy się z jednym z najpoważniejszych konfliktów wewnętrznych w swojej historii. Spór pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim doprowadził do otwartego podziału w ugrupowaniu i niepewności dotyczącej przyszłości kilkudziesięciu parlamentarzystów. Najnowszy sondaż sprawdził, jak wyglądałoby poparcie w dwóch różnych wariantach wyborczych. Wyniki pokazują, że pojawienie się osobnej formacji byłego premiera mogłoby znacząco zmienić układ sił na polskiej prawicy.
Polska polityka przez lata opierała się na rywalizacji dwóch największych partii
Polska scena polityczna od około dwóch dekad jest zdominowana przez rywalizację Prawa i Sprawiedliwości oraz środowiska skupionego wokół Platformy Obywatelskiej, a obecnie Koalicji Obywatelskiej. Oba ugrupowania wielokrotnie zmieniały się u władzy, wyznaczając główne osie sporu dotyczące między innymi polityki społecznej, gospodarki, praworządności oraz relacji Polski z Unią Europejską.
Prawo i Sprawiedliwość rządziło w latach 2005-2007, a następnie samodzielnie lub wraz z koalicjantami od 2015 do 2023 roku. Po wyborach parlamentarnych w 2023 roku władzę przejęła koalicja utworzona przez Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Lewicę, natomiast PiS stało się największym ugrupowaniem opozycyjnym. Partia zachowała również silne wpływy dzięki poparciu udzielonemu Karolowi Nawrockiemu w wyborach prezydenckich w 2025 roku.

Przez lata na scenie politycznej próbowały przebić się także między innymi PSL, Lewica, Polska 2050, Kukiz’15, Konfederacja i partia Razem. Obecnie coraz większe znaczenie mają również bardziej radykalne ugrupowania prawicowe, które odbierają wyborców PiS. W najnowszym badaniu wysokie wyniki uzyskały zarówno Konfederacja, jak i Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Rozdrobnienie oznacza, że żadna z największych partii nie może być pewna samodzielnego rządzenia. Coraz ważniejsze stają się zdolność do tworzenia koalicji i walka o wyborców, którzy nie identyfikują się jednoznacznie z PiS lub KO.
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Morawiecki nie podpisał oświadczenia
Bezpośrednią przyczyną obecnego konfliktu stało się stowarzyszenie Rozwój Plus, utworzone przez Mateusza Morawieckiego i skupiające polityków kojarzonych z jego frakcją. Były premier przekonywał, że inicjatywa ma poszerzyć elektorat PiS, dotrzeć do przedsiębiorców, młodszych wyborców oraz osób o bardziej umiarkowanych poglądach gospodarczych.
Kierownictwo PiS uznało jednak, że działalność stowarzyszenia może prowadzić do budowania konkurencyjnej struktury. Komitet Polityczny partii zażądał od parlamentarzystów podpisania deklaracji o zakończeniu aktywności w innych organizacjach politycznych. Termin upłynął w nocy z 23 na 24 lipca 2026 roku, a brak dokumentu miał oznaczać utratę członkostwa w partii i klubie parlamentarnym.

Mateusz Morawiecki odmówił podpisania dokumentu, określając go jako "lojalkę”. Wcześniej zapewniał, że chce pozostać w PiS i nie planuje opuszczać obozu. List w obronie inicjatywy podpisało 45 polityków, natomiast według Piotra Müllera wymaganego oświadczenia nie złożyło około 40 parlamentarzystów.
Jarosław Kaczyński stwierdził, że osoby, które nie zaakceptowały warunków, faktycznie zrezygnowały z członkostwa, choć konieczne jest jeszcze przeprowadzenie formalnych procedur. Sam Morawiecki i jego zwolennicy przedstawiają sytuację jako wypychanie ich z ugrupowania. Spór dotyczy więc nie tylko personalnej rywalizacji, ale też kierunku, w którym PiS ma iść przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.
Zobacz też: Ważny komunikat Banku Pekao. Jeden telefon może skończyć się utratą oszczędności
Sondaż po rozłamie w PiS. Partia Kaczyńskiego może stracić 35 mandatów
Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przeprowadzono w dniach 24-25 lipca 2026 roku na reprezentatywnej grupie tysiąca pełnoletnich Polaków. Ankietowanym przedstawiono dwa warianty: bez osobnego ugrupowania Mateusza Morawieckiego oraz z jego formacją startującą w wyborach.
W pierwszym wariancie Koalicja Obywatelska uzyskała 29,4 proc. poparcia, co przełożyłoby się na 175 mandatów. Prawo i Sprawiedliwość zajęło drugie miejsce z wynikiem 21,5 proc. i 123 mandatami. Dalej znalazły się Konfederacja z wynikiem 14,5 proc., Konfederacja Korony Polskiej z 12 proc. oraz Lewica z 7,2 proc.
Sytuacja zmienia się po dodaniu do badania formacji Mateusza Morawieckiego. Nowe ugrupowanie mogłoby zdobyć 7,5 proc. głosów i 31 mandatów. Najwięcej straciłoby PiS, którego poparcie spadłoby do 15,9 proc., a liczba posłów z 123 do 88. Oznacza to utratę aż 35 mandatów w porównaniu z pierwszym scenariuszem.
Koalicja Obywatelska straciłaby w tym wariancie jedynie 0,9 pkt proc. i jeden mandat. Pokazuje to, że potencjalna partia Morawieckiego odbierałaby wyborców głównie dotychczasowemu ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego, a nie obecnej koalicji rządzącej.
Wyniki nie są prognozą wyborczą, ponieważ do głosowania pozostało jeszcze wiele miesięcy, a formacja Morawieckiego formalnie nie jest partią. Sondaż pokazuje jednak skalę zagrożenia dla PiS. Samodzielny start byłego premiera mógłby osłabić pozycję partii Kaczyńskiego, ale jednocześnie większe rozdrobnienie prawicy nie wykluczałoby późniejszej współpracy tych ugrupowań w Sejmie.