biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Będzie nowy podatek w Polsce? Karol Nawrocki podjął decyzję. Jest komunikat prezydenta
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 24.07.2026 19:21

Będzie nowy podatek w Polsce? Karol Nawrocki podjął decyzję. Jest komunikat prezydenta

Będzie nowy podatek w Polsce? Karol Nawrocki podjął decyzję. Jest komunikat prezydenta
Fot. Andrzej Iwańczuk / Reporter

Karol Nawrocki nie podpisał ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków na rynku paliw. Zamiast weta wybrał skierowanie przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. W nagraniu udostępnionym na X przez Kancelarię Prezydenta wyjaśnił, że chodzi o działanie prawa wstecz, a sama decyzja wywołała ostrą reakcję ministrów.

„Prawo nie działa wstecz"

Prezydent skierował ustawę do Trybunału w trybie kontroli prewencyjnej. Jak tłumaczył, sedno problemu tkwi w terminach.

„Nie podpiszę ustawy, wobec której istnieją tak poważne wątpliwości konstytucyjne. Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną" — powiedział.

Nawrocki przekonywał, że zarówno obywatel, jak i przedsiębiorca muszą wiedzieć, jakie przepisy obowiązują w momencie podejmowania decyzji.

„Państwo nie może po kilku miesiącach zmieniać reguł i wystawiać rachunku za działania, które były podejmowane zgodnie z obowiązującym prawem. Lex retro non agit, prawo nie działa wstecz. (...) Państwo nie może zmieniać reguł w trakcie gry czy zastawiać pułapek na obywateli. Państwo musi dawać pewność i stabilność prawa" — podkreślił.

Podatek miał sfinansować program CPN

Zakwestionowane przepisy wprowadzały tak zwany windfall tax w wysokości 60% podstawy opodatkowania. Danina miała objąć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody wskutek destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Podstawą opodatkowania miała być nadwyżka przychodów ponad kwotę, jaką podatnik osiągnąłby przy zastosowaniu marży referencyjnej. Za marżę referencyjną przyjęto średnią marżę sprzedaży paliw ciekłych w 2025 roku powiększoną o 20%, a rokiem referencyjnym miał być rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 roku.

Producenci i sprzedawcy mieli zapłacić łącznie 4 miliardy złotych, z czego 3,8 miliarda jeszcze w tym roku, a resztę w 2027 roku. Pieniądze miały zrekompensować ubytek dochodów budżetu po obniżeniu VAT na paliwa do 8% i redukcji akcyzy do minimalnych poziomów unijnych. Samą tę stratę w pierwszych trzech miesiącach szacowano na około 4,8 miliarda złotych.

Nawrocki zwrócił uwagę, że po wygaśnięciu programu Ceny Paliwa Niżej kierowcy i tak odczuli wzrost cen. Jego zdaniem nowy podatek pogłębiłby ten problem.

„Dodatkowy podatek wynoszący aż 60 proc. podstawy opodatkowania zostanie w efekcie przerzucony na klientów stacji benzynowych. (...) Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek" − stwierdził.

Będzie nowy podatek w Polsce? Karol Nawrocki podjął decyzję. Jest komunikat prezydenta
Fot. Habanero Pixel / Shutterstock

Prezydent tłumaczy kulisy swojej decyzji

Głowa państwa odniosła się także do zarzutów o ochronę interesów koncernów. Nawrocki zapewnił, że nie broni niczyich zysków, lecz zasad konkurencji, polskich konsumentów oraz małych i średnich przedsiębiorców.

„Ustawa obejmie bowiem nie tylko największych producentów, lecz także mniejsze, niezależne polskie firmy paliwowe. Przedsiębiorstwa te często nie osiągają nadzwyczajnych zysków, bo same kupują i importują drożejące paliwa. Osłabienie ich pozycji może ograniczyć konkurencję, zwiększyć zależność rynku od największych graczy, a w konsekwencji ponownie podnieść ceny. Zwracali na to uwagę moi doradcy z Rady Gospodarczej" − wyjaśnił.

Prezydent tłumaczył również, dlaczego nie zdecydował się zawetować ustawy.

„Chodzi o złamanie zasady niedziałania prawa wstecz. Chodzi o pewność prawa, ochronę zaufania obywatela do państwa oraz proporcjonalność nakładanych obciążeń. To Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć, czy państwo może ustanawiać tak niebezpieczny precedens" − powiedział.

Ostra reakcja ministrów

Decyzja spotkała się z natychmiastową krytyką ze strony rządu. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ocenił, że prezydent uderzył w polskie finanse publiczne.

„Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw. Zamiast po stronie Polaków stanął po stronie koncernów paliwowych odnoszących potężne zyski z obecnej sytuacji na rynku paliw" — napisał na X.

Jeszcze ostrzej zareagował minister energii Miłosz Motyka, który nazwał krok prezydenta wprost „działaniem antypaństwowym”.

„Brak podpisu prezydenta Nawrockiego pod ustawą, która zapewniała środki na pakiet CPN to antypaństwowe działanie. W sytuacjach gdy koncerny notowały nadzwyczajne zyski a obywatele i budżet państwa ponosili straty, prezydent stanął po stronie koncernów, wbrew obywatelom. Wstyd!" — stwierdził.

Będzie nowy podatek w Polsce? Karol Nawrocki podjął decyzję. Jest komunikat prezydenta
Karol Nawrocki | Fot. Andrzej Iwańczuk / Reporter
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jagody słoik
Tak oszukują na jagodach. Przed zakupem koniecznie sprawdź jeden szczegół
ZUS, pieniądze
ZUS przeliczy emerytury. Nie na takie wieści czekali seniorzy
Pieniądze
Nawet 1978,49 zł co miesiąc za urodzenie dziecka. Tym kobietom należy się dodatek z ZUS
Karol Nawrocki
Prezydent już podpisał. Sroga kara dla kierowców, muszą się mieć na baczności
emerytura, zus
Pracował 40 lat, zwolnili go tuż przed emeryturą. Takie świadczenie wyliczył mu ZUS
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: